czwartek, 8 grudnia 2016

"Ratuj króliczki" Reiner Knizia

Wydawnictwo: Egmont
Wiek graczy: 3 - 103 lat
Ilość graczy: 2 - 5
Czas rozgrywki: 10 - 15 min.
Rok wydania: 2015
Cena: 59,92 zł



Króliki to sympatyczne futerkowe zwierzaki, które uwielbiają skakać. W sytuacji zagrożenia chowają się w swoich norkach. Niestety padający deszcz może je zalać. W takiej sytuacji króliczkom koniecznie trzeba pomóc... Właśnie te urocze stworzenia są bohaterami gry planszowej z jednej z moich ulubionych serii Zagraj ze mną pt. „Ratuj króliczki”. Gra jest z kolei świetnym przykładem gry rodzinnej, która przyciągnie do planszy szczególnie najmłodszych bo już nawet trzy/cztero letnie dzieci oraz ich rodziców i każdemu bez wyjątku sprawi wielką radość ;)

W kartonowym pudełku znalazłam:
Planszę w kształcie króliczej norki
20 drewnianych figurek królików z filcowymi uszami
1 dużą drewnianą kostkę do gry
Zrozumiałą i niezbyt obszerną instrukcję gry

Gra jest prosta a zarazem wciągająca i zabawna. Na środku planszy układamy króliczki. Następnie kolejno rzucamy kostką. Na ściankach kostki znajdują się kolory (zielony, niebieski, fioletowy, żółty, czerwony) odpowiadające otworom, które umożliwiają królikom wyjście z norki. Gdy wyrzucimy któryś z nich wkładamy króliczka do otworu w tym samym kolorze. Gdy ten sam kolor ktoś wyrzuci po raz drugi może uratować króliczka. W ten sposób uratowanego zwierzaka układamy przed sobą na stole. Króliczki można ratować jeszcze inaczej. Na kostce poza kolorami znajduje się również jeden wizerunek królika. Gdy go wyrzucimy ratujemy króliczka z norki i zabieramy z planszy układając przed sobą na stole. Wygrywa gracz, któremu uda się uratować jak najwięcej królików.

Gra świetnie sprawdzi się w przypadku najmłodszych dzieciaczków np. jako pierwsza planszówka. Jej zasady są bardzo proste a przy tym jest ich niewiele więc ich opanowanie nie sprawi większego problemu. Gra oswaja najmłodszych z kostką, która jest w tym przypadku duża i czytelna. Jak każda planszówka uczy cierpliwości, uczy też kilku kolorów, liczenia, bo przecież na koniec każdy gracz musi zliczyć swoje króliczki i pokazuje, że takie gry są ciekawe i przyjemnie można spędzić przy nich czas całą rodziną. Duży wpływ na to ma też wygląd gry, jej kolorowa i wesoła szata graficzna oraz piękne, solidne i duże elementy zestawu. Wizualnie bardzo nam się spodobała. Najmłodsi na pewno się przy niej nie znudzą gdyż rozgrywka toczy się wartko, jest emocjonująca i zabawna.

Cóż mogę dodać. Gra na pewno jest interesująca, wciągająca i warta swej ceny. Moje dzieci często po nią sięgają i gdy już rozłożą planszę nigdy nie kończy się na jednej rozgrywce. Największą frajdę mają gdy przy planszy zasiada cała rodzina. Na pewno jest to gra godna polecenia ;)






Brak komentarzy: