środa, 24 sierpnia 2016

"Wąsik, niechciany kotek" Holly Webb

Wydawnictwo: Zielona Sowa
Oprawa: miękka
Format: 128 x 198 mm
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 128
Seria: Zaopiekuj się mną
Cena: 14,99 zł
Do kupienia (teraz w promocyjnej cenie 9,74 zł): Platon24



Zaopiekuj się mną to obecnie ulubiona seria książek mojej córki. Holly Webb stworzyła naprawdę ciekawy cykl dla dzieci, może troszkę monotematyczny, ale jakże uroczy i przyciągający uwagę młodszych czytelników, wśród których ma licznych fanów.

"Wąsik, niechciany kotek" to opowieść na kartach której czytelnik w pierwszej kolejności poznaje Maję. Dziewczynka straciła ukochanego kota, który od kiedy pamiętała zawsze był przy niej. Rodzice namawiają ją na kupno jakiegoś zwierzaka ale Maja nawet nie chce o tym słyszeć. Wtedy właśnie dowiaduje się, że kotka jej najlepszej przyjaciółki Emilki wkrótce urodzi kocięta. Z początku nie chce ich nawet oglądać ale gdy już je widzi okazują się w jej oczach