sobota, 3 grudnia 2016

"Martynka. Cztery pory roku. Opowiadania i pomysłowe projekty"

Wydawnictwo: Papilon
Oprawa: twarda wypełniona gąbką
Format: 270 x 236 mm
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 192
Kategoria wiekowa: 3 - 8 lat
Cena: 36,92 zł


Martynka to tytułowa bohaterka bestsellerowej serii książek autorstwa Gilberta Delahaye'a. Jej perypetie odnoszą się do życia codziennego dziewczynki i zawierają wiele walorów edukacyjnych oraz wychowawczych. Są przy tym bardzo atrakcyjne dla dzieci i dlatego cieszą się wśród nich niesłabnącą popularnością. Myślę, że cykl jest na tyle znany i lubiany, że można bez obaw sięgać po którąkolwiek z jego części, a że Martynkę lubią też moje dziewczynki dlatego skusiłam się na kolejny tytuł z serii a mianowicie dość obszerną książkę pt. "Martynka. Cztery pory roku. Opowiadania i pomysłowe projekty" i naprawdę cieszę się z tej decyzji. Z przygodami Martynki stykamy się bowiem już po raz piąty dlatego mniej więcej wiedziałam czego możemy spodziewać się po tej lekturze.

Martynka na kartach tejże książki pokazuje najmłodszych uroki zmieniających się pór roku. Towarzyszy dzieciom przez okrągły rok począwszy od wiosny gdy przyroda budzi się do życia poprzez gorące lato, jesień czyli okres gdy wracamy do szkoły, liście spadają z drzew a ptaki odlatują do ciepłych krajów aż po zimę gdy spada śnieg i obchodzimy Boże Narodzenie. Wszystko to za sprawą uroczych opowiadań oraz ciekawych projektów do zrealizowania na każdą porę roku. Dziewczynka nie zna nudy, potrafi o każdej porze bawić się, każda z nich jest bowiem niezwykła i każda oferuje nam ogrom atrakcji. Martynce w jej przygodach nieustannie towarzyszy rodzina, rodzice, bracia a także przyjaciele. Wiele miejsca w jej codziennym życiu zajmują również ukochane zwierzęta obecne w każdym opowiadaniu.

Ta piękna lektura poza zbiorem pełnych humoru i ciepłych zarazem opowiadań, dwóch na każdą porę roku, skrywa również wiele twórczych inspiracji, które dzieci mogą zrealizować w domu z małą pomocą rodziców. Są tu zarówno pomysły dekoracji jak i smaczne przepisy. Martynka drobiazgowo podpowiada jak i z czego je wykonać. A jak mówią moje maluchy – twórczych zabaw nigdy dość. Tak więc na pewno pokusimy się o wykonanie kilku Martynkowych projektów.

Książeczka jak widać pełna jest najróżniejszych niespodzianek. Urzekają zabawne i wzruszające historyjki ale i ciekawe pomysły. Warta pochwały jest też nastrojowa i niezwykle kolorowa szata graficzna. Piękne, dość niecodzienne i bardzo realistyczne ilustracje skupiają na sobie uwagę młodego czytelnika, tak że aż trudno oderwać od nich wzrok. Różowa, połyskująca brokatem okładka również prezentuje się niesamowicie i zachęca dzieciaczki do zajrzenia w jej karty. Wszystko to sprawiło, że od kilu dni Martynka króluje w naszym domu, czytamy, tworzymy i podziwiamy ilustracje...
Polecam, oczywiście szczególnie dziewczynkom ;)





Brak komentarzy: