wtorek, 9 maja 2017

"Mali detektywi" Jim Deacove - gra planszowa


Wydawnictwo Egmont całkiem niedawno wypuściło na rynek kolejną fantastyczną serię gier dla najmłodszych, nawet trzyletnich dzieci, pt. Rodzinka wygrywa. W tej serii nie chodzi o wygraną tylko o wspólną grę, umiejętność współdziałania i pracy w zespole a nie przeciwko sobie. W skład cyklu wchodzą obecnie trzy gry. Pisałam już o "Kotku Psotku" więc dziś kilka słów na temat gry "Mali detektywi". Zdecydowanie nie jest to typowa planszówka choć zabawa w trakcie rozgrywki jest przednia. Zacznijmy jednak od początku...

W kartonowym pudełku znalazłam:
Planszę
1 drewniany znacznik skrzyni + naklejka na skrzynię
1 wskazówka zegara
12 żetonów zegara
24 żetony przedmiotów (12 par)
Instrukcję gry

Celem gry jest odgadnięcie jakie trzy przedmioty ukryte zostały pod skrzynią. Aby jednak tego dokonać trzeba w pierwszej kolejności odkryć wszystkie pozostałe rzeczy i wydedukować czego brakuje na planszy.
Aby zagrać w tę grę trzeba najpierw zbudować przestrzenną planszę. Następnie odwracamy żetony przedmiotów lupami do góry, mieszamy je i losowo układamy trzy z nich w otworze znajdującym się na strychu, który po tej czynności przykrywamy skrzynią. Do żetonów pozostałych na stole dokładamy te z zegarem, mieszamy wszystkie razem i również lupami do góry, układamy na planszy w różnych pomieszczeniach wedle wskazówek. W górnym rogu pomieszczeń znajduje się liczba żetonów, które powinny się w nim znaleźć. Zegarek ustawiamy na godzinie 12.

Przebieg gry wygląda w ten sposób, że gracz w swojej turze odkrywa dwa dowolne żetony i sprawdza czy udało mu się znaleźć parę. Jeżeli udało się tego dokonać układa przedmioty te u dołu planszy na odpowiednim obrazku a grę kontynuuje kolejny gracz. Jeżeli przedmioty są różne zakrywa je z powrotem i kolejny gracz na zasadzie memory próbuje wytypować parę. Jeżeli natomiast jeden bądź dwa z odkrytych żetonów przedstawiają zegary wówczas gracz wrzuca je do otworu na planszy obok schodów i przesuwa zegar o jedną lub dwie godziny, w zależności od tego ile zegarów odkrył. Czas więc biegnie i gdy zegar znów wybije dwunastą gra kończy się a gracze muszą  w tym momencie wskazać jakie trzy przedmioty znajdują się pod skrzynią.

Gra oparta jest na prostych zasadach i nawet trzy - czteroletnie dzieci szybko je opanują. Jednak w przeciwieństwie do typowych gier planszowych uczy dzieci współpracy, nie rywalizacji co jest jej wielkim plusem. Grając dzieci również ćwiczą pamięć czy dedukcję. Świetna jest też grafika i wykonanie gry. Solidne drewniane i tekturowe elementy pozwalają czerpać z gry przyjemność przez długi czas. Dzięki ruchomym i przestrzennym elementom rozgrywka jest atrakcyjna szczególnie dla najmłodszych graczy a sam wątek detektywistyczny przyciąga maluchy zachęcając do odkrywania tajemnic ukrytych na strychu...

Moje dzieci lubią planszówki, jednak nie często mają okazję zagrać wspólnie a nie przeciwko sobie. Była to dla nich ciekawa odmiana ale przyjęli ten pomysł bardzo entuzjastycznie. Rozgrywka jest ogólnie wesoła i pełna emocji, które podsyca dodatkowo upływający czas. Oczywiście im więcej osób zasiądzie przy planszy tym lepiej. Na pewno warto więc pomyśleć o zakupie tejże gry chociażby z racji zbliżającego się Dnia Dziecka i zaproponować maluchom wspólną grę. Dla dzieci takie spędzenie czasu na pewno będzie bardzo miłym akcentem. Gorąco polecam ;)






Wydawca gry: Egmont
Oprawa: pudełko kartonowe
Format: 260 x 260 mm
Wiek graczy: 3 +
Ilość graczy: 1 - 8
Rok wydania: 2016
Cena: 44,93 zł



Brak komentarzy: