poniedziałek, 24 lipca 2017

"Przyjaciele zwierząt. Sóweczka z fotografii"





Wakacje w pełni. W tym okresie częściej niż kiedykolwiek odwiedzamy lasy i parki, podziwiamy uroki natury uciekając od miejskiego zgiełku i gwaru zatłoczonych ulic. W lesie jesteśmy jednak tylko gośćmi. Jest on domem wielu różnych gatunków zwierząt, które często umykają naszym oczom. Czy więc potrafimy zachować się w nim odpowiednio nie dokuczając zwierzakom? Między innymi o tym opowiada książka wchodząca w skład serii Przyjaciele zwierząt pt. "Sóweczka z fotografii" autorstwa Anieli Cholewińskiej-Szkolik, autorki książek dla dzieci, która swój debiut literacki odnotowała w 2010 roku.

Publikacja jak wskazuje tytuł poświęcona jest najmniejszej sowie europejskiej czyli sóweczce. Tego niezwykłego ptaka poznajemy wraz z rodziną Sosnowskich. Pan Adam Sosnowski jest leśniczym. Od jakiegoś czasu niepokoją go kierowcy quadów, którzy lekceważą zakaz wjazdu do lasu i płoszą mieszkające w nim zwierzęta. Mężczyzna zupełnie nie wie jak poradzić sobie z tym problemem. Z racji zbliżającego się długiego weekendu cała jego rodzina wybiera się do Białowieży. Tam pani Alicja ma wziąć udział w warsztatach fotograficznych prowadzonych przez wielkiego miłośnika ptaków pana Roberta. Dzieci są ogromnie podekscytowane możliwością poobserwowania zwierząt zamieszkujących puszczę Białowieską. Pan Robert pokazuje rodzinie Sosnowskich dziuplę sóweczek. Opowiada o ich zwyczajach i o tym jak wiele trzeba cierpliwości aby sfotografować te niezwykłe ptaki. W trakcie wyjazdu Wojtek zaprzyjaźnia się z Przemkiem i razem spacerują po lesie szukając okazji do zdjęć. Przemek chce zrobić je jednak za wszelką cenę. Nie dba o dobro zwierząt i ich spokój. Gdy Wojtek zabiera go do sóweczek ten zniecierpliwiony płoszy ptaki. Chłopiec bardzo martwi się o młodą sóweczkę, która przestraszona ucieka bardzo oddalając się od swojej dziupli. Nie rozumie dlaczego Przemkowi tak bardzo zależy na zdjęciach a zupełnie nie interesuje go natomiast to, że wyrządza krzywdę zwierzakom...

Sięgając po lekturę dzieci nie tylko przeczytają ciekawą opowieść o maleńkich sóweczkach, ale również poznają wiele ciekawostek związanych z życiem tych niezwykłych zwierząt objętych w Polsce ścisłą ochroną. Informacje te wplecione są w tekst oraz zawarte dodatkowo na kilku ostatnich stronach publikacji. Poza tym wiele scen autorka zaprezentowała z perspektywy zwierząt. Pisała o ich uczuciach, strachu, zwyczajach...

Jeżeli chodzi o historię sóweczek to zdecydowanie czytało się ją bardzo przyjemnie, jest wciągająca i  pouczająca. Fabuła jest naprawdę ciekawa. Poznamy różnorodnych bohaterów zarówno tych dobrych, którzy lubią obserwować sóweczki oraz ich zwyczaje i obecność tych ptaków bardzo ich cieszy, ale i tych, którzy poprzez swą niewiedzę i brak szacunku do przyrody postępują bardzo lekkomyślnie i nieodpowiedzialnie, nie licząc się z konsekwencjami swoich zachowań.

Dzieci zapewne ucieszy fakt iż lektura opatrzona jest czarno - białymi naszkicowanymi ilustracjami, które goszczą licznie na jej kartach. Co równie ważne czytanie ułatwia też dużych rozmiarów czcionka, która z pewnością zachęci dzieci do sięgnięcia po książkę.

Myślę, że lekturę mogę polecić wszystkim maluchom, które lubią czytać o przygodach zwierząt nie koniecznie tych udomowionych jak koty i psy. Nauczy ich ona, że zwierzak to nie rzecz ale żywa istota odczuwająca strach czy ból tak samo jak człowiek. Odwiedzając więc zwierzaki w lesie czyli ich domu powinniśmy zachowywać się tak aby im nie przeszkadzać i nie dokuczać. Z pewnością historia małej sóweczki warta jest uwagi i poświęcenia jej wolnej chwili, których w wakacje żadnemu maluchowi nie powinno zabraknąć ;)



Wydawnictwo: Zielona Sowa
Oprawa: miękka
Format: 128 x 198 mm
Liczba stron: 160
Rok wydania: 2017
Cena:14,99 zł


Brak komentarzy: