piątek, 28 lipca 2017

Blaze i megamaszyny - nowości rynkowe


Każdy maluch ma jakieś swoje ulubione bajki, które chętnie ogląda w TV. Ich bohaterów często można spotkać też na kartach najróżniejszych książeczek dla dzieci. Warto bowiem wykorzystać tę fascynację aby zachęcić dzieci do sięgania po różnorodne publikacje, na kartach których goszczą właśnie ci ulubieni bohaterowie i połączyć zabawę z nauką. Wydawnictwo Media Service Zawada, jak zapewne doskonale wiecie, ma w swojej bogatej ofercie wiele książeczek edukacyjnych i magazynów dla dzieci, których bohaterami są właśnie postacie z popularnych bajek. Każdy maluch znajdzie wśród nich coś dla siebie. Moje dzieci miały okazję przyjrzeć się niedawno kilku tytułom i zabawy było przy tym co niemiara, a i było co zabrać na wakacyjne wypady. Ucieszyły nas między innymi dwa tytuły z serii Blaze i megamaszyny. Jesteście ich ciekawi?

"Blaze i megamaszyny. Uciekające roboty. Tom 5" to lektura do czytania, na kartach której dzieci znajdą zabawną i pouczającą zarazem opowieść. Jej bohaterami są chłopiec nazywany A.J., jego czerwony monster truck o imieniu Blaze oraz mieszkańcy Zderzakowa. Otóż historia rozpoczyna się od tego, że Blaze i A.J. zostają zwabieni do cukierni fantastycznym słodkim zapachem. Clive pokazuje im swoje roboty, które przygotowują wszystkie łakocie. Gdy goście pomagają mu ułożyć smakołyki na ladach do cukierni przyjeżdżają Crusher i Pickle. Jak zwykle ich pojawienie się wróży kłopoty. Uruchamiają oni roboty włączając je na najwyższe obroty w konsekwencji czego te zaczynają szaleć. Opuszczają cukiernię i ruszają w miasto. Blaze i A.J. muszą je jakoś powstrzymać aby nie zasypały słodyczami całej okolicy. To jednak nie będzie takie proste...

Przygoda ta pokazuje małym czytelnikom, że działając wspólnie można poradzić sobie nawet w największych tarapatach. Blaze jest przy tym postacią bardzo pozytywną, zawsze pomaga swoim przyjaciołom, jest pomysłowy, odważny, dlatego wszyscy uważają go za bohatera Zderzakowa. Sama lektura nie jest długa, kilkuminutowa. To co ucieszy dzieci to duża ilość kolorowych ilustracji goszczących na jej stronach. Opowieść w sam raz na wolną chwilę w ciągu dnia.

Gdy natomiast skusimy się na książeczkę "Blaze i megamaszyny. Zabawy z kredkami" również czeka nas mnóstwo zabawy z naszymi ulubieńcami. Kolorowanki, łączenie kropek, labirynty, łączenie obrazków w pary, dorysowywanie brakujących elementów a do tego coś ekstra - fantastyczne kredki o żywych fajnych kolorkach (woskowe i ołówkowe) oraz naklejki w zestawie to doskonały pomysł na długie chwile twórczej i wesołej zabawy.

W towarzystwie Blaze'a naprawdę przyjemnie mija dzieciom wolny czas. Książeczki takie warto więc zawsze mieć w domu a już na pewno będą wielką gratką dla małych miłośników motoryzacji i fanów bajki. Z doświadczenia wiem, że maluchy chętnie sięgają po takie krótkie, niezobowiązujące lektury a dzięki książeczkom aktywizacyjnym ćwiczą zdolności manualne, uczą logicznego myślenia, wykorzystują wielobarwne naklejki i kredki oraz wsłuchują w przygody swoich ulubieńców. Nie pozostaje mi więc nic innego jak tylko zachęcić do sięgnięcia po dowolny z prezentowanych tytułów. Dobra zabawa gwarantowana ;)




Wydawnictwo: Media Service Zawada
Oprawa: miękka
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 24
Format: 215 x 215 mm
Cena: 6,99 zł

Wydawnictwo: Media Service Zawada
Oprawa: miękka
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 16
Format: 290 x 280 mm
Cena: 22,99 zł


czwartek, 27 lipca 2017

"Stacyjkowo. Ruszać czas. Wielki wyścig. Tom 14"


Na kanale MiniMini+ od kilku lat najmłodsi mogą śledzić perypetie sympatycznych bohaterów Stacyjkowa. Wszystkich fanów bajki, ale także dzieci, które nie kojarzą jeszcze jej bohaterów zachęcam do zapoznania się z interesującą serią książeczek opracowaną na motywach tejże animacji pt. "Stacyjkowo. Ruszać czas!". Jesteście ciekawi co skrywa najnowszy 14 tom zatytułowany "Wielki wyścig" ?

Otóż jak zapewne wiecie Stacyjkowo to miasteczko, w którym mieszkają trzy młode jeszcze lokomotywy: Wilson, Koko oraz Bruno. Bohaterowie ci przeżywają liczne przygody, które zawsze są dla nich jakąś lekcją a przy tym wspierają się w trudnych chwilach i nieustannie mogą liczyć na wspólną przyjaźń. Tym razem wokół Stacyjkowa odbywa się wielki wyścig. Dotąd Hektor nie miał sobie równych, wygrywał każdy z nich. Ciuchciaki ochoczo zabrały się do treningu. Czy w końcu znajdzie się ktoś kto pokona Hektora? Czy pomoc przyjacielowi jest ważniejsza od wygranej? Koniecznie zajrzyjcie do książki aby się o tym przekonać...

Prosty, przejrzysty i zrozumiały dla dzieci układ, tekst na boku stron, umieszczony w ramkach oraz pełne kolorowych ilustracji karty z ulubionymi bohaterami w roli głównej to świetny sposób na zabawę dla dzieci, w którą sprytnie wpleciono elementy edukacyjne. Bohaterowie Stacyjkowa, podobnie jak dzieci, ciągle się przecież uczą, odkrywają świat a maluchy wsłuchując się w ich przygody uczą się go razem z nimi. Książeczka będzie wielką gratką dla małych miłośników pociągów oraz oczywiście fanów bajki. Z doświadczenia wiem, że maluchy chętnie sięgają po takie krótkie, niezobowiązujące lektury, dzięki którym mogą nie tylko na ekranach TV, ale również i poza domem spędzać wolny czas w towarzystwie ulubionych bohaterów. Nie pozostaje mi więc nic innego jak tylko zachęcić do sięgnięcia po prezentowany tytuł. Dobra zabawa gwarantowana ;)





Wydawnictwo: Media Service Zawada
Oprawa: miękka
Format: 220 x 215 mm
Liczba stron: 24
Rok wydania: 2017
Cena: 6,99 zł



środa, 26 lipca 2017

"Tego lata, w Zawrociu" Hanna Kowalewska


Życie pisze zaskakujące scenariusze. Jest sztuką, w której każdy z nas gra swoją rolę. Doskonale zdawała sobie z tego sprawę Matylda pełniąca w teatrze funkcję kierowniczki literackiej. Nie rozumiała tylko dlaczego to właśnie jej powierzono rolę, na którą nigdy nie liczyła, której nigdy nawet nie chciała i której zazdrościło jej tak wielu ludzi...

"Tego lata, w Zawrociu" to powieść Hanny Kowalewskiej, polskiej poetki i powieściopisarki. Książka wydana została po raz pierwszy już 20 lat temu i okrzyknięta wówczas bestsellerem. Powróciła w odświeżonej oprawie, a już wkrótce, w ramach serii o Zawrociu, dołączą do niej pozostałe tytuły, aby to niezwykle klimatyczne i urokliwe miejsce znów rozpalało wyobraźnię kolejnych pokoleń czytelników...

Młoda, energiczna, a przy tym pewna siebie Matylda otrzymuje w spadku stary dom w Zawrociu. Jest jedyną spadkobierczynią po babce, którą widziała w swoim życiu zaledwie jeden raz. Staruszka bowiem wyparła się swej córki a zarazem matki Matyldy, dlatego ta nigdy nie miała okazji bliżej jej poznać. Wiadomość o spadku spadła na kobietę nieoczekiwanie tym bardziej, że babka miała jeszcze jedną córkę i wnuków z którymi utrzymywała regularny kontakt. Dlaczego więc ona, Matylda? Co skłoniło babkę do podjęcia właśnie tak niezrozumiałej i zaskakującej dla wszystkich decyzji? Czy był to kaprys starszej pani, a może zemsta bądź też odwrotnie - zadośćuczynienie za przemilczane lata? Te pytania dręczyły Matyldę. Układanka była skomplikowana i składała się z wielu puzzli, ale kobieta wierzyła, że uda jej się przynajmniej w części ją ułożyć. Skrawek po skrawku Zawrocie odsłania przed Matyldą swoje tajemnice. Kobieta jest inteligentna, potrafi łączyć fakty, a dzięki pamiętnikowi znalezionemu w gabinecie dziadka rodzinne sekrety wychodzą na światło dzienne...

Książkę czytało się ogólnie przyjemnie. Akcja początkowo tocz się spokojnie i powoli dopiero gdzieś od połowy zaczyna nabierać prędkości. Zarówno narratorką jak i główną bohaterką powieści jest Matylda. To z jej perspektywy poznajemy Zawrocie, miejsce zupełnie dotąd obce kobiecie. Przyjeżdża do niego latem i jest zachwycona okolicą. Szybko się jednak orientuje, że ktoś inny liczył na spadek po babce. Traktowana jest więc przez rodzinę raczej oschle i nieprzychylnie. Również Anna, udająca serdeczną przyjaciółkę, kierowana chęcią zemsty próbuje wpłynąć na Matyldę. Ta jednak zachowuje czujność i nie daje się wodzić za nos. Duża w tym zasługa pamiętników prowadzonych przez jej dziadka i babkę, ale też życiowych doświadczeń kobiety.

Matylda odkrywając Zawrocie odkrywa burzliwą przeszłość swojej babki, jej pragnienia, niepowodzenia i intencje. Staruszka wybrała ją nie bez powodu. Powierzyła jej zadanie choć właściwie na nic nie liczyła, nie mogła liczyć... Tajemnice Zawrocia, te z dalekiej i bliskiej przeszłości, wyjątkowy charakter tego miejsca i ludzie, którzy zetknęli się z nim z różnych powodów sprawiają, że warto poświęcić książce wolną chwilę. Historia może nie porywa i nie ma w niej gwałtownych zwrotów akcji, ale Zawrocie bez wątpienia przyciąga czytelnika. Czas jakby zatrzymał się tam w miejscu. Autorka jednak nie idealizuje bohaterów. Pokazuje świat takim jaki jest. Pokazuje, że każda decyzja niesie za sobą szereg konsekwencji, a to jak potoczy się nasze życie zależy tylko od nas samych. Polecam ;)





Wydawnictwo: Literackie
Oprawa: broszurowa ze skrzydełkami
Format: 130 x 205 mm
Liczba stron: 256
Rok wydania: 2017
Cena: 29,67 zł


wtorek, 25 lipca 2017

"Kłopotliwy łoś. Przyjaciele zwierząt" Aniela Cholewińska-Szkolik


Po lekturze poświęconej małej sóweczce i perypetiom rodziny leśniczego z Chabrówki z entuzjazmem zasiadłam do kolejnej książki z serii Przyjaciele zwierząt. Tym razem pomocy ludzi potrzebował młody bezbronny łoś, a pomoc ta jak się później okazało przyszła z najmniej oczekiwanej strony...

"Kłopotliwy łoś" to książka, w której czytelnik przenosi się do malowniczej leśniczówki w Chabrówce usytuowanej blisko lasu, której mieszkańcy kochają zwierzęta i zawsze stają w ich obronie. Leśniczy kategorycznie sprzeciwia się budowie obwodnicy, która miałaby być poprowadzona przez las. Obawia się o zwierzęta, które spłoszy gwar ruchliwej drogi. Martwi go też konieczność wycięcia dużej ilości drzew stanowiących dom wielu różnych gatunków zwierzaków. Zwolennikiem budowy jest jednak szwagier leśniczego, Roman. Gdy jego żona ulega wypadkowi samochodowemu, spowodowanemu wtargnięciem na drogę łosia, postanawia zrobić wszystko aby budowę obwodnicy doprowadzić do skutku. Roman wracając pewnego wieczora z synem leśniczego do domu na drodze znajduje małego rannego łosia. Z początku jest tą sytuacją rozgniewany, nie interesuje go bowiem los zwierzaka jednak w końcu decyduje się zabrać go ze sobą. Łoś po kilkunastu godzinach spędzonych u Romana trafia do schroniska. Czy jednak młody łoszak przeżyje bez matki. Jak ta przygoda wpłynie na samego Romana, człowieka któremu dobro zwierząt nigdy specjalnie nie leżało na sercu? Czy ktoś taki może się jeszcze zmienić?

Akcja powieści toczy się wartko, jest bardzo rozwinięta i naprawdę dużo się dzieje. Cieszę się, że dzieci z takich właśnie lektur mogą dowiedzieć się o tym jak żyją łosie i jak ważne są chociażby przejścia usytuowane nad drogami, które pozwalają zwierzakom swobodnie się przemieszczać bez potrzeby przemierzania ruchliwych dróg. Na pewno trzeba też uczyć maluchy empatii, szacunku do życia i uczulać na krzywdę i potrzeby zwierząt. Ta publikacja świetnie się w tym przypadku sprawdza. Autorka na jej kartach pokazała bowiem nie tylko tych dobrych, kochających zwierząt bohaterów ale również tych złych, a właściwie nie rozumiejących potrzeb i zachowań zwierzaków, którzy właśnie w dużej mierze poprzez niewiedzę, brak tolerancji i szacunku do istot żywych po prostu im szkodzili.

Sięgając po lekturę dzieci nie tylko przeczytają ciekawą opowieść o małym łosiu, ale również poznają wiele ciekawostek związanych z życiem tych niezwykłych zwierząt, które objęte są w Polsce ścisłą ochroną. Informacje te wplecione są w tekst oraz zawarte dodatkowo na kilku ostatnich stronach publikacji w postaci małego kompendium. Poza tym wiele scen autorka zaprezentowała z perspektywy zwierząt. Pisała o ich uczuciach, strachu o tym jak przywiązują się do tych, którzy otaczają je opieką, karmią...

Jeżeli chodzi o historię łosi to zdecydowanie czytało się ją bardzo przyjemnie, jest wciągająca i pouczająca. Dzieci zapewne ucieszy fakt iż lektura opatrzona jest czarno - białymi ilustracjami, które goszczą średnio na co drugiej rozkładówce. Co równie ważne czytanie ułatwia też prosty tekst i dużych rozmiarów czcionka, która z pewnością zachęci dzieci do samodzielnego sięgnięcia po książkę. Dla mojej córki zachętą okazała się też urocza okładka.

Myślę, że lekturę mogę polecić wszystkim maluchom, które lubią czytać/słuchać o przygodach zwierząt nie koniecznie tych udomowionych jak koty i psy. Nauczy ich ona, że zwierzak to nie rzecz ale żywa istota odczuwająca strach czy ból tak samo jak człowiek. Z pewnością historia małego łoszaka warta jest uwagi i poświęcenia jej wolnej chwili, których w wakacje jest znacznie więcej. Gorąco polecam ;)








Wydawnictwo: Zielona Sowa
Oprawa: miękka
Liczba stron: 160
Rok wydania: 2017
Format: 128 x 198 mm
Kategoria wiekowa: 6 - 8 lat
Cena: 14,99 zł



poniedziałek, 24 lipca 2017

"Przyjaciele zwierząt. Sóweczka z fotografii"





Wakacje w pełni. W tym okresie częściej niż kiedykolwiek odwiedzamy lasy i parki, podziwiamy uroki natury uciekając od miejskiego zgiełku i gwaru zatłoczonych ulic. W lesie jesteśmy jednak tylko gośćmi. Jest on domem wielu różnych gatunków zwierząt, które często umykają naszym oczom. Czy więc potrafimy zachować się w nim odpowiednio nie dokuczając zwierzakom? Między innymi o tym opowiada książka wchodząca w skład serii Przyjaciele zwierząt pt. "Sóweczka z fotografii" autorstwa Anieli Cholewińskiej-Szkolik, autorki książek dla dzieci, która swój debiut literacki odnotowała w 2010 roku.

Publikacja jak wskazuje tytuł poświęcona jest najmniejszej sowie europejskiej czyli sóweczce. Tego niezwykłego ptaka poznajemy wraz z rodziną Sosnowskich. Pan Adam Sosnowski jest leśniczym. Od jakiegoś czasu niepokoją go kierowcy quadów, którzy lekceważą zakaz wjazdu do lasu i płoszą mieszkające w nim zwierzęta. Mężczyzna zupełnie nie wie jak poradzić sobie z tym problemem. Z racji zbliżającego się długiego weekendu cała jego rodzina wybiera się do Białowieży. Tam pani Alicja ma wziąć udział w warsztatach fotograficznych prowadzonych przez wielkiego miłośnika ptaków pana Roberta. Dzieci są ogromnie podekscytowane możliwością poobserwowania zwierząt zamieszkujących puszczę Białowieską. Pan Robert pokazuje rodzinie Sosnowskich dziuplę sóweczek. Opowiada o ich zwyczajach i o tym jak wiele trzeba cierpliwości aby sfotografować te niezwykłe ptaki. W trakcie wyjazdu Wojtek zaprzyjaźnia się z Przemkiem i razem spacerują po lesie szukając okazji do zdjęć. Przemek chce zrobić je jednak za wszelką cenę. Nie dba o dobro zwierząt i ich spokój. Gdy Wojtek zabiera go do sóweczek ten zniecierpliwiony płoszy ptaki. Chłopiec bardzo martwi się o młodą sóweczkę, która przestraszona ucieka bardzo oddalając się od swojej dziupli. Nie rozumie dlaczego Przemkowi tak bardzo zależy na zdjęciach a zupełnie nie interesuje go natomiast to, że wyrządza krzywdę zwierzakom...

Sięgając po lekturę dzieci nie tylko przeczytają ciekawą opowieść o maleńkich sóweczkach, ale również poznają wiele ciekawostek związanych z życiem tych niezwykłych zwierząt objętych w Polsce ścisłą ochroną. Informacje te wplecione są w tekst oraz zawarte dodatkowo na kilku ostatnich stronach publikacji. Poza tym wiele scen autorka zaprezentowała z perspektywy zwierząt. Pisała o ich uczuciach, strachu, zwyczajach...

Jeżeli chodzi o historię sóweczek to zdecydowanie czytało się ją bardzo przyjemnie, jest wciągająca i  pouczająca. Fabuła jest naprawdę ciekawa. Poznamy różnorodnych bohaterów zarówno tych dobrych, którzy lubią obserwować sóweczki oraz ich zwyczaje i obecność tych ptaków bardzo ich cieszy, ale i tych, którzy poprzez swą niewiedzę i brak szacunku do przyrody postępują bardzo lekkomyślnie i nieodpowiedzialnie, nie licząc się z konsekwencjami swoich zachowań.

Dzieci zapewne ucieszy fakt iż lektura opatrzona jest czarno - białymi naszkicowanymi ilustracjami, które goszczą licznie na jej kartach. Co równie ważne czytanie ułatwia też dużych rozmiarów czcionka, która z pewnością zachęci dzieci do sięgnięcia po książkę.

Myślę, że lekturę mogę polecić wszystkim maluchom, które lubią czytać o przygodach zwierząt nie koniecznie tych udomowionych jak koty i psy. Nauczy ich ona, że zwierzak to nie rzecz ale żywa istota odczuwająca strach czy ból tak samo jak człowiek. Odwiedzając więc zwierzaki w lesie czyli ich domu powinniśmy zachowywać się tak aby im nie przeszkadzać i nie dokuczać. Z pewnością historia małej sóweczki warta jest uwagi i poświęcenia jej wolnej chwili, których w wakacje żadnemu maluchowi nie powinno zabraknąć ;)



Wydawnictwo: Zielona Sowa
Oprawa: miękka
Format: 128 x 198 mm
Liczba stron: 160
Rok wydania: 2017
Cena:14,99 zł


niedziela, 23 lipca 2017

"Pakiet Księżniczki. Złota biblioteczka" Andrea Posner-Sanchez



Które dziecko, a szczególnie która dziewczynka, nie kojarzy księżniczek Disney'a? Każda z nich jest inna i każda, bez wyjątku, uwielbiana przez maluchy. Moje dziewczynki doskonale znają ich perypetie chociażby z ekranów TV, ale zawsze ochoczo sięgają po lektury obrazujące zarówno ich nowe jak i kultowe już przygody. W ten oto sposób nasza biblioteczka powiększyła się o kolejny fantastyczny tytuł tj. "Disney Księżniczka. Złota biblioteczka".

Na tytuł ten składa się jednak nie jedna a sześć oddzielnych książeczek tworzących fantastyczny zestaw. Trzy pierwsze pozycje wchodzące w jego skład to opowieści dobrze znane dzieciom tj. Zaplątani, czyli historia Roszpunki, Księżniczka i Żaba, to natomiast opowieść o marzycielce Tianie oraz Merida Waleczna. Kolejne trzy tytuły obrazują natomiast zupełnie nowe perypetie Kopciuszka, Ariel oraz Belli. Księżniczki wcielają się w nich w role opiekunek.

Tekst pojedynczych opowieści nie jest zbyt długi, kilkunastominutowy, a każda historia niewątpliwie potrafi wciągnąć młodego czytelnika, szczególnie dziewczynki. Księżniczki przedstawione są za każdym razem tradycyjnie jako postaci bardzo pozytywne a przy tym niezwykle piękne i dobre. Są przy tym odważne i pomysłowe i potrafią znaleźć wyjście z najbardziej beznadziejnej sytuacji. Akcja każdej opowieści toczy się wartko, nie ma w nich miejsca na długie i nudne opisy. Każdy tytuł wchodzący w skład zestawu poza fantastycznym tekstem bogaty jest w równie niesamowite, duże disneyowskie ilustracje, które są wspaniałym dopełnieniem tych ponadczasowych opowieści, historii o miłości, przyjaźni, marzeniach i poświęceniu. Bajki oczywiście dobrze się kończą a dobro triumfuje. Cóż można chcieć więcej?

