piątek, 31 marca 2017

"Stacyjkowo Ruszać czas! 12 Lody mistrza Frostiniego"


Na kanale MiniMini+ od kilku lat najmłodsi mogą śledzić perypetie sympatycznych bohaterów Stacyjkowa. Wszystkich fanów bajki, ale także dzieci, które nie kojarzą jeszcze jej bohaterów zachęcam do zapoznania się z interesującą serią książeczek opracowaną na motywach tejże animacji pt. "Stacyjkowo. Ruszać czas!". Jesteście ciekawi co skrywa najnowszy tom zatytułowany "Lody mistrza Frostiniego"?

Otóż jak zapewne wiecie Stacyjkowo to miasteczko, w którym mieszkają trzy młode jeszcze lokomotywy: Wilson, Koko oraz Bruno. Bohaterowie ci przeżywają liczne przygody, które zawsze są dla nich jakąś lekcją a przy tym wspierają się w trudnych chwilach i nieustannie mogą liczyć na wspólną przyjaźń. Tym razem czerwona lokomotywa spalinowa o imieniu Wilson zostaje pomocnikiem Frostiniego, żółtej lokomotywy, która produkuje i rozwozi lody po całej okolicy. Otóż przed Frostinim trudne zadanie. Musi wymyślić wyjątkowy deser na wieczorny bankiet. Wilson bardzo chce mu pomóc ale nie ma zielonego pojęcia o produkcji lodów. Co wyniknie z tej współpracy i czy uda się w końcu stworzyć wyjątkowy lodowy deser tego dowiecie się sięgając po tę właśnie książeczkę...

Prosty, przejrzysty i zrozumiały dla dzieci układ oraz pełne kolorowych ilustracji strony z ulubionymi bohaterami w roli głównej to świetny sposób na zabawę dla dzieci, w którą sprytnie wpleciono elementy edukacyjne. Bohaterowie Stacyjkowa, podobnie jak dzieci, ciągle się przecież uczą, odkrywają świat a maluchy wsłuchując się w ich przygody uczą się go razem z nimi. Książeczka będzie wielką gratką dla małych miłośników pociągów oraz oczywiście fanów bajki. Z doświadczenia wiem, że maluchy chętnie sięgają po takie krótkie, niezobowiązujące lektury dzięki którym mogą nie tylko na ekranach TV, ale również i poza domem spędzić wolny czas w towarzystwie ulubionych bohaterów. Nie pozostaje mi więc nic innego jak tylko zachęcić do sięgnięcia po prezentowany tytuł. Dobra zabawa gwarantowana ;)








Wydawnictwo: Media Service Zawada
Oprawa: miękka
Format: 220 x 220 mm
Liczba stron: 24
Rok wydania: 2017

Cena: 6,99 zł





czwartek, 30 marca 2017

"Disney. Wielka księga. Wspaniały świat Walta Disneya" Jim Fanning





Obecnie każdy zna popularne na całym świecie studio Disneya i jego fantastyczne produkcje. Od wielu lat przyciągają one przed telewizory i ekrany kin rzesze dzieci i dorosłych. Przykuwają wzrok, rozbudzają wyobraźnię a ich mistrzowska oprawa nie ma sobie równych. Niedawno nasza biblioteczka wzbogaciła się o obszerną publikację stworzoną właśnie z myślą o fanach Disneya, którzy marzą o tym aby podejrzeć proces tworzenia tychże animacji od kuchni, a wszystko dzięki wydawnictwu Egmont i jego najnowszej książce pt. "Disney. Wielka księga. Wspaniały świat Disneya".

Tę fantastycznie prezentującą się książkę wypatrzyłam już dawno przeglądając książkowe zapowiedzi oraz nowości i już wtedy byłam pewna, że jest to coś właśnie dla mnie. W tej książce nie znajdziemy historyjek o przygodach ulubionych bohaterów jednak znajdziemy niemniej ciekawą opowieść o powstaniu wszystkich disneyowskich animacji, dowiemy się jak ewoluował świat Disneya na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat, jak tworzone są postaci, kto pracuje nad ich wizerunkiem, jak rysunki przeistaczają się w fantastyczne filmy, które tak kochają najmłodsi...

Na kartach książki znajdziemy mnóstwo informacji począwszy od lat 20 kiedy to Walt Disney otworzył swoje studio filmowe. Autor opowiedział czytelnikowi o wyprodukowanych przez nie filmach animowanych ale też tych aktorskich oraz zbiorach pięknych gadżetów inspirowanych twórczością Disneya. Nie jestem w stanie wymienić wszystkich poruszanych tutaj przez autora tematów ale na pewno znajdą tu dla siebie coś miłośnicy takich produkcji jak Myszka Miki, królewny Disneya, Pinokio, słonik Dumbo, jelonek Bambi, Piraci z Karaibów czy wróżki... W tych historiach zawarte jest przecież właściwie wszystko. Poruszają różnorodne tematy i wartości takie jak miłość, przyjaźń, nadzieja, marzenia ale i te trudne jak śmierć, tęsknota czy niewola. Są więc bardzo wartościowe, pełne uniwersalnych zasad moralnych i prawideł, którymi kierować się powinien każdy z nas. Co równie ważne są bardzo proste i przystępne, dlatego trafiają także do serc tych najmłodszych kilkuletnich dzieci i otwierają przed nimi drzwi do wspaniałego świata wyobraźni.

Poza takimi opisami pojedynczych postaci/ekranizacji autor wzbogacił karty książki o wiadomości o ich twórcach, dźwiękowcach, okolicznościach powstania i całej ekipie pracującej nad wizerunkiem marki. Dzięki czemu poznajemy naprawdę wiele zupełnie nieznanych faktów i ciekawostek wprost bezcennych dla fanów Disneya.

Ta obszerna publikacja, można by rzec encyklopedia świata Disneya, to jednak nie tylko tekst, nie tylko informacje. Jest w niej także masa ilustracji, rysunków i fotografii, które powstawały na potrzeby studia. Takie podpatrywanie artystów przy pracy, kiedy na naszych oczach z prostego szkicu powstaje fantastyczny obraz to na pewno ciekawe doświadczenie. Warte uwagi jest też samo wydanie książki. Oprawa jest solidna, połyskuje i przyciąga wzrok.

Jestem przekonana, że taka  fantastyczna lektura będzie udanym pomysłem na prezent dla każdego sympatyka disneyowskich ekranizacji. Piękne adaptacje Disneya zasłynęły już przecież na całym świecie. Naprawdę warto zajrzeć do tej książki i zatracić się w świecie stworzonym przez samego mistrza. Gorąco polecam ;)





Wydawnictwo: Egmont

Oprawa: twarda
Format: 225 x 282 mm
Liczba stron: 200
Rok wydania: 2017

Cena: 53,89 zł






środa, 29 marca 2017

"Saga rodu Cantendorfów. Tajemnica zamku" Mirek Krystyna




Krystyna Mirek jest dziś bardzo popularną i cenioną polską pisarką, dlatego chętnie skusiłam się na książkę jej autorstwa. W moim przypadku była to pierwsza przygoda z twórczością tej pisarki ale jak się szybko okazało bardzo udana, przyjemna i zdecydowanie nie ostatnia. Wybór natomiast padł na rynkową nowość, książkę stanowiącą jednocześnie pierwszy tom zapowiadającej się interesująco trylogii Saga rodu Cantendorfów pt. "Tajemnica zamku".

Autorka w swojej historii przybliża czytelnikowi bogatego i przystojnego hrabiego Aleksandra. Mężczyzna pomimo swej pozycji nie jest człowiekiem szczęśliwym ani spełnionym. W ciągu ostatnich lat zmarły cztery jego żony. Wydarzyło się to w dość tajemniczych okolicznościach i o zamku oraz jego właścicielu nieustannie krążą plotki. Ludzie wymyślają bowiem najróżniejsze powody tych tragedii upatrując w nich nawet działanie czarnej magii. W okolicy mieszka bowiem wiedźma, która zna się na najróżniejszych specyfikach i którą wzywa się czasem do chorych. Robią to jednak tylko ludzie w akcie desperacji, na co dzień bowiem wiedźmy unika się jak ognia. Jak by jednak nie było każdy zamożny mieszkaniec okolicznych majątków ukrywa przed Aleksandrem swoje córki. Wszyscy boją się wydać je za niego gdyż lękają się o ich życie. Jest w okolicy jednak jedna nie zamożna co prawda dziewczyna, ale piękna, wyjątkowo odważna i zakochana w hrabim. Czy jednak miłość ubogiej Kate i zamożnego hrabiego ma rację bytu? Czy ludzie żyjący w dwóch odmiennych światach mogą związać się na całe życie i być ze sobą szczęśliwi? To nie będzie łatwe, ale Kate ma coś o czym nie wie nikt. Dziewczyna ma za sobą wiedźmę, która zaoferowała jej pomoc w zdobyciu serca Aleksandra. Jaką jednak cenę zażąda za swoje wsparcie i co będzie musiała poświęcić Kate aby być szczęśliwa?

Lektura do samego końca owiana jest tajemnicą przez co czytelnik czuje się wciągnięty w sekrety zamku Cantendorfów i mroczną tajemnicę jaką skrywają jego mury. Uwielbiam takie klimaty. Poza tym z przyjemnością czytałam o tym jak Kate zakochuje się w Aleksandrze, jak wiele budzi to w niej nowych nieznanych dotąd emocji, jak wiele gotowa jest zrobić aby stanąć u boku swego ukochanego przed ołtarzem i złożyć przysięgę małżeńską. Z dużą ciekawością odkrywałam też kolejne tajemnice zamku zastanawiając się kto jest tak naprawdę tym czarnym charakterem, a kto tylko kapryśnym aczkolwiek mniej groźnym mieszkańcem. Mieszka w nim bowiem wiele różnych osobowości i życie Aleksandra wciąż jest przez nie kontrolowane. Mam tu na myśli chociażby kochankę hrabiego, której co prawda już od dawna nie kocha i właściwie zaczęła go męczyć jej obecność w zamku jednak nie potrafi jasno się wobec niej określić. Słucha potulnie jej grymasów, spełnia prośby i toleruje gdy kobieta próbuje przejmować obowiązki i przywileje należące się pani zamku. Ciekawą osobowością, o której również warto wspomnieć jest gospodyni Hammond, która wychowała Aleksandra od małego zastępując mu matkę, i którą właściwie nawet tak traktował. Ona natomiast wykorzystywała swoją pozycję i stale kontrolowała poczynania hrabiego względem poszukiwań kolejnej kandydatki na żonę.

Powieść Krystyny Mirek owianą tajemnicą, przeplecioną miłością i obowiązkami płynącymi z zasad powszechnie uznawanych za właściwe przeczytałam z wielką przyjemnością i zaciekawieniem. Magia miesza się w niej z realizmem, miłość z tradycją i przeznaczeniem a mroczna tajemnica zamku ma nieustannie wielki wpływ na losy jego obecnych jak i przyszłych mieszkańców. Nie wszystko jest w niej jasne, czytelnik nie dostaje bezpośrednich odpowiedzi na wiele pytań. Ta lektura skłania do myślenia, do użycia wyobraźni choć odpowiedzi często same nasuwają się w miarę czytania. Lekki język i swobodny styl autorki sprawia natomiast, że trudno oderwać się od czytania. Polecam gorąco i już nie mogę doczekać się kolejnych tomów ;)





Wydawnictwo: Edipresse Polska

Oprawa: miękka
Ilość stron: 356
Rok wydania: 2017

Cena: 25,94 zł






wtorek, 28 marca 2017

"Wissper 2. Imię dla pingwina"







Wybór odpowiedniego imienia to nie lada wyzwanie ale rzecz niebywale ważna i indywidualna zarazem. Bohaterka książki pt. "Wissper. Imię dla pingwina" podejmuje się właśnie takiego wyzwania. Wszak mały pingwinek w tłumie identycznych maluchów jest nie do odnalezienia. Gdyby jednak posiadał unikalne imię jego mama wołając go odnalazła by bawiącego się malca bez większego problemu. Ale jak znaleźć odpowiednie imię dla małego pingwinka?

Lektura stanowi drugi tom przygód tytułowej bohaterki. Zapoznałam się wraz z dziećmi niedawno z pierwszym i tak przypadł nam do gustu, że z ochotą zasiadłyśmy do kolejnej opowiastki poświęconej perypetiom małej Wissper. Dla osób, które natomiast jeszcze jej nie znają powiem, że Wissper to mała dziewczynka, która rozumie mowę zwierząt. Jej perypetie najmłodsi mogą od niedawna śledzić w TV na kanale MiniMini+. Niezwykłość dziewczynki to jednak nie tylko umiejętność rozumienia zwierząt. Mała Wissper potrafi przenieść się też za pomocą magii w dowolny zakątek świata. To jednak jest jej wielką tajemnicą...

Na kartach drugiego tomu Wissper pomaga małemu pingwinkowi w wyborze odpowiedniego imienia tak aby jego mama mogła go zawołać gdy bawi się z innymi pingwinkami. W tym celu dziewczynka przenosi się do Świata Lodu i z pomocą przyjaciół robi wszystko aby rozwiązać pingwini problem. Czy jej się to uda?

Książka jest bogato ilustrowana co z pewnością przyciągnie do niej dzieci. Tekst nadrukowany jest dużą czcionką i w sumie nie ma go zbyt wiele. W sam raz na kilka minut czytania. Porusza natomiast jak najbardziej ciekawy temat a magiczne zdolności Wissper dodają lekturze wyjątkowości. Wszystko to rozbudza w dzieciach wyobraźnię, rozwesela i przepełnione jest bardzo pozytywną energią. Takie ciepłe historie idealnie sprawdzają się chociażby przed snem. Polecam ją wszystkim maluchom ;)


Wydawnictwo: Media Service Zawada
Oprawa: miękka
Liczba stron: 24
Format: 210 x 220 mm
Rok wydania: 2017

Cena: 6,99 zł




poniedziałek, 27 marca 2017

"Memory. Ptaki Polski"


Pamięć warto ćwiczyć od najmłodszych lat. Fajnym pomysłem na takie ćwiczenia jest chociażby popularna gra memory, z którą zapewne każdy z was się już spotkał. Na rynku dostępne są bowiem jej różne wersje, ale ja pokażę wam dziś tę, która szczególnie przypadła mi do gustu pt. "Memory. Ptaki Polski", i która jest jednocześnie pierwszą grę wydaną przez wydawnictwo RM.

Memory to gra rozwijająca spostrzegawczość, koncentrację i pamięć. Ta wersja ma ponadto również inne zalety. Dzięki niej bowiem dzieci mają okazję przyjrzeć się 24 popularnym i żyjącym w Polsce gatunkom ptaków jak: mysikrólik, sikorka bogatka, kowalik, wróbel, skowronek, zimorodek, jaskółka dymówka, jerzyk, jemiołuszka, szpak, wilga, dzięcioł duży, dudek, sójka, kukułka, pustułka, mewa śmieszka, puszczyk, sroka, wrona, bąk, bocian biały, orzeł bielik, łabędź niemy. Ich sylwetki zaprezentowane na tekturowych kafelkach gry stanowią fotografie ptaków w ich naturalnym środowisku. Są przy tym na tyle precyzyjne, że umożliwiają ich identyfikację w terenie.

W pudełku dzieci poza zestawem kwadratowych kafelków znajdą też instrukcję gry. Aby rozpocząć rozgrywkę wystarczy wszystkie kafelki odwrócić w taki sposób aby nie było widać ptaków i ułożyć na stole. Młodsze dzieci mogą użyć do tego mniejszej ilości kafelków by łatwiej im było odnaleźć poszczególne pary. Każdy gracz odkrywa oczywiście dwa kafelki. Gdy na obu znajdują się te same gatunki ptaków odkłada je na bok i odkrywa kolejne dwa kafelki. Gdy natomiast ptaki na obrazkach są różne gracz zakrywa je i kolejna osoba próbuje swoich sił wykorzystując informację o tym jakie ptaki przed chwilą odkrył poprzedni gracz. Wygrywa oczywiście osoba, która zdobędzie najwięcej kafelków z ptakami a gra kończy się gdy wszystkie zostaną odkryte.

Gra sprawdzi się już u dzieci na etapie wieku przedszkolnego ale i te starsze równie chętne zasiądą do rozgrywki. Wykonana jest solidnie, estetycznie i na pewno posłuży na długo. Sylwetki ptaków pomogą natomiast dzieciom w przyswojeniu ich nazw oraz oswojeniu się z wizerunkami najpopularniejszych polskich gatunków ptaków. Memory to gra lubiana i na tyle szybka i emocjonująca, że świetnie sprawdza się jako gra rodzinna. To wydanie natomiast jest naprawdę godne polecenia dlatego gorąco zachęcam was do zwrócenia na nie uwagi ;)



Wydawnictwo: RM
Oprawa: pudełko
Format: 290 x 190 mm
Rok wydania: 2017

Cena: 24,99 zł




piątek, 24 marca 2017

"Moja rodzina" Grzegorz Strzeboński



Zdarzyło wam się usłyszeć od dzieci pytania w stylu: Mamo, kto cię urodził? Dla maluchów bowiem to kto z kim i w jaki sposób jest spokrewniony to temat ogromnie ciekawy aczkolwiek zawiły szczególnie gdy rodzina jest duża. Z pomocą najmłodszym w odkrywaniu relacji rodzinnych przychodzi sześcioletnia Małgosia, bohaterka książki "Moja rodzina. Wiersze dla dzieci".

Publikacja jest zbiorem 40 wierszyków, które pomogą dzieciom zrozumieć stosunki genealogiczne w ich rodzinie, czyli kto jest kim dla kogo ;). Maluchy dowiedzą się z nich chociażby kim jest babcia, dziadek, prababcia, pradziadek, kuzyn, kuzynka, ciocia, wujek, wujenka, stryj, stryjenka, siostrzeniec, siostrzenica, bratanek, bratanica, teść, teściowa, zięć, synowa, szwagier... Jestem pewna, że nie wszystkie te pojęcia są dzieciom znane. Część dlatego, że wyszła już z użytku i zastąpiły ją inne nazwy. Mowa tu np. o wujence czy stryjence, do których dziś mówimy po prostu ciociu. Ponadto dla dziecka mama to po prostu mama i dziwi je gdy ktoś odnosi się do niej w inny sposób. Wytłumaczyć maluchowi natomiast dlaczego tak jest wcale nie łatwo.

Poza takimi wyjaśnieniami terminów rodzinnych na kartach książki znajdziemy też wierszyki pomagające zrozumieć maluchom czym są zaręczyny, rocznice ślubu, urodziny, imieniny, kim są narzeczeni, bliźniaki czy wdowcy. Wszystko natomiast na wesoło i ciekawie. Wierszyki są krótkie, proste i adekwatne dla dzieci już na etapie wieku przedszkolnego. Dodatkowym atutem lektury uprzyjemniającym wędrówkę przez zawiłe relacje rodzinne są kolorowe, i równie wesołe jak tekst, proste ilustracje. 

Zbiorek był dla minie ciekawym odkryciem i bardzo miło mnie zaskoczył. Dzieci chętnie wysłuchały wszystkich wierszyków. Niektóre czytaliśmy po kilka razy. Było przy tym dużo śmiechu ale i pytań bo maluchy koniecznie chciały odnieść ich treść do naszej rodziny. W ruch poszedł również stary rodzinny album ze zdjęciami. Przygoda z taką lekturą była więc dla nas naprawdę niezwykła i w sumie nadal trwa ;) Gorąco polecam wam tę książeczkę.




Wydawnictwo: Greg
Oprawa: twarda
Format: 175 x 250 mm
Liczba stron: 64
Rok wydania: 2017

Cena: 7,98 zł




czwartek, 23 marca 2017

"Pingolo" - gra rodzinna







Jeśli lubicie planszówki i szukacie wciągającej, prostej gry, w którą będziecie mogli zagrać wspólnie z małymi, nawet czteroletnimi dziećmi, proponuję skusić się na zakup "Pingolo". Gra spodobała mi się wizualnie, ma fantastyczny zimowy klimat, dlatego z ciekawością zasiedliśmy przy niej całą rodziną, a jak się szybko okazało było warto.

W kartonowym pudełku znalazłam takie oto elementy gry:
12 plastikowych figurek pingwinów
12 kolorowych jajek (po dwa w kolorach czerwonym, zielonym, żółtym, niebieskim, pomarańczowym i różowym)
4 tekturowe plansze - góry lodowe
2 kolorowe kostki do gry (ściany w kolorach jajek)
Krótką instrukcję gry

Celem gry jest zgromadzenie sześciu kolorowych jajek, które ukrywają pingwiny. Kto pierwszy tego dokona wygrywa grę. Jak to zrobić? Bardzo prosto. Na środku stołu układamy nasze pingwinki a pod każdym z nich jedno jajko. Mieszamy wszystkie pingwiny. Gracze układają przed sobą planszę z górą lodową i kolejno rzucają kostkami. Po wyrzuceniu starają się odnaleźć jajka w kolorach jakie wskazują kostki. Jedna tura to jeden rzut kostkami (jednocześnie dwoma) i odkrycie dwóch pingwinków. Jeżeli pod pingwinkami znajdują się właściwe kolory jaj układamy je na swoich górach lodowych. Jeżeli nie udało nam się znaleźć tych właściwych kolejny gracz rzuca kostkami i próbuje odnaleźć jaja w kolorach jakie wskazują kostki. Wygrywa ta osoba, która jako pierwsza zgromadzi na swojej górze 6 jaj.

W trakcie gry przydaje się szczęście, ale ważne jest też aby śledzić ruchy innych graczy i zapamiętywać jakie jajka znajdują się pod podnoszonymi przez nich pingwinkami. Przypomina to trochę memory. Gra jest ogólnie bardzo fajna i atrakcyjna szczególnie dla małych dzieci. Maluchy bowiem nie tylko ćwiczą przy niej pamięć, uczą się kolorów, zdrowej rywalizacji i radzenia sobie z emocjami, ale przede wszystkim bardzo fajnie się bawią. Na pewno warto też pochwalić w tym miejscu świetną grafikę, żywe kolory, fantastyczne figurki pingwinów i duże wygodne kostki. Wszystko to jest dobrej jakości i bezpieczne dla dzieci. Zasady gry są natomiast proste i czteroletnie dzieci nie będą miały zupełnie żadnych problemów z ich opanowaniem.

Gdy zasiadamy do gry w gronie starszych dzieci można pokusić się o zagranie w wariant gry dla zaawansowanych graczy. Ne jest on może dużo bardziej trudny, ale daje nowe możliwości i urozmaica rozgrywkę. Ogólnie gra nie wymaga jakiegoś specjalnego kombinowania i planowania, wystarczy bowiem śledzić ruchy współgraczy i zapamiętywać jakie jajka znajdują się pod odkrywanymi przez nich pingwinami. Moje dzieci bardo ją polubiły i póki co gramy w nią od kilku dni niemal codziennie, a dzieci zawsze z ochotą rozpoczynają kolejne rozgrywki. To chyba najlepszy dowód na to, że warto zwrócić na nią uwagę i sprezentować dzieciom. Gra przebiega bardzo szybko, jest bardzo emocjonująca i gwarantuje dobrą zabawę. Polecam!




Wydawnictwo: FoxGames
Wiek graczy: 4 - 104 lat
Ilość graczy: 2 - 4
Czas rozgrywki: 15 min.
Rok wydania: 2017

Cena: 66,99 zł





środa, 22 marca 2017

Blaze i megamaszyny - ksiązkowe nowości rynkowe


Każdy maluch ma jakieś swoje ulubione bajki, które chętnie ogląda w TV. Warto wykorzystać tę fascynację aby zachęcić dzieci do sięgania po najróżniejsze książeczki, na kartach których goszczą właśnie ci ulubieni bohaterowie i połączyć zabawę z nauką. Wydawnictwo Media Service Zawada, jak zapewne wiecie, ma w swojej bogatej ofercie wiele książeczek edukacyjnych i magazynów dla dzieci, których bohaterami są właśnie postacie z popularnych bajek. Każdy maluch znajdzie wśród nich coś dla siebie. Moje dzieci miały okazję przyjrzeć się niedawno kilku tytułom i zabawy było przy tym co niemiara. Pod lupę poszły tym razem dwa tytuły z serii Blaze i megamaszyny. Jesteście ich ciekawi?

"Blaze i megamaszyny 3. Zeg bohaterem" to lektura do czytania, na kartach której dzieci znajdą zabawną i pouczającą zarazem opowieść. Jej bohaterami są chłopiec nazywany A.J., jego czerwony monster truck o imieniu Blaze a także zielona ciężarówka-dinozaur zwany Zeg. Megamaszyny w trakcie zabawy spostrzegają dziwne jajo i wnioskują iż jest to jajo dinozaura. Przed nimi misja ratunkowa. Muszą bowiem znaleźć gniazdo maszynodaktyla i odstawić na miejsce jego zgubę. To jednak nie jest takie proste... Przygoda ta pokazuje małym czytelnikom, że działając wspólnie można osiągnąć upragniony cel. Blaze jest przy tym postacią bardzo pozytywną, zawsze pomaga swoim przyjaciołom, jest pomysłowy, odważny i wszyscy uważają go za bohatera Zderzakowa. Lektura nie jest długa, kilkuminutowa. To co ucieszy dzieci to duża ilość kolorowych ilustracji goszczących na jej stronach. Opowieść w sam raz na wolną chwilę w ciągu dnia.

Gdy natomiast skusimy się na książeczkę "Blaze i megamaszyny. Dodaj gazu! 3" również czeka nas mnóstwo zabawy z naszymi ulubieńcami. Labirynty, odnajdywanie ukrytych elementów, odnajdywanie różnic, puzzle, kolorowanki, rysowanie i coś ekstra - fantastyczne naklejki, a to zaledwie część tego co najmłodsi znajdą na kartach tejże publikacji...

Prosty, przejrzysty i zrozumiały dla dzieci układ oraz pełne kolorowych ilustracji strony z ulubionymi bohaterami w roli głównej to świetny sposób na zabawę dla dzieci, w którą sprytnie wpleciono elementy edukacyjne. W towarzystwie Blaze'a naprawdę przyjemnie mija wolny czas. Książeczki takie warto więc zawsze mieć w domu a już na pewno będą wielką gratką dla małych miłośników motoryzacji i fanów bajki. Z doświadczenia wiem, że maluchy chętnie sięgają po takie krótkie, niezobowiązujące lektury a dzięki książeczkom aktywizacyjnym ćwiczą zdolności manualne, uczą logicznego myślenia, wykorzystują wielobarwne naklejki i wsłuchują w przygody swoich ulubieńców. Nie pozostaje mi więc nic innego jak tylko zachęcić do sięgnięcia po dowolny z prezentowanych tytułów. Dobra zabawa gwarantowana ;)


Wydawnictwo: Media Service Zawada
Oprawa: miękka
Format: 215 x 215 mm
Liczba stron: 24
Cena: 6,29 zł

Wydawnictwo: Media Service Zawada
Oprawa: miękka
Format: 225 x 270 mm
Liczba stron: 20
Cena: 7,99 zł