poniedziałek, 8 maja 2017

"Na ratunek!" Stefan Kołecki - gra planszowa


Dobra gra w dobrej cenie to fantastyczna seria bestsellerowych gier planszowych dla dzieci a właściwie dla całych rodzin. Cykl ten charakteryzuje się kilkoma rzeczami. Otóż autorami gier wliczanych do serii są Polacy a o ich oprawę graficzną dba nieustannie Maciej Szymanowicz. Seria jest rozpoznawalna i nie trudno którykolwiek z tytułów wypatrzyć na półce sklepowej, a doliczyłam się już 14 wydanych dotąd gier. Co niemniej ważne te bardzo różnorodne gry są niezwykle atrakcyjne dla dzieci a ponadto wyjątkowo tanie jak na planszówki. A, że niedawno wydawnictwo Egmont wzbogaciło serię o kolejny fantastyczny tytuł z ochotą zasiadłam całą rodziną do rozgrywki by po raz kolejny utwierdzić się w przekonaniu, że było warto!

"Na ratunek!" to gra prosta i emocjonująca a przy okazji edukująca dzieci w kwestii bezpieczeństwa. Maluchy znajdą w tym maleńkim kolorowym pudełku:

16 tekturowych pojazdów ratunkowych (po 4 dla każdego gracza: wóz strażacki, radiowóz, holownik, karetka pogotowia)
24 tekturowe kafelki wypadków (po 6 każdego rodzaju)
4 tekturowe kafelki fałszywych alarmów
16 tekturowych żetonów alarmu
4 tekturowe znaczniki zakazu
Krótką zrozumiałą instrukcję gry

Celem gry jest wysyłanie wozów ratunkowych do najróżniejszych wypadków. Ważne jest żeby do konkretnego zdarzenia wysłać odpowiedni wóz ratunkowy bo tylko wówczas zdobywamy kafelek. Wygrywa bowiem ten gracz, który zdobędzie ich najwięcej bądź jako jedyny pozostanie w grze. Trafiają się bowiem również fałszywe alarmy, a gdy uzbieramy ich 5, automatycznie odpadamy z gry.

Aby rozpocząć rozgrywkę układamy na stole obrazkami do dołu kafelki wypadków i fałszywych alarmów pomieszane ze sobą. Każdy gracz dostaje zestaw czterech pojazdów ratunkowych (wóz strażacki, radiowóz, karetkę i holownik) i kładzie je zakryte przed sobą. Dodatkowo mieszamy je tak aby nie wiedzieć gdzie znajduje się dany wóz. Każdy gracz dostaje też losowo wybrany jeden znacznik zakazu i trzyma go zakrytego przed sobą. Żetony alarmu kładziemy obok i rozpoczynamy rozgrywkę. Pierwszy z graczy odkrywa dowolny pojazd a następnie, jednym tylko ruchem, próbuje znaleźć na stole kafelek do niego pasujący. Można go rozpoznać po kolorze ramki a także oczywiście samym zdarzeniu. Takie poszukiwania przypominają odrobinę memory. Gdy więc odkryty kafelek jest w odpowiednim kolorze umieszczamy go przed sobą i gracz gra dalej. Odkrywa drugi pojazd i ponownie stara się wytypować odpowiedni kafelek. Gdy mu się to udaje to samo robi z pozostałymi dwoma wozami. Gdy w końcu popełni błąd zostawia przed sobą zdobyte w swojej turze kafelki i grę rozpoczyna kolejny gracz mając oczywiście na uwadze to czego dowiedział się obserwując swoich poprzedników. Ci bowiem w chwilach pomyłki zakrywają kafelki ponownie i pozostawiają je na stole więc jeśli uda nam się zapamiętać co gdzie było już odkryte łatwiej nam dopasować do naszych wozów ratunkowych kafelki.

Tematyka gry jest dla dzieci wciągająca i atrakcyjna a dzięki temu mogą zdobyć też wiele cennych wiadomości odnośnie działania służb ratunkowych. Gra wymaga koncentracji, ćwiczy pamięć i jest czym w rodzaju nowej odsłony kultowej gry memory. Z dziećmi zagrałam w nią już wiele razy. Właściwie już po pierwszym zapamiętały zasady i z ochotą rozkładały kafelki do kolejnych rozgrywek. Gra jest niewielka a to jej wielki atut. Można zabrać ją właściwie wszędzie a i na półce zajmuje niewiele miejsca. Fajna jest jej grafika, zabawna i kolorowa a wykonanie nie budzi żadnych zastrzeżeń. Jak za tak niską cenę na pewno warto się na nią skusić. Z pewnością nie będzie stała na półce zbierając kurz. Polecam ;)



Wydawca gry: Egmont
Oprawa: pudełko kartonowe
Format: 125 x 195 mm
Wiek graczy: 5+
Ilość graczy: 2 - 4
Rok wydania: 2017
Cena: 14,93 zł




Brak komentarzy: