poniedziałek, 31 października 2016

"My Little Pony. Kalendarz 2017" Marta Jamrógiewicz

Wydawnictwo: Egmont
Format: 134 x 177 mm
Liczba stron: 160
Rok wydania: 2016
Oprawa: miękka
Kategoria wiekowa: 8 - 12 lat
Cena: 17,49 zł



Dziś nawet dzieci mają mnóstwo zajęć, wydarzeń i dat o których muszą pamiętać. Oczywiście rodzice są w tej kwestii niezastąpieni ale warto dzieciom już we wczesnych latach szkoły podstawowej zakupić kalendarz aby mogły notować w nim to co dla nich ważne i o czym chciałyby pamiętać. Na rynku dostępnych jest kilka wersji dziecięcych kalendarzy ale warto poszukać takiego po który dzieci będą chciały sięgać same, który przypadnie im do gustu bo przecież ma on towarzyszyć im przez okrągły rok. A, że moje dziewczynki są wielkimi fankami serialu oraz zabawek i innych gadżetów z serii My Little Pony wśród nowości księgarni Tania książka wypatrzyłam "My Little Pony. Kalendarz 2017". Był to prawdziwy strzał w dziesiątkę ;)

Kalendarz jest niewielkich rozmiarów dlatego też nie zajmie dużo miejsca w plecaku czy podręcznej szufladzie biurka, a to bardzo ważne i praktyczne zarazem rozwiązanie. Jest bardzo kolorowy i przejrzysty a jednocześnie subtelny i taki dziewczęcy. Na jego kartach oprócz miejsca na własne zapiski znajdziemy też kilka ciekawostek a właściwie porad, które serwują nam nasi ulubieńcy: Rainbow Dash, Applejack, Fluttershy, Sweetie Belle, Apple Bloom, Scootaloo, Pinkie Pie, Rarity, Księżniczka Celestia, Twilight Sparkle, Księżniczka Luna czy smok Spike. Poza kalendarzem jest tu też miejsce na adresy, które z pewnością przydadzą się chociażby w czasie wakacji aby można było przyjaciołom wysłać z nich piękne pocztówki. Do takiego kalendarza zagląda się z przyjemnością i może okazać się wręcz niezbędny w naszym codziennym funkcjonowaniu. Sama często notuję różne informacje w swoim kalendarzu dlatego jestem przekonana, że moja córka również dobrze go spożytkuje. Już zdążyła zanotować w nim daty urodzin całej rodziny. Na więcej musi jednak poczekać do przyszłego roku ale widzę, że jest bardzo szczęśliwa z jego posiadania ;)

Jeśli więc wśród waszych dzieci a szczególnie dziewczynek znajdują się sympatycy MLP taki kalendarz z pewnością z przyjemnością będą otwierać i notować w nim ważne dla nich wydarzenia. W końcu chociażby w szkole dzieje się tak wiele, że nie sposób o wszystkim pamiętać... Gdy dodamy do tego rodzinne wydarzenia uzbiera nam się w ciągu roku ogrom rzeczy do zapamiętania. Jestem więc pewna, że taki fantastyczny kalendarz będzie udanym pomysłem na prezent dla każdej małej fanki serii My Little Pony. Po latach będzie to też miła pamiątka, do której wrócimy z sentymentem. Gorąco polecam ;)







niedziela, 30 października 2016

Trolle...

Autor: David Lewman
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2016
Oprawa: twarda
Format: 220 x 273 mm
Liczba stron: 48
Cena: 19,99 zł

Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2016
Oprawa: twarda
Format: 140 x 210 mm
Liczba stron: 96
Cena: 17,99 zł

Autor: Barbara Layman
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2016
Oprawa: twarda
Format: 216 x 267 mm
Liczba stron: 24
Cena: 26,99 zł


Już w listopadzie na ekrany kin wejdzie najnowsza animowana produkcja DreamWorks pt. "Trolle". Jest to film skierowany do najmłodszych 3 - 7 letnich dzieci podobnie jak gadżety i książki, które już pojawiają się na rynku z tej okazji. Co prawda film jeszcze przed nami ale już wiem czego  można się spodziewać zasiadając przed ekranami kin właśnie dzięki najnowszym książkom wydawnictwa Egmont poświęconym filmowi. Wydawnictwo zaoferowało najmłodszym kilkanaście tytułów, ja skusiłam się na trzy z nich tj.: "Trolle. Ilustrowana opowieść", "Trolle. Mój wyczesany pamiętnik", "Trolle. Czas się przytulić!".

Sięgając po pierwszy z wymienionych tytułów najmłodsi dowiedzą się kim właściwie są trolle i poznają ich przygody. Otóż nasi nowi bohaterowie to niewielkie kolorowe ludki z bujnymi czuprynami ponad wszystko kochające taniec, śpiew i przytulanie. Są nieskazitelnie dobre, przyjacielskie i zawsze uśmiechnięte. Niestety trolle trafiają w niewolę do bergenów. Ci z kolei zjadają trolle podczas specjalnego święta. Są przekonani, że pożarcie trolla zagwarantuje im szczęście. Na szczęście tuż przed świętem, gdy mały książę Gryzek ma spróbować swojego pierwszego trolla, udaje im się uciec podziemnymi tunelami. Z dala od bergenów małe trolle są bezpieczne i niebywale szczęśliwe. Tak mijają im lata. Księżniczka trolli o imieniu Poppy dorasta, teraz to ona może przejąć władzę i przewodzić reszcie trolli. Podczas uroczystości wyprawionej z okazji kolejnej rocznicy wyzwolenia trolli jest bardzo głośno i ten właśnie hałas ściąga do wioski kucharkę bergenów, która pojmuje kilkoro trolli. Co stanie się z małymi trollami? Czy księżniczce Poppy uda się je uratować i jak długo jeszcze trolle będą musiały ukrywać się przyd bergenami? Czy w końcu bergeni znajdą jakiś inny sposób na to aby być szczęśliwym?

Kolejna książka, o której chciałabym opowiedzieć to niewielki trollowy pamiętnik adresowany raczej do dziewczynek. W jego wnętrzu dzieci znajdą mnóstwo miejsca na własne zapiski, rysunki i zabawy dla siebie i swoich przyjaciółek. Wszystko oczywiście w klimacie filmu. Jest kolorowo i wesoło a taki pamiętnik będzie fajną pamiątką w przyszłości. Warto więc się na niego skusić.

Ostatnia z książek to taka jakby trollowa encyklopedia szczęścia. Trolle podpowiadają w niej dzieciom co zrobić aby poczuć się lepiej, jak wyrażać swoje uczucia i zachęcają do jak najczęstszego przytulania się. Do książki dołączona jest przytulaśna bransoletka idealna dla każdej małej księżniczki.

Trolle to ogromnie pozytywne osóbki a ich przygody są bardzo słodkie i takie urocze. Dla niektórych może nawet za bardzo... Każda z książeczek pomaga nam w poznaniu tych sympatycznych bohaterów a przy okazji wywołuje uśmiech na twarzy i zaraża pozytywną energią. Moim dziewczynkom ogólnie przypadły do gustu i pewnie będą chciały wybrać się do kina na film. Fajnie, że zapoznały się z trollami już teraz i wiedzą czego spodziewać się przed ekranem. Zobaczymy jak wypadnie animacja a póki co odsyłamy do lektury wszystkie maluchy ciekawe przygód małych trolli ;)




sobota, 29 października 2016

"Kraina Lodu. Wielkie układanie"

Wydawnictwo: Egmont
Format: 245 x 294 mm
Rok wydania: 2016
Oprawa: karton
Liczba stron: 10
Kategoria wiekowa: 3 - 7 lat
Cena: 30,33 zł



Film animowany pt. "Kraina lodu" miał swoją premierę w 2013 roku i od tej pory w sumie po dziś dzień dzieci chętnie do niego wracają. Dużą popularnością cieszą się też najróżniejsze gadżety z filmu, których na rynku jest bardzo wiele. Moje dziewczynki zdecydowanie zaliczają się do wielkich fanek tejże animacji, nawet na balu przebierańców występowały w stroju Elsy. Byłam więc pewna, że ucieszy je książka połączona z puzzlami, wypatrzona wśród nowości księgarni Tania książka, pt. "Wielkie układanie. Kraina lodu" przy której miło mijają nam ostatnio długie jesienne wieczory...

Co znajdziemy więc otwierając tę książkę? Przede wszystkim pierwsze co rzuca się w oczy to jej grube kartonowe karty. Otwierając dowolną rozkładówkę, jedną z pięciu, oczom dzieci ukazuje się na jednej stronie tekst na drugiej zaś układanka składająca się z 50 puzzli. Puzzle te znajdują się w specjalnym wgłębieniu grubych kartonowych kart. Dopasowane są do nich idealnie więc nic z książki nie wypada a to z kolei sprawia, że ich niepostrzeżenie nie zgubimy. Układanki oczywiście przedstawiają scenki z filmu, które z pewnością utkwiły w pamięci każdemu kto go obejrzał. Jeśli chodzi o tekst to jest to dość okrojona ale zawierająca najważniejsze wątki opowieść bazująca na Krainie lodu. Wersja idealna dla młodszych dzieci.

Wykonanie publikacji jest bardzo porządne a przy tym niebywale estetyczne i naturalne. Puzzle są piękne i oddają faktyczny obraz naszych ulubionych bohaterów a to na pewno cieszy. Warto też zauważyć, że układanek jest 5 i wszystkie znajdują się w jednej książce. Nie mieszają się jednak ze sobą jak by to miało miejsce np. w kartonowym pudełku z typowymi puzzlami. Zajmują więc niewiele miejsca a takie rozwiązanie na pewno jest bardzo praktyczne gdy mamy go niewiele.

Myślę, że taka publikacja ucieszy wszystkich małych sympatyków Frozen. Oferuje im bowiem nie tylko bajkę idealną do przeczytania przed snem ale też niekończącą się zabawę z puzzlami, które maluchy przecież tak lubią. Polecam tę lekturę chociażby na prezent mikołajkowy jeżeli już powoli zaczynacie o takowych myśleć. Moje dziewczynki chętnie po nią sięgają. Puzzli jest kilka więc nie ma kłótni o to kto układa i nawet ja chętnie przyłączam się do zabawy. Zdecydowanie warto  przenieść się do Arendelle aby przeżyć magiczną przygodę Anny i Elsy po raz kolejny a ta publikacja jest świetnym ku temu pretekstem. Polecam ;)










piątek, 28 października 2016

"Jak powstał świat kucyków?" Mary Jane Begin

Wydawnictwo: Egmont
Oprawa: twarda
Format: 250 x 226 mm
Liczba stron: 216
Rok wydania: 2016
Cena: 44,99 zł



Nie tak dawno pisałam o tym, że moje dziewczynki są wielkimi fankami serialu i zabawek z serii My Little Pony. Mamy w swojej kolekcji kilka gadżetów, komiksów, mamy też książkę z przygodami sympatycznych kucyków a teraz nasza biblioteczka wzbogaciła się o obszerną publikację stworzoną właśnie z myślą o fanach serii pt. "Jak powstał świat kucyków?". Kucyki jak pewnie wiecie są w sumie dość nowym tworem. Na kanale MiniMini w Polsce można je było zobaczyć dopiero w 2011 roku. Po emisji bardzo szybko na rynek trafiły pierwsze zabawki i gadżety z serialu wyprodukowane przez firmę Hasbro i równie szybko stały się lubiane i popularne. Dziś chyba każdy maluch kojarzy ich sylwetki. Jeśli więc wśród waszych dzieci są sympatycy kucyków a i Wy sami chcielibyście dowiedzieć się jak powstała Equestria i jej mieszkańcy koniecznie musicie zaopatrzyć swoją biblioteczkę w ten właśnie tytuł.

W tej książce nie znajdziemy historyjek o przygodach kucyków jednak znajdziemy niemniej ciekawą opowieść o powstaniu animacji, dowiemy się jak ewoluował świat My Little Pony na przestrzeni ostatnich lat, jak tworzone są kucyki, kto pracuje nad ich wizerunkiem, komu są bliskie...

Eqestria to niezwykłe miejsce, kraina w której żyją nasze kucyki i gdzie są bardzo szczęśliwe. To tutaj dzieje się cała akcja, tu mają swoich przyjaciół ale i wrogów. Lektura jest okazją do przyjrzenia się bliżej każdemu z nich. Autorka szczegółowo opisała bowiem tych najważniejszych mieszkańców Ponyville jak Twilight Sparkle, Rainbow Dash, Fluttershy, Applejack, Rarity, Pinkie Pie. Poświęciła też sporo miejsca na omówienie poszczególnych krewnych i znajomych kucyków, arcywrogów oraz mitycznych bestii i innych stworzeń. Zaznaczyła też w tych opisach kiedy i w jakich okolicznościach dany bohater pojawił się w animacji i krótko scharakteryzowała jego postać.

Poza takimi opisami pojedynczych postaci autorka wzbogaciła karty książki o wywiady z twórcami MLP, z całą niemal ekipą pracującą nad wizerunkiem marki. Dzielą się tu oni z czytelnikiem swoimi spostrzeżeniami i przeżyciami dzięki czemu poznajemy naprawdę wiele zupełnie nieznanych faktów i ciekawostek wprost niezwykłych dla fanów serii.

Ta obszerna publikacja, można by rzec encyklopedia MLP, to jednak nie tylko tekst, nie tylko informacje. Jest w niej także masa ilustracji i rysunków, które powstawały na potrzeby serialu. Takie podpatrywanie artystów przy pracy, kiedy na naszych oczach z prostego szkicu powstaje fantastyczny obraz to na pewno ciekawe doświadczenie. Warte uwagi jest też samo wydanie książki. Oprawa jest solidna, połyskuje zdobieniami i przyciąga wzrok.

Jestem przekonana, że taka  fantastyczna lektura będzie udanym pomysłem na prezent dla każdej małej fanki serii My Little Pony. Moje dziewczynki chętnie zapoznały się z jej zawartością a największą uwagę zwróciły nie na kolorowe ilustracje a właśnie na te ołówkowe szkice kucyków. Z ciekawością przeczytały też wiadomości o swoich ulubieńcach i na pewno jeszcze nie raz powrócą do tej właśnie lektury. Gorąco polecam ;)










czwartek, 27 października 2016

"ABC gotowania 2" Marieta Marecka

Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2016
Oprawa: twarda
Liczba stron: 368
Format: 195 x 250 mm
Cena: 62,91 zł



Książek kucharskich w moim domu nigdy dość podobnie jak sytuacji aby popisać się w kuchni, ugotować coś nowego czy przygotować pyszny słodki smakołyk na deser. Gdy brakuje mi ciekawych i oryginalnych pomysłów zawsze mogę się posiłkować swoją małą biblioteczką w której również w temacie gotowania znalazło się kilka świetnych tytułów. Wciąż jednak moją uwagę zwracają nowe interesujące publikacje poświęcone kulinariom dlatego regularnie trafia do niej jakaś fajna lektura. Tym razem wzbogaciła się o książkę pt. "ABC gotowania 2" autorstwa Mariety Mareckiej, wielkiej miłośniczki gotowania prowadzącej swój własny program ABC GOTOWANIA oraz blogerki kulinarnej.

W tej obszernej publikacji znalazłam przepisy na potrawy posegregowane w kilka rozdziałów: Trochę podstaw, Śniadania, Przekąski, Zupy, Obiady, Desery i Krok po kroku. Duża różnorodność i oryginalność każdego z przepisów sprawiły, że bardzo szybko całość zdobyła moje uznanie. Na pewno nie znalazły się tu tylko tradycyjne czy popularne potrawy. Powiedziałabym, że w większości przepisy zaproponowane przez autorkę są daniami popularnymi, lubianymi i takimi naszymi. Osobom, które jednak lubią eksperymenty i nowe smaki ta lektura na pewno również dostarczy ciekawych pomysłów i inspiracji. Do realizacji przepisów autorka książki użyła produktów w większości popularnych, czasem są to produkty może troszkę mniej znane ale myślę, że mimo to raczej dostępne, także bez obaw.

Układ książki jest prosty i przystępny. Jedna strona to zazwyczaj jeden przepis wzbogacony o dużą ilustrację gotowego dania oraz mniejsze zdjęcia prezentujące etapy gotowania krok po kroku. Przy każdym znajdziemy informację o ilości i rodzaju potrzebnych składników do jego realizacji, również wzbogacone o maleńkie fotki, bardzo szczegółowym sposobie przygotowania oraz ogólną informację o danym przysmaku. Znajdują się tu też informacje odnoszące się do czasu potrzebnego na przygotowanie danego dania oraz o ilości porcji jakie otrzymamy używając dokładnie takiej ilości składników jakie znajdują się w przepisie. Brak tu wiadomości odnośnie stopnia trudności czy kaloryczności, choć może tę ostatnią niekoniecznie chciałabym poznać. Są natomiast bardzo przydatne informacje na temat np. przechowywania naszego dania gdy przygotowaliśmy go zbyt wiele. Autorka pisze jak długo i w jakich warunkach to zrobić najlepiej, jak później odgrzewać nasz posiłek aby smakował tak jakbyśmy go właśnie przyrządzili, z czego zrezygnować gdy np. danie ma być podane również dziecku. Co ciekawe każdy rozdział poprzedzają jakieś wskazówki autorki a i na początku sporo jest wiedzy ogólnej dla mniej doświadczonych osób. Warto jest więc zdecydowanie zapoznać się z nimi rozpoczynając przygodę z gotowaniem.

Przepisy autorki zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie, są raczej proste w przyrządzeniu i można je wykorzystać na każdą okazję. Nie miałam okazji zapoznać się z jej pierwszą książką, więc nie mogę ich porównać, niemniej jednak ta wypadła naprawdę imponująco. Niektóre z przepisów są bardziej inne mniej popularne, jakby jednak nie było zawsze znajdzie się coś czego się nie wie, jakiś ciekawy pomysł, inspiracja a przyznam, że autorka w książce zamieściła ich całe mnóstwo. Poza tym osobiście wolę korzystać na spokojnie z książki niż szukać inspiracji w sieci czy TV a później zastanawiać się gdzie tak właściwie znalazłam przepis, który niedawno wpadł mi w oko i jak go odtworzyć

Publikacja jest obszerna wiec i pomysłów kryje ogrom. Upatrzyłam już sobie kilka pysznych pomysłów i na pewno pokuszę się o ich przygotowanie przy najbliższej okazji. Już nie mogę się jednak doczekać aż zobaczę minę rodziny na widok moich najnowszych rewelacji. Zachęcam do zapoznania się z prezentowaną publikacją i jestem niemal pewna, że znajdzie ona grono entuzjastów, do których osobiście należę ;)








środa, 26 października 2016

Soy Luna - ulubienica nastolatek

Wydawnictwo: Egmont
Format: 140 x 208 mm
Liczba stron: 160
Rok wydania: 2016
Oprawa: miękka
Kategoria wiekowa: 8 - 12 lat
Cena: 22,49 zł



Znacie już Lunę? Przygody tej nastolatki można od jakiegoś czasu śledzić na kanale Disney Channel. Serial "Soy Luna" zrobił furorę wśród starszych dzieci/nastolatków. Moje dziewczyny również chętnie zasiadały przed telewizorem i mają już za sobą pierwszy sezon serialu. Teraz z niecierpliwością czekają na kolejny. Niestety ten zapowiadany jest dopiero na przyszły rok więc w oczekiwaniu na niego i aby przypomnieć sobie to co wydarzyło się dotychczas bądź aby dowiedzieć się tego co umknęło nam w TV zaczytujemy się wspólnie w najnowszej książce pt. "Soy Luna. Zaczyna się podróż". Dzięki tej lekturze sympatyczna Luna jest z nami nawet gdy nie możemy śledzić jej perypetii na antenie. 

Powieść rozpoczyna się od samego początku tj. od pierwszego odcinka kiedy to Luna mieszka jeszcze w Cancun w Meksyku. Właśnie wtedy jej rodzice dostają od pani Benson propozycję pracy w Argentynie i całą rodziną wyjeżdżają do Buenos Aires. Tam Luna dzięki nowej pracodawczyni jej rodziców zostaje zapisana do prywatnej szkoły Blake South College. Trudno jest się jej odnaleźć w nowym miejscu jednak nie chce zawieść rodziców i postanawia spróbować. Ku jej zdumieniu w okolicy szkoły znajduje się wspaniały klub dla wrotkarzy. Sama jeździ przecież na wrotkach, kocha ten sport a to miejsce ogromnie jej się podoba. Dziewczyna szybko zaprzyjaźnia się z Niną i jest ogólnie lubiana w szkole. Są jednak osoby, które za nią nie przepadają jak Ambar, która wciąż coś knuje. Luna najbardziej tęskni za Simonem, przyjacielem którego zostawiła w Meksyku. Ten jednak też za nią tęskni i postanawia przyjechać do Argentyny aby być bliżej dziewczyny. Mając przy sobie rodziców, Simona, Ninę i mogąc jeździć w Jam and Roller Luna jest naprawdę szczęśliwa. Jak potoczy się jej nowe życie, jakie sukcesy i porażki czekają na nią w Argentynie, jakie wspaniałe przygody przed nią, tego właśnie dowiecie się sięgając po tę właśnie lekturę...

Książka jest czymś w rodzaju pamiętnika, który pisze Luna. To z jej perspektywy czytelnik obserwuje otaczający ją świat, dowiaduje się o troskach i marzeniach dziewczyny, o których często nie mówi głośno. Luna jest właściwie taką typową nastolatką z wielką pasją. Kocha wrotki i wszystko co się z nimi wiąże. Jest przy tym bardzo energiczna i żywiołowa i nie potrafi usiedzieć spokojnie w jednym miejscu przez dłuższą chwilę. Ponadto emanuje z niej niezwykle pozytywna energia, dlatego przyciąga do siebie ludzi zarażając ich uśmiechem i pogodą ducha.

Książkę ogólnie czyta się lekko i przyjemnie. Akcja toczy się wartko, jest przy tym zabawna i atrakcyjna dla młodego czytelnika, który wkracza w świat nastoletniej dziewczyny, targanej zwykłymi młodzieńczymi emocjami. Taka lektura zdecydowanie może zainteresować młode fanki serialu, który od 16 maja gości na antenie Disney Channel. Myślę, że przygodę z tą właśnie książką mogę zaliczyć do udanych choćby z tego powodu, że wiele w niej pozytywnej energii, którą bohaterka zaraża również czytelnika. Na pewno przyjemnie spędziłam z moimi dziewczynkami przy niej wolny czas i oczywiście polecam tę niezobowiązującą historię wszystkim młodym czytelniczkom ciekawym perypetii sympatycznej telewizyjnej bohaterki ;)



        ~ . ~. ~ . ~ . ~ . ~ . ~ . ~ . ~ . ~ . ~ . ~ . ~



Wydawnictwo: Egmont
Format: 205 x 285 mm
Liczba stron: 112
Rok wydania: 2016
Oprawa: twarda
Kategoria wiekowa: 13 - 16 lat
Cena: 26,99 zł



Gdy już przeczytacie historię Luny koniecznie sięgnijcie po książkę "Soy Luna. Photo book". W jej wnętrzu znalazłam mnóstwo zdjęć i ciekawostek, które zainteresują wszystkich fanów serialu.

Ta duża i kolorowa publikacja przybliża przede wszystkim w formie fotografii sylwetki głównych bohaterów serialu. Poznajemy więc bliżej główną bohaterkę czyli Lunę Valente oraz jej przyjaciół Ninę Simonetti, Simona Alvareza, Matteo Balsano, Pedro, Nicka a także innych bohaterów serialu jak Ambar, Jazmin, Jim, Jam, Delfi czy Gastona.

Ci którzy szukają na kartach tej właśnie publikacji informacji o swoich ulubieńcach z pewnością ucieszy ich spora ilość. Jest ich tu wiele ale równie dużo miejsca zajmują fotografie z planu filmowego oraz co cieszy chyba najbardziej fotki i ciekawostki zza kulis. Poznajemy emocje towarzyszące bohaterom podczas kręcenia serialu, dowiadujemy się jak właśnie oni oceniają sam serial, jak bawią się na planie, jakie mają marzenia...

Wydanie jest kolorowe, dziewczęce i ogólnie powinno zainteresować młodego odbiorcę. Moje córki taką jego formę przyjęły z wielkim entuzjazmem. Przeglądają regularnie książkę zaczytując się w niej bez końca. Luna jest bohaterką bardzo pozytywną, zwariowaną i pełną energii, nie widzę więc powodów dla których miałabym odciągać je od serialu i wszystkiego co jest z nim związane. Oczywiście polecam ten tytuł a najlepiej w zestawie z książką przybliżającą dzieciom perypetie Luny od samego początku;)

















wtorek, 25 października 2016

"Basia i zwierzaki. Zestaw kreatywny" Zofia Stanecka

Wydawnictwo: Egmont
Oprawa: twarda
Format: 205 x 295 mm
Liczba stron: 64
Rok wydania: 2016
Kategoria wiekowa: 3 - 7 lat
Cena: 39,99 zł


Seria książeczek o Basi podbiła serca moich córek już dawno i dlatego zawsze chętnie sięgamy po jej nowe przygody. Basia jest bowiem sympatyczną, ciekawą świata i wesołą małą dziewczynką z którą przyjemnie mija czas przy lekturze. Tym razem sięgając po najnowszy tytuł wydawnictwa Egmont "Basia i zwierzaki" przeczytamy o tym jak rodzina Basi przygotowuje się do świąt Bożego Narodzenia.

Basia, jak zresztą wszystkie dzieci, bardzo cieszy się nadchodzącymi świętami. Tata dziewczynki niestety musi pójść do pracy ale w domu zostaje mama i jej rodzeństwo, bracia Janek i Franek. Wszyscy zwabieni ciekawymi zapachami zjawiają się w kuchni. Gdy jednak mama wychodzi na chwilę do płaczącego Franka, Basia z Jankiem zamiast sprzątać urządzają w kuchni prawdziwe pobojowisko. Mama jest zła. Przed świętami nie wolno się jednak denerwować o czym przypomina jej skruszona swoim zachowaniem Basia. Wtedy mama wpada na pomysł aby wszyscy razem wykonali zwierzaki z papieru, takie, które można postawić w szopce i zawiesić na choince...

Lekturę, jak zwykle gdy sięgamy po tę serię, bardzo przyjemnie się czytało. Język jest prosty a tekst wesoły i wciągający, sama historyjka natomiast zwyczajna i bardzo życiowa. Dzięki temu dzieci mogą utożsamiać się z jej bohaterami, uczyć i bawić jednocześnie. Ilustracje Marianny Oklejak natomiast jak zwykle urocze i kolorowe. Dla dzieci przygoda Basi jest bardzo absorbująca. Uczą się interesujących rzeczy i odkrywają świat a przy okazji miło spędzają wolny czas. Basia tym razem inspiruje też do tworzenia świątecznych dekoracji, niekoniecznie takich tradycyjnych, zachęcając najmłodszych do zabawy i użycia wyobraźni.

Książka ta to jednak nie tylko sama historia opowiadająca o przygodach Basi. Do lektury dołączone są również kreatywne plansze do zabawy. Plansze prezentują najróżniejsze sylwetki zwierząt, paśnik, drzewa, zagrodę które dzieci muszą wyciąć i złożyć. Zwierzaki można postawić lub powiesić na sznurku na przykład na choince. Naklejki wchodzące również w skład zestawu można natomiast wykorzystać do ich ozdobienia. Dla dzieci jest to naprawdę ciekawa forma spędzenia wolnego czasu i zajmuje na długi czas.

