środa, 31 maja 2017

"Saga rodu Cantendorfów. Cena szczęścia Tom 2" Mirek Krystyna


Gdy tylko wśród nowości wydawniczych wypatrzyłam drugi tom trylogii Saga rodu Cantendorfów pt. "Cena szczęścia" bez wahania zasiadłam do jego lektury. Autorka opowiada czytelnikowi przejmującą historię o sile miłości, marzeniach, konwenansach i silnych kobietach, które postanowiły zawalczyć o siebie czasem na przekór wszystkiemu i wszystkim...

Krystyna Mirek w swojej historii przybliża czytelnikowi bogatego i przystojnego hrabiego Aleksandra, który pomimo swej pozycji nie jest człowiekiem szczęśliwym ani spełnionym. W ciągu ostatnich lat zmarły cztery jego żony. Wydarzyło się to w dość tajemniczych okolicznościach i o zamku oraz jego właścicielu nieustannie krążą dziwne czasem nawet straszne opowieści. Ludzie wymyślają bowiem najróżniejsze powody tych tragedii upatrując w nich nawet działanie czarnej magii. W okolicy mieszka bowiem wiedźma, która zna się na najróżniejszych specyfikach i którą wzywa się czasem do chorych. Robią to jednak tylko ludzie w akcie desperacji, na co dzień bowiem wiedźmy unika się jak ognia. Hrabia ku zdziwieniu i oburzeniu środowiska zaręcza się nieoczekiwanie z niezamożną dziewczyną. Kate jest jednak piękna, wyjątkowo odważna i zakochana w Aleksandrze i to właśnie sprawiło, że jego serce skłoniło się ku niej. Czy jednak miłość ubogiej Kate i zamożnego hrabiego ma rację bytu? Czy ludzie żyjący w dwóch odmiennych światach mogą związać się na całe życie i być ze sobą szczęśliwi? To nie będzie łatwe, ale Kate ma coś o czym nie wie nikt. Dziewczyna ma za sobą wiedźmę, która zaoferowała jej pomoc w zdobyciu serca Aleksandra. Po jej stronie staje też gospodyni zamku, która wychowała Aleksandra jak własnego syna. Niestety była kochanka hrabiego nie daje za wygraną. Knuje intrygę aby stanąć z nim na ślubnym kobiercu zapewniając sobie tym samym dostatnie życie, które jak sądzi należy się właśnie jej. Po głowie Kate kołują najróżniejsze myśli. Stanowczo żąda od Aleksandra aby odprawił Isabelle a z drugiej strony nurtuje ją pytanie jaką cenę zażąda wiedźma od niej w zamian za pomoc w zdobyciu miłości. Alice nie ma jednak złych zamiarów. W jakiś nieznany jej sposób jest powiązana z zamkiem, Aleksandrem i rodem Cantendorfów. Zamek skrywa jednak wiele tajemnic i nie każdemu dane będzie ich poznać...

Lektura do samego końca owiana jest tajemnicą przez co czytelnik czuje się wciągnięty w sekrety zamku Cantendorfów i mroczną tajemnicę jaką skrywają jego mury. Uwielbiam takie klimaty. Poza tym z przyjemnością czytałam o tym jak rozwija się miłość Kate i Aleksandra, jak wiele budzi to w nich nowych nieznanych dotąd emocji, jak wiele dziewczyna gotowa jest zrobić aby stanąć u boku swego ukochanego przed ołtarzem i złożyć przysięgę małżeńską. Z dużą ciekawością odkrywałam też kolejne tajemnice zamku zastanawiając się kto jest tak naprawdę tym czarnym charakterem, a kto tylko kapryśnym aczkolwiek mniej groźnym jego mieszkańcem. W murach zamku mieszka bowiem wiele różnych osobowości i życie Aleksandra wciąż jest przez nie kontrolowane. Mam tu na myśli chociażby kochankę hrabiego, której co prawda już od dawna nie kocha i właściwie zaczęła go męczyć jej obecność w zamku jednak nie potrafi stanowczo postawić jej ultimatum i zażądać wyjazdu. Co gorsza poprzez jej intrygi sytuacja ta komplikuje się jeszcze bardziej i Aleksander wpada w podstępną pułapkę nie potrafiąc znaleźć racjonalnego wyjścia z opresji. Bardzo silną i wpływową na zamku jest gospodyni Hammond, która wychowała Aleksandra od małego zastępując mu matkę, i którą właściwie nawet tak traktował. Ona natomiast wykorzystywała swoją pozycję i stale kontrolowała poczynania hrabiego względem poszukiwań kolejnej kandydatki na żonę. W sumie nawet zaakceptowała Kate, stanęła po jej stronie, ale poprzez chorobę na wiele rzeczy przestała mieć wpływ i sprawy zaczynały wymykać się spod jej kontroli. Kate natomiast powoli otwiera oczy. Po pierwszych miłosnych wzniesieniach następuje otrzeźwienie. Jest inteligentna i potrafi łączyć fakty. Mroczne tajemnice zamku powoli wychodzą na światło dzienne...

Powieść Krystyny Mirek owianą tajemnicą, przeplecioną miłością, marzeniami i obowiązkami płynącymi z zasad powszechnie uznawanych za właściwe przeczytałam z wielką przyjemnością i zaciekawieniem. Magia miesza się w niej z realizmem, miłość z tradycją i przeznaczeniem a mroczna tajemnica zamku ma nieustannie wielki wpływ na losy jego obecnych jak i przyszłych mieszkańców. Nie wszystko jest w niej jasne, czytelnik nie dostaje bezpośrednich odpowiedzi na wiele pytań. Ta lektura skłania do myślenia, do użycia wyobraźni choć odpowiedzi często same nasuwają się w miarę czytania. Akcja toczy się niebywale wartko, jest żywiołowa i nieprzewidywalna, lekki język i swobodny styl autorki sprawiają natomiast, że trudno oderwać się od czytania. Polecam gorąco i już nie mogę doczekać się ostatniego tomu ;)



Wydawnictwo: Edipresse Polska
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 336
Format: 142 x 203 mm
Oprawa: miękka
Cena: 29,93 zł


"Masza i Niedźwiedź. Witajcie w naszym lesie! Leśne szablony" Tomasz Klonowski


Masza i Niedźwiedź to popularny rosyjski serial animowany, który od kilku lat można również oglądać na antenie polskiej telewizji na kanale TVP ABC. O przygodach tej sympatycznej pary można też przeczytać sięgając po różnorodne publikacje Egmontu. Właśnie z myślą o najmłodszych fanach animacji powstała publikacja z szablonami pt. "Masza i Niedźwiedź. Witajcie w naszym lesie! Leśne szablony", która szybko okazała się też hitem w moim domu ;)

Całość składa się na 8 grubych tekturowych kart z szablonami ulubionych bohaterów najmłodszych, na których znajdziemy Niedźwiedzia i Maszę w kilku różnych pozach, a także misia pandę, sprytnego zająca oraz tygrysa. Każdy szablon jest krótko opisany. W tym miejscu dowiadujemy się kilku ciekawostek o naszych ulubionych bohaterach i ich zabawnych perypetiach. Wszystko to na wygodnej spirali aby uprzyjemnić dodatkowo zabawę i zachęcić maluchy do działania ;)

Zabawy z szablonami są o tyle fajne, że można bawić się nimi właściwie bez końca i używając kilku tylko wzorów stworzyć nieskończoną ilość różnych kompozycji. Szablony są niemal niezniszczalne przez co dzieci mogą cieszyć się nimi bez końca. Mają sporej szerokości rowki dlatego bez problemu mieści się w nich nawet gruba kredka. Wzory nie są natomiast skomplikowane, a efekt jaki można osiągnąć za ich pomocą naprawdę imponujący. Dzięki tej prostocie nawet młodsze, trzyletnie maluchy, mogą pokusić się o stworzenie własnej niepowtarzalnej ilustracji a nawet autorskiej historyjki poświęconej Maszy i Niedźwiedziowi.

Powielałyśmy już z dziećmi wszystkie szablony wielokrotnie. Sprawia to bardzo dużo frajdy i ogromnie wciąga. W naszym domu zabawa więc trwa i myślę, że szybko się nie znudzi. Jest to oryginalny sposób na spożytkowanie wolnego czasu przez dziecko, a przecież wakacje tuż tuż. Można zabrać taką książeczkę gdzieś w plener i przyjemnie spędzić czas na świeżym powietrzu. Takie ćwiczenie wpływa ogromnie również na naukę rysowania u malucha. Powielając wielokrotnie dane elementy dzieci zapamiętują ich kształty i samodzielne rysowanie ich  staje się z czasem dużo łatwiejsze. My gorąco zachęcamy do zapoznania się z prezentowaną książeczką życząc udanej i owocnej zabawy.



Wydawnictwo: Egmont
Oprawa: twarda na spirali
Format: 238 x 209 mm
Liczba stron: 16
Rok wydania: 2017
Cena: 24,99 zł 18,74 zł


wtorek, 30 maja 2017

Smerfne nowości rynkowe...


Niebieskie Smerfy to przesympatyczne skrzaty, które zapraszają do swojej wioski kolejne pokolenia dzieci na całym świecie za sprawą komiksów czy chociażby poprzez filmy animowane. Twórcą cyklu był belgijski ilustrator Pierre Culliford, znany jako Pejo (1928 – 1992). Obecnie kontynuacji serii podjęli się następcy artysty, w tym również jego syn Thierry. Właśnie niedawno na rynku pojawiło się sporo nowych tytułów, głośno jest też o wchodzącym na ekrany film filmie przybliżającym widzom nowe perypetie Smerfów, dlatego i my z ochotą zagłębiliśmy się w kilku fantastycznych lekturach z ich udziałem. 

"Dziwne przebudzenie Smerfa Śpiocha" to komiks, na kartach którego wiele się dzieje, a na najmłodszych czeka nie jedna a pięć krótszych historyjek. W tytułowej przeczytamy o tym jak Smerfy postanawiają zmobilizować do pracy smerfa Śpiocha. Ten wszak znany jest z tego, że lubi spać i nie specjalnie garnie się do jakiejkolwiek pracy. Małe Smerfy postanawiają zrobić mu psikusa, i gdy Śpioch budzi się zupełnie nie poznaje swojej wioski i mieszkających w niej Smerfów...

"Smerf Finansista" to z kolei komiks, w którym Smerfy dowiadują się czym są pieniądze. Wszystko to za sprawą przypadku. Otóż Papa Smerf po nieudanym eksperymencie potrzebuje lekarstwa, po które jeden ze Smerfów udaje się do Omnibusa. Niestety ten nie ma wszystkich potrzebnych składników do jego sporządzenia więc wysyła swojego ucznia Oliwiera do wioski. Smerf zabiera się razem z nim i tam dowiaduje się tego czym są pieniądze i jak się nim posługiwać. Po powrocie do wioski postanawia pokazać innym Smerfom pieniądze i nauczyć ich aby płaciły za wszystko co do tej pory dostawały za darmo...

"Smerfy i Wioska Dziewczyn. Zakazany Las" to komiks skrywający aż pięć niedługich historyjek. Po dwóch stronach wielkiego muru znajdują się dwie wioski Smerfów. Jedną dobrze znamy, to wioska w której mieszka Papa Smerf, Ważniak, Osiłek, Ciamajda czy Smerfetka. W drugiej mieszkają natomiast Smerfy dziewczyny. Przypadkiem jedni i drudzy dowiadują się o bliźniaczych wioskach i są ogromnie ciekawi jacy są mieszkańcy tak podobni z wyglądu do nich. Jak to możliwe, że nie wiedzieli dotąd o swoim istnieniu...

Ostatnią pozycją książkową, z którą miałam okazję się zapoznać i poświęconą Smerfom jest książka oparta na motywach najnowszego filmu pt. "Smerfy. Poszukiwacze zaginionej wioski. Opowieść filmowa". Tym razem to Smerfetka wychodzi na pierwszy plan opowieści. Otóż zauważa pewnego dnia, że każdy Smerf swoje imię zawdzięcza posiadanym umiejętnościom. Ona jednak nie ma pojęcia skąd wzięło się jej imię i do czego została stworzona. Przypadkiem Smerfetka zauważa Smerfa, którego nigdy nie widziała i wraz z kilkoma innymi Smerfami wyrusza za nim do Zakazanego Lasu. Oczywiście w tej historii nie może zabraknąć Gargamela i jego kota Klakiera, którzy jak zwykle są na tropie Smerfów i nie raz pokrzyżują plany naszych małych bohaterów...


Lektury, wszystkie bez wyjątku, bardzo zainteresowały zarówno mnie jak i moich małych sympatyków przygód Smerfów, no ale jak tu ich nie kochać. Ilustracje w przypadku komiksów są naprawdę udane, kolorowe i wesołe, właśnie takie jakie goszczą na ekranach TV. Dialogi natomiast krótkie, czytelne i zrozumiałe dla dzieci. Jeżeli chodzi natomiast o pozycję niekomiksową to jest to książka pozbawiona ilustracji. Tekst nadrukowano w niej dużą czcionką, czyta się więc ekspresem, a i sama historia wciąga i nie sposób się od niej oderwać. Nie da się jednak nie zauważyć, że jest to współczesna historia, jednak taka nowa odsłona Smerfów również potrafi zachwycić i zaprosić do świata Smerfów zarówno jej wiernych fanów jak i dzieci, które dotąd mniej kojarzyły niebieskich bohaterów.

Wszystkie perypetie Smerfów z jakimi się ostatnio zapoznaliśmy okazały się bardzo pouczające a przy okazji ciekawe dla maluchów i nie pozbawione przy tym humoru. Kolejną przygodę ze Smerfami zaliczamy więc do tych zdecydowanie udanych i myślę, że gdy tylko nadarzy się okazja sięgniemy wspólnie po kolejne tytuły do czego szczerze zachęcamy ;)





Wydawnictwo: Egmont
Liczba stron: 48
Rok wydania: 2017
Format: 216 x 285 mm
Cena: 19,99 zł

Wydawnictwo: Egmont
Liczba stron: 48
Rok wydania: 2017
Format: 216 x 285 mm
Cena: 19,99 zł

Wydawnictwo: Egmont
Liczba stron: 48
Rok wydania: 2017
Format: 216 x 285 mm
Cena: 19,99 zł

Wydawnictwo: Egmont
Liczba stron: 144
Format: 128 x 198 mm
Rok wydania: 2017
Cena: 14,99 zł



poniedziałek, 29 maja 2017

Blaze i megamaszyny...





Każdy maluch ma jakieś swoje ulubione bajki, które chętnie ogląda w TV. Warto wykorzystać tę fascynację aby zachęcić dzieci do sięgania po najróżniejsze książeczki aktywizujące, na kartach których goszczą właśnie ci ulubieni bohaterowie i połączyć zabawę z nauką. Wydawnictwo Media Service Zawada, jak zapewne wiecie, ma w swojej bogatej ofercie wiele książeczek edukacyjnych i magazynów dla dzieci, których bohaterami są właśnie postacie z popularnych bajek. Każdy maluch znajdzie wśród nich coś dla siebie. Moje dzieci miały okazję przyjrzeć się niedawno kilku tytułom i zabawy było przy tym co niemiara. Pod lupę poszły tym razem dwa tytuły z serii Blaze i megamaszyny. Jesteście ich ciekawi?

"Blaze i megamaszyny. Malowany świat. Gaz do dechy" to malowanka, do której dołączone są farbki oraz pędzelek. Obrazki nadrukowane są czarną wyraźną kreską tylko na jednej stronie więc malując farbami nic nam nie przesiąknie. Oczywiście malowanki prezentują scenki z bajki z bohaterami animacji w roli głównej a wszystko to z krótkim tytułem informującym o tym co przedstawiają. Dzięki praktycznemu połączeniu farbek z malowanką zestaw taki świetnie sprawdzi się nie tylko w domu ale i gdzieś w plenerze czy na wakacjach. Warto bowiem mieć pod ręką coś co można dzieciom w wolnych chwilach zaproponować do zabawy. A, że malować lubią niemal wszystkie maluchy takie książeczki zawsze będą strzałem w dziesiątkę.

Druga z książeczek jest większa i równie ciekawa jak poprzednia i nosi tytuł "Blaze i megamaszyny. Bawię się, czytam, buduje tor".  Jak sugeruje tytuł, wewnątrz książeczki znajdują się różne wspaniałości. Między innymi są to grube karty, które po wyrwaniu i złożeniu poszczególnych elementów utworzą prawdziwy tor na którym swoje umiejętności zaprezentują wszystkie megamaszyny. Złożenie modelu przestrzennego toru nie jest trudne a bawić się nim można właściwie bez końca, jest bowiem trwały i funkcjonalny. Dla małych fanów Blaze'a to na pewno wielka atrakcja.

Drugim ciekawym elementem tejże publikacji są kartki, które po wyrwaniu i właściwym złożeniu utworzą książeczkę z historyjką do czytania pt. "Święto błota". Samodzielne złożenie książki to świetna sprawa i zdecydowanie wielka atrakcja dla maluchów. Oczywiście nasza lektura po złożeniu i przeczytaniu powędrowała na półkę z książkami i z pewnością powrócimy do niej jeszcze nie raz ;) Na koniec warto wspomnieć też o tym, że poza tymi dwoma projektami do samodzielnej realizacji na kartach książki czekają jeszcze inne zadania i zabawy dla dzieci. Oczywiście gorąco polecam Wam ten właśnie tytuł ;)

Prosty, przejrzysty i zrozumiały dla dzieci układ oraz pełne kolorowych ilustracji strony z ulubionymi bohaterami w roli głównej to świetny sposób na zabawę dla dzieci, w którą sprytnie wpleciono elementy edukacyjne. W towarzystwie Blaze'a naprawdę przyjemnie mija wolny czas. Książeczki takie warto więc zawsze mieć w domu a już na pewno będą wielką gratką dla małych miłośników motoryzacji i fanów bajki. Z doświadczenia wiem, że maluchy chętnie sięgają po takie krótkie książeczki a dzięki aktywizacyjnym zadaniom ćwiczą zdolności manualne, uczą się logicznego myślenia, rozwijają wyobraźnię przestrzenną i wsłuchują w przygody swoich ulubieńców. Nie pozostaje mi więc nic innego jak tylko zachęcić do sięgnięcia po dowolny z prezentowanych tytułów. Dobra zabawa gwarantowana ;)







Wydawnictwo: Media Service Zawada
Oprawa: miękka
Format: 265 x 280 mm
Liczba stron: 16
Rok wydania: 2017
Cena: 19,99 zł


Wydawnictwo: Media Service Zawada
Oprawa: miękka
Format: 250 x 310 mm
Liczba stron: 16
Rok wydania: 2017
Cena: 14,99 zł



sobota, 27 maja 2017

"Wissper 3 Pracowity koń"



Gdy tracimy siły na robienie rzeczy, które sprawiają nam radość to okropnie smutne. Bohaterka książki pt. "Wissper. Pracowity koń" znajdzie jednak wyjście z każdej nawet bardzo trudnej sytuacji. Wszak koń, który dotąd ciągał wielkie drzewa na bobrzą tamę pomagając tym samym swoim przyjaciołom zasługuje na pomoc. Ale czy Wissper znajdzie wyjaśnienie jego nagłej i dziwnej utraty siły? Myślę, że z pomocą przyjaciół na pewno jej się to uda ;)

Lektura stanowi trzeci tom przygód tytułowej bohaterki. Zapoznałam się wraz z dziećmi niedawno z pierwszymi dwoma i tak przypadły nam do gustu, że z ochotą zasiadłyśmy do kolejnej opowiastki poświęconej perypetiom małej Wissper. Dla osób, które natomiast jeszcze jej nie znają powiem, że Wissper to mała dziewczynka, która rozumie mowę zwierząt. Jej perypetie najmłodsi mogą od niedawna śledzić w TV na kanale MiniMini+. Niezwykłość dziewczynki to jednak nie tylko umiejętność rozumienia zwierząt. Mała Wissper potrafi przenieść się też za pomocą magii w dowolny zakątek świata. To jednak jest jej wielką tajemnicą...

Na kartach trzeciego tomu Wissper pomaga smutnemu konikowi Herbertowi w wyjaśnieniu przyczyny utraty jego siły. W tym celu dziewczynka przenosi się nad brzeg rzeki płynącej po zielonej sawannie i z pomocą zaprzyjaźnionej pandy, którą przywołuje do siebie w magiczny sposób, robi wszystko aby rozwiązać zaistniały problem. Czy jej się to uda?

Książka jest bogato ilustrowana co z pewnością przyciągnie do niej dzieci. Tekst nadrukowany jest dużą czcionką i w sumie nie ma go zbyt wiele. W sam raz na kilka minut czytania. Porusza natomiast jak najbardziej ciekawy temat a magiczne zdolności Wissper dodają lekturze wyjątkowości. Wszystko to rozbudza w dzieciach wyobraźnię, rozwesela i przepełnione jest bardzo pozytywną energią. Takie ciepłe historie idealnie sprawdzają się chociażby przed snem. Polecam ją wszystkim maluchom ;)




 Wydawnictwo: Media Service Zawada
Oprawa: miękka
Format: 220 x 215 mm
Liczba stron: 24
Rok wydania: 2017
Cena: 6,99 zł


piątek, 26 maja 2017

"Księżniczka Celestia i lato królewskich fal" G.M. Berrow




Moje dziewczynki są wielkimi fankami serii My Little Pony. Mają w swojej kolekcji zarówno zabawki z tego cyklu jak i książeczki przybliżające perypetie ulubionych bohaterów. Niedawno na rynku pojawiła się kolejna publikacja poświęcona tejże serii więc z ochotą zasiadłyśmy wspólnie do jej lektury. Książka ta nosi tytuł "Księżniczka Celestia i lato królewskich fal" i jest to pierwszy tom z cyklu Księżniczki Equestrii. Oferuje natomiast czytelnikom ciekawą i zabawną opowieść w sam dla małych fanek kucyków.

Książka przyciąga wzrok dziewczynek szczególnie swoją niesamowitą okładką zapraszając je do niezwykłej krainy jaką jest Equestria. Tam w miejscu zwanej Ponyville mieszkają  szczęśliwe skrzydlate kucyki i to właśnie tutaj dzieje się cała akcja opowieści. Otóż księżna Diamond Waves poprosiła swoją przyjaciółkę Księżniczkę Celestię o pomoc. Okazało się, że Di spodziewa się ataku niebezpiecznych stworzeń. Aby móc stawić im czoła uczy swoich uczniów, młodych jednorożców, potrzebnych zaklęć. Niestety jej zmagania wciąż idą na marne. Uczniowie mają wielki problem z opanowaniem zaklęć. Jaka była tego przyczyna i czy Księżniczce Celestii udało się pomóc w tej ważnej sprawie dowiecie się sięgając po tę fascynującą lekturę...

Historia jaką znalazłyśmy na kartach lektury jest ciepła i bardzo optymistyczna. Przeczytamy tu bowiem o odwadze, determinacji, sile przyjaźni, która ma wielką moc a także o tym, że warto się uczyć i jednocześnie znaleźć czas na zabawę. Ta pouczająca opowieść uświadamia nam, że nie ma rzeczy niemożliwych a z pomocą przyjaciół można osiągnąć bardzo wiele. Na jej końcu znajdują się natomiast proste zadania przygotowane dla dzieci, które z pewnością będą dla nich przyjemną formą zabawy z ulubionymi bohaterami.

Lektura napisana jest prostym językiem, dzieci nie będą miały najmniejszego problemu z jej zrozumieniem. Nie rzadko perypetiom bohaterów towarzyszy humor ale są one też pouczające, wartościowe i urocze. Jestem przekonana, że taka publikacja będzie udanym pomysłem na prezent dla każdej małej fanki serii My Little Pony. Warto bowiem przeczytać tę opowieść i uwierzyć w siłę przyjaźni. Oczywiście polecam ;)





Wydawnictwo: Egmont
Oprawa: twarda
Format: 146 x 216 mm
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 160
Cena: 18,74 zł


czwartek, 25 maja 2017

Czytam i układam


Jest wiele sposobów na zabawę z ulubionymi bajkowymi bohaterami i niekoniecznie trzeba w tym celu bezczynnie przesiadywać przed telewizorem. Wydawnictwo Egmont zaproponowało dzieciom fantastyczną alternatywę, którą jest seria książek Czytam i układam. Nasza biblioteczka wzbogaciła się niedawno o dwa tytuły z tejże właśnie serii, z których ogromnie ucieszyły się moje dziewczyny tj. "Masza i Niedźwiedź" oraz "Barbie".

Co znajdziemy więc otwierając te duże i grube zarazem książki? Przede wszystkim pierwsze co rzuca się w oczy to ich grube kartonowe karty. Otwierając dowolną rozkładówkę, jedną z pięciu, oczom dzieci ukazuje się na jednej stronie tekst na drugiej zaś układanka składająca się z 30 puzzli. Puzzle te znajdują się w specjalnym wgłębieniu grubych kartonowych kart. Dopasowane są do nich idealnie więc nic z książek nie wypada a to z kolei sprawia, że ich niepostrzeżenie nie zgubimy. Układanki oczywiście przedstawiają scenki z bajek w zależności od tytułu. Jeśli chodzi o tekst to jest to krótki opis nawiązujący do ilustracji obok. Wersja idealna dla młodszych dzieci.

Wykonanie publikacji jest bardzo porządne a przy tym niebywale estetyczne i kolorowe. Puzzle są piękne i oddają faktyczny obraz naszych ulubionych bohaterów a to na pewno cieszy. Warto też zauważyć, że układanek jest 5 w każdej książce i wszystkie znajdują się w jednym miejscu. Nie mieszają się jednak ze sobą jak by to miało miejsce np. w kartonowym pudełku z typowymi puzzlami. Zajmują więc mało miejsca, a takie rozwiązanie na pewno jest bardzo praktyczne gdy mamy go niewiele do rozdysponowania.

Myślę, że takie publikacje ucieszą wszystkich małych sympatyków zarówno Maszy i Niedźwiedzia jak i Barbie oraz innych tytułów dostępnych w serii. Oferują im bowiem nie tylko krótką opowiastkę idealną do przeczytania przed snem, ale też niekończącą się zabawę z puzzlami, które maluchy przecież tak lubią. Polecam te lektury chociażby na prezent z okazji Dnia Dziecka jeżeli już powoli zaczynacie o takowych myśleć. Moje dziewczynki chętnie po nie sięgają. Puzzli jest kilka więc nie ma kłótni o to kto układa i nawet ja chętnie przyłączam się do zabawy. Zdecydowanie warto  przenieść się do bajkowego świata naszych ulubionych postaci aby przeżywać na nowo ich magiczne przygody, a te publikacje są świetnym ku temu pretekstem. Polecam ;)






Wydawnictwo: Egmont
Liczba stron: 10
Rok wydania: 2017
Format: 250 x 250 mm
Cena: 26,24 zł / 1 szt.


środa, 24 maja 2017

Zabawy ze Świnką Peppą...

Świnka Peppa to przesympatyczna bajkowa postać, której przygody najmłodsi mogą śledzić na kanale MiniMini od kilku lat. Lubi ją również moja pięciolatka i choć w telewizji ogląda dość rzadko często sięgamy wspólnie po gazetki i książeczki poświęcone właśnie jej przygodom...


"Latający weterynarz" to niewielka książka, która wchodzi w skład cyklu Książeczki z półeczki i jest już 44 tomem skrywającym przygody uroczej małej świnki. W tym numerze dzieci przeczytają o tym jak Peppa odkrywa tajniki pracy weterynarza i wraz z mamą, bratem i oczywiście panią doktor chomik, samolotem wyrusza na pomoc małym pacjentom...

Historyjka jest prosta i krótka, kilkuminutowa. Jej treść jest natomiast bardzo zrozumiała i ciekawa dla przedszkolaków, a przy okazji nietrudno dopatrzyć się w niej licznych walorów edukacyjnych. Praca weterynarza jest wszak dla maluchów bardzo ciekawa i z pewnością chętnie potowarzyszyliby sami takiemu lekarzowi podczas jego pracy.

Lektura uprzyjemnia dzieciom wolny czas i jest jakże fantastyczną alternatywą dla bajki w TV. Peppa odwiedzając gabinet weterynarza i uczestnicząc w wezwaniach do małych pacjentów rozbudza w dzieciach ciekawość oraz uczula na to, że zwierzaki również mogą chorować i potrzebować pomocy lekarskiej i właśnie w takich sytuacjach należy zwracać się do weterynarza.