Jestem pewna, że taki zestaw z powodzeniem zainteresuje wszystkie małe fanki disneyowskich księżniczek. Wizualnie i pod względem treści jest oczywiście bardzo dziewczęcy, wypada więc naprawdę interesująco. Warto przeczytać i przenieść się choćby na małą chwilę do magicznego świata Disney'a ;)







Wydawnictwo: Egmont
Oprawa: miękka
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 144
Format: 165 x 202 mm
Cena detaliczna: 44,99 zł
Sklep Platon24: 30,14 zł


sobota, 22 lipca 2017

"222 żarty i dowcipy"



Nie każdy ma smykałkę do opowiadania dowcipów choć umiejętność ta niewątpliwie czasem się w życiu przydaje. Małe dzieci potrafią śmiać się niemal ze wszystkiego. Starsze są już nieco bardziej wymagające. Trudno jest jednak znaleźć dowcipy adekwatne tematycznie do ich młodego wieku. Niedawno zagościła w naszym domu przepełniona humorem niewielkich rozmiarów książeczka pt. "222 żarty i dowcipy" i przyznam, że okazji do śmiechu było sporo, a śmiały się nie tylko maluchy ;)

Publikacja, jak wskazuje tytuł, jest zbiorem aż 222 różnorodnych dowcipów adresowanych do dzieci w każdym wieku począwszy od przedszkola. Ich tematyka jest bardzo różnorodna, choć przeważają żarty o szkole z Jasiem w roli głównej. Wygodny mały format ułatwia spakowanie książeczki do plecaka czy torebki co z kolei pozwala sięgać po nią zawsze i wszędzie. A poniżej kilka przykładów żartów jakie w niej czekają na rządnych śmiechu czytelników:

Jaś spaceruje z mamą po parku i widzi, jak paw rozkłada ogon.
- Mamo, mamo - krzyczy - patrz, kwitnąca kura!

Dwaj chłopcy podbiegają do policjanta:
- Panie władzo, szybko, nasz nauczyciel!
- Co się stało? Napadli go?
- Nie, nieprawidłowo zaparkował...

- Jasiu, kim jest twój ojciec?
- On jest chory.
- Ale co on robi?
- Kaszle.


Oczywiście warto rozwijać u dzieci poczucie humoru. Uśmiech zawsze przyciąga ludzi, pomaga w nawiązywaniu znajomości, radzeniu sobie w sytuacjach stresowych, ma też doskonały wpływ na nasze zdrowie. Przypominajmy jednak maluchom, że każdy żart ma jakieś granice. Nie można śmiać się kosztem innych i dlatego warto sięgnąć chociażby po tę niewielką książeczkę z neutralnymi dowcipnymi anegdotami, które rozbawią towarzystwo i rozluźnią każdą atmosferę. Oczywiście polecam ;)





Wydawnictwo: Aksjomat
Oprawa: miękka
Format: 115 x 165 mm
Liczba stron: 96
Rok wydania: 2015
Cena: 5,99 zł

http://www.aksjomat.com/

piątek, 21 lipca 2017

"Mistrz matematyki od 9 lat"



Wiem, że są wakacje i dzieci niespecjalnie myślą teraz o nauce, ale trafiłam na fajny zeszyt ćwiczeń matematycznych, który pomaga utrwalić zdobytą wiedzę pt. "Mistrz matematyki od 9 lat", i na który warto zwrócić uwagę.

Otóż jest to zeszyt różnorodnych zadań matematycznych adresowany jak wskazuje tytuł dla dzieci powyżej dziewiątego roku życia, czyli począwszy gdzieś od klasy trzeciej szkoły podstawowej. Trzecioklasiści co prawda nie poradzą sobie ze wszystkimi zadaniami, ale ich większa część nie sprawi im problemu. Czwartoklasiści będą z kolei mogli już znacznie więcej, a właściwie wszystko. W sumie dla tych młodszych przeszkodą będą tylko takie rzeczy jak pisemne dodawanie, odejmowanie, mnożenie i dzielenie w zakresie tysiąca, ale może właśnie będzie to okazja aby się tego nauczyć ;)

Układ książeczki jest czytelny i atrakcyjny dla uczniów. Na każdej stronie, w nagłówku, znajduje się informacja o tym jaka partia materiału się na niej znajduje. Na końcu zeszytu dzieci mogą natomiast upewnić się czy dobrze rozwiązały poszczególne zadania, gdyż znajdują się tam wszystkie ich rozwiązania.

Matematyka nie jest nauka prostą. Zaległości nabyte we wczesnych latach szkolnych piętrzą się przez kolejne lata. Warto więc inwestować w różnorodne pomoce naukowe pomagające dzieciom utrwalić zdobytą wiedzę i poćwiczyć to co sprawia trudność. Ta książeczka jest naprawdę fajnym do tego materiałem. Ponadto z doświadczenia wiem, że dzieci chętniej sięgają po takie niezobowiązujące i nieoceniane przez nauczyciela zestawy ćwiczeń.

Ogólnie jestem z tego zeszytu bardzo zadowolona. Zadania są ciekawe, różnorodne a wybrane zagadnienia idą w parze z programem szkolnym. Przy kompletowaniu szkolnej wyprawki warto zaopatrzyć dziecko i w tę właśnie publikację. Na pewno się opłaci ;)

* W serii dostępne również inne tytuły:
Mistrz matematyki od 7 lat
Mistrz matematyki od 8 lat






Wydawnictwo: Aksjomat
Oprawa: miękka
Liczba stron: 46
Format: 297 x 210 mm
Rok wydania: 2015
Cena: 7,90 zł

http://www.aksjomat.com/

czwartek, 20 lipca 2017

"5-latek bawi się i uczy. Edukacyjna teczka dla pięciolatka"


Książeczki aktywizujące z różnorodnymi zadankami cieszą się w naszym domu dużym zainteresowaniem. Zawsze staram się mieć coś w zanadrzu. Zabieramy je w podróż, bawimy się w domu, przyjemnie spędzamy wolny czas i uczymy nowych rzeczy.  W ręce mojej pięciolatki trafiła niedawno interesująca pozycja pt.  „5-latek bawi się i uczy. Edukacyjna teczka dla pięciolatka”. Jest to ciekawy zestaw plastyczno-edukacyjny dla dzieci w wieku przedszkolnym. Ta kolorowa teczka z poręcznym uchwytem kryje w swoim wnętrzu same wspaniałości, które nie pozwolą nikomu się nudzić.


W środku znalazłam aż 4 różne książeczki, zakładkę do książki oraz zestaw naklejek. Pierwsza z publikacji to kolorowanka (16 str. ) pt. Zabawki. Na jej kartkach maluchy znajdą urocze obrazki przedstawiające zabawki, które oczywiście trzeba wypełnić kolorami. Obrazki są podpisane więc najmłodsi oswajają się przy okazji z literkami, a jeżeli już kilka znają mogą spróbować je odczytać. Kolorowanki są proste, w sam raz dla małego przedszkolaka.

Druga z książeczek nosi tytuł Uczę się literek (12 str. ). Jej kartki są wykonane z papieru zmywalnego. Jak się pewnie domyślacie chodzi o książeczkę, której strony są twarda i śliskie przystosowane specjalnie do wycierania markera suchościeralnego gąbką. Bardzo lubię tego typu publikacje. Świetnie sprawdzają się zarówno w podróży jak i w domu. Z taką książeczką można bawić się w nieskończoność. Jeżeli efekt nas nie zadowoli zmazujemy i poprawiamy. W końcu trening czyni mistrza. Są tu przede wszystkim ćwiczenia na rysowanie po śladzie. Zadania wyglądają ogólnie bardzo zachęcająco, są proste, różnorodne, atrakcyjne i kolorowe, a z ich rozwiązaniem poradzi sobie każdy przedszkolak.

Kolejna książeczka zatytułowana jest Zaczynam czytać z Zuzią i Leonem (32 str. ). Maluchy znajdą w niej proste zadanka z literkami w roli głównej, które trzeba rozwiązać aby odgadnąć jakieś hasło. Są tu też zadania, do wykonania których należy użyć naklejek dołączonych do zestawu, są zgadywanki i krótkie teksty. Fajnie sprawdzają się te czytanki, w których wyrazy zastępują obrazki. Można czytać je na przemian z dzieckiem. Z tej książeczki jestem bardzo zadowolona. Na pewno pomoże córce w poznawaniu liter, tworzeniu prostych słów, zachęci do podejmowania prób czytania. Grafika jest rewelacyjna, kolorowa i zabawna, a w towarzystwie myszki Zuzi i lwa Leona bardzo przyjemnie mija czas.

Ostatnią książką jaką znaleźliśmy w zestawie jest bajka pt. Trzy świnki (16 str. ). Jest to oczywiście bardzo popularna i pouczająca bajka o przygodach małych świnek, które wyruszyły w świat, aby założyć własne rodziny i zbudować sobie domy. Pierwsza świnka zbudowała szybko domek ze słomy, druga tylko odrobinę solidniejszy bo z desek, a trzecia budowała długo i dokładnie z cegieł… Opracowanie bajki jest ciekawe a tekst wciągający. Wzbogacają go wielobarwne, przyjemne dla oka ilustracje. Dodam jeszcze, że tekstu nie ma tak naprawdę zbyt wiele mimo to nie pominięto żadnego istotnego wydarzenia. Dzięki takiej wersji można zasiąść do lektury właśnie z odrobinę młodszym dzieckiem, nawet trzyletnim, bez obaw, że znudzi go nasze czytanie.

Cały zestaw jest bardzo fajny i kolorowy, a dzieciaczki mogą się przy nim świetnie bawić i uczyć. Zadanka są prościutkie i raczej nie sprawiają maluchom większych problemów. Książeczki z tekstem oswoją je natomiast z literkami, zachęcą do nauki czytania i będą fajną pomocą do ćwiczeń w domu. Na pewno warto po niego sięgnąć gdyż poprzez tego typu ćwiczenia dzieci rozwijają zdobyte dotąd umiejętności a także bawią się przyswajając nowe rzeczy oraz oswajają z tym co czeka je w szkolnej ławce. Zestaw jest odpowiednio dostosowany do poziomu dziecka i podpowiada rodzicom co na tym konkretnym etapie maluch powinien już umieć aby w szkole nie zostać w tyle za innymi dziećmi. Polecam go wszystkim 5-latkom (podobne teczki są również dostępne dla dzieci w wieku 3, 4, 6 lat), jestem pewna, że taka inwestycja zaowocuje w przyszłości gdyż zestaw jest naprawdę wart uwagi ;)




Wydawnictwo: Aksjomat
Oprawa: teczka
Format: 320 x 275 mm
Rok wydania: 2017
Cena: 14,90 zł

http://www.aksjomat.com/


środa, 19 lipca 2017

"Sekretnik zakręconej dziewczyny"


Pamiętnik czy też sekretnik jest powiernikiem największych sekretów, doświadczeń i wspomnień. Przyjemnie jest go zarówno prowadzić jak i sięgnąć po takowy po latach. Niezwykła pamiątka. Nie mogłyśmy przejść więc obojętnie z dziewczynkami obok pięknego sekretnika, który oprócz miejsca na zapiski zawiera masę typowo dziewczęcych ciekawostek.

"Sekretnik zakręconej dziewczyny", bo o nim mowa, to fantastyczna pozycja dla każdej młodej dziewczyny, idealne miejsce do notowania własnych tajemnic, przeżyć i właściwie wszystkiego na co mamy tylko ochotę. Pamiętnik to wszak rewelacyjna pamiątka z dzieciństwa, którą docenimy za X lat gdy przypadkiem wpadnie nam w ręce. Osobiście zachęcam własną córkę do prowadzenia pamiętnika, a że ten akurat idealnie wpasował się w jej gust, nie zajęło mi to zbyt dużo czasu ;)

Sekretnik zarówno z zewnątrz jak i w środku wygląda świetnie. Dzięki praktycznej spirali kartki nie zamykają się co jest bardzo wygodne podczas pisania. Oprócz miejsca na własne zapiski znajdziemy w nim również naklejki, trochę humoru, quizów, zabaw modowych. Jest w nim też miejsce przygotowane z myślą o najbliższych przyjaciółkach, w którym to one zapisują od siebie kilka słów. Jest przy tym mnóstwo fotografii i kolorowych ilustracji a wszystko to wpasowane w typowo dziewczęcą szatę graficzną.

Z takim sekretnikiem czas mija naprawdę przyjemnie. Dziewczynki bawią się, piszą, projektują... Córka jest nim zachwycona więc na pewno warto było zainteresować się tym właśnie tytułem. Oczywiście polecam ;)



* W serii również Sekretnik przyjaciółki zwierząt



Wydawnictwo: Aksjomat
Oprawa: twarda na spirali
Format: 170 x 215 mm
Liczba stron: 96
Rok wydania: 2016
Cena: 22,90 zł

http://www.aksjomat.com/