Święta Bożego Narodzenia to fascynujący temat dla maluchów. A, że z Basią zawsze jest wesoło, trudno oprzeć się i nie sięgnąć po jej zabawne przygody. Jest to jedna z ulubionych serii moich dziewczynek i dlatego myślę, że mogę z czystym sercem polecić wam nie tylko ten tytuł ale i wszystkie inne jakie ukazały się już wcześniej. Takie luźne i humorystyczne opowiadania moje dzieci zawsze przyjmują z wielkim entuzjazmem a gdy oprócz tekstu zawierają jeszcze jakąś dodatkowa formę zabawy to tym bardziej są w naszym domu mile widziane. Polecam ;) 









piątek, 21 października 2016

"Kurka Śnieżka i siedem sówek" Francesca Rossi (ilustr.)

Wydawnictwo: Olesiejuk
Oprawa: twarda
Rok wydania: 2016
Format: 240 x 340 mm
Liczba stron: 34
Cena: 24,99 zł



Któż nie zna historii Śnieżki, królewny, którą macocha z zazdrości skazała na śmierć. Ta niemiecka baśń ludowa została po raz pierwszy opublikowana w zbiorze baśni w 1812 roku przez braci Grimm.  Pokochały ją dzieci na całym świecie dlatego po dziś dzień na rynku pojawiają się najróżniejsze jej adaptacje. Na jej podstawie powstała też zabawna i wyjątkowo udana opowieść pt. "Kurka Śnieżka i siedem sówek". Na książkę tę zwróciłam uwagę przede wszystkim ze względu na niezwykle urokliwe ilustracje wybitnej włoskiej ilustratorki Francesci Rossi. Ale nie mogę powiedzieć, że zawiodłam się na tekście, okazał się bowiem dla mnie i dla moich dzieci bardzo miłym zaskoczeniem...

W rolę królewny Śnieżki wciela się tutaj kurka o tym samym imieniu. Przychodzi ona na  świat w kurniku, w którym jak dotąd największe względy miała wyjątkowo piękna aczkolwiek niezwykle kapryśna kokosza zwana królową. Śnieżka szybko zdobywa sympatię całego otoczenia, jest miła i przyjacielska. Nawet człowiek doglądający kur zaczyna ją traktować lepiej niż inne kury. To nie podoba się królowej, która wpada na plan aby pozbyć się niechcianej konkurentki. Śnieżce udaje się jednak uciec, przelecieć przez ogrodzenie i wpaść z impetem do dziupli w drzewie, którą zamieszkuje siedem sówek...

Duży format książki w połączeniu z ciekawym, uwspółcześnionym tekstem oraz ilustracjami, na które mogłabym patrzeć godzinami czyni tę lekturę prawdziwą perełką w biblioteczce moich maluchów. Popularna baśń opowiedziana jest tu najmłodszym w zupełnie nowy, oryginalny sposób. Są inni bohaterowie i miejsce akcji. Nie zmienia się natomiast główne przesłanie historii, jej fabuła nadal bardzo ściśle nawiązuje do oryginału. Moje dzieci wsłuchiwały się w nią z wielką uwagą i na pewno nie raz jeszcze sięgniemy po tę właśnie książkę.

Na stronach lektury nie ma zbyt dużo tekstu, dlatego nawet mniejsze dzieci mogą pokusić się o jej przeczytanie a te natomiast, które nie potrafią jeszcze czytać bez problemu wysłuchają całej historii. Wydanie jest ogólnie bardzo udane, cieszy oko, zachwyca umysł, rozwija wyobraźnię i przenosi najmłodszych w niezwykły baśniowy świat. Polecam ;)




* Książkę można kupić w sklepie internetowym www.swiatksiazki.pl. Znajduje się tam cała, dostępna aktualnie oferta Wydawnictwa Olesiejuk, a rabaty bardzo często osiągają 30%. Książki zamówione przez sklep internetowy można bezpłatnie odbierać w sieci sklepów Księgarnie Świat Książki na terenie całej Polski.