Myślę, że tego typu książeczki są fajnym pomysłem na oderwanie dzieci od ekranów TV, sposobem na ciekawą zabawę z ich ulubionymi bajkowymi bohaterami oraz okazją do rozwijania wyobraźni i to niekoniecznie w domu. Do sięgnięcia po lekturę zachęcają też duże kolorowe ilustracje, które niczym nie odbiegają od tych z ekranów TV, a urocze wydanie przyciągnie do lektury wszystkie dzieci. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko zachęcić do sięgnięcia po ten właśnie tytuł, na pewno taka lektura ucieszy najmłodszych a już na pewno wywoła wielki uśmiech na twarzach wszystkich małych sympatyków świnki Peppy ;)





Liczba stron: 24
Rok wydania: 2017
Oprawa: miękka
Format: 220 x 215 mm
Cen: 6,99 zł

~ . ~ . ~ . ~ . ~ . ~ . ~

Ze świnką Peppą na pewno nie można się nudzić. Potwierdzają to chociażby pełne niespodzianek książki pt. "Buduję pokój Peppy" oraz "Wielka kałuża". Takie tytuły zagwarantują bowiem maluchom długie chwile twórczej i odkrywczej zabawy w towarzystwie ulubionych bohaterów...

"Buduję pokój Peppy" to książeczka, wewnątrz której znajdują się grube karty, które po wyrwaniu i złożeniu poszczególnych elementów utworzą pokój Peppy wraz z jego pełnym wyposażeniem, w którym nie zabraknie oczywiście Peppy, Gorgea oraz ich rodziców. Złożenie modelu przestrzennego pokoju nie jest trudne a bawić się nim można właściwie bez końca, jest bowiem trwały i funkcjonalny. Dla małych fanów Peppy to na pewno wielka atrakcja.

Drugim ciekawym elementem tejże publikacji są kartki, które po wyrwaniu i właściwym złożeniu utworzą książeczkę z historyjką do czytania pt. "Zadanie na 102!". Wyobraźcie sobie minę dziecka, które samo składa książeczkę. Świetna sprawa! Oczywiście nasza lektura po przeczytaniu powędrowała na półkę z książkami i wzbogaciła naszą kolekcję książeczek o przygodach świnki Peppy, do której bardzo często zaglądamy ;)

Na koniec warto wspomnieć też o tym, że poza tymi dwoma projektami do samodzielnej realizacji na kartach książki czekają jeszcze inne zadania i zabawy dla dzieci. I jak tu nie kochać Peppy? Oczywiście gorąco polecam Wam ten właśnie tytuł ;)




Liczba stron: 14
Rok wydania: 2016
Oprawa: miękka
Format: 235 x 310 mm
Cena: 14,99 zł

 ~ . ~ . ~ . ~ . ~ . ~ . ~ . ~

"Wielka kałuża" to kolejny dowód na to, że świnka Peppa jest fantastyczną towarzyszką zabaw. Wewnątrz tej publikacji na najmłodszych czekają kolorowe naklejki, zadania takie jak sudoku, zaszyfrowane wiadomości, labirynty, kolorowanki czy łączenie w pary.

Prosty, przejrzysty i zrozumiały dla dzieci układ oraz pełne kolorowych ilustracji strony z ulubionymi bohaterami w roli głównej to świetny sposób na zabawę dla dzieci, w którą sprytnie wpleciono elementy edukacyjne. W towarzystwie Pappy naprawdę przyjemnie mija wolny czas. Książeczki takie warto więc zawsze mieć w domu a już na pewno będą wielką gratką dla małych miłośników sympatycznej świnki i fanów bajki. Z doświadczenia wiem, że maluchy chętnie sięgają po takie krótkie, niezobowiązujące książeczki aktywizujące i ćwiczą zdolności manualne, uczą logicznego myślenia, wykorzystują wielobarwne naklejki i bawią z ulubionymi bohaterami. Nie pozostaje mi więc nic innego jak tylko zachęcić do sięgnięcia po dowolny z prezentowanych tytułów. Dobra zabawa gwarantowana ;)





Liczba stron: 24
Rok wydania: 2017
Oprawa: miękka
Format: 225 x 270 mm
Cena: 7,99 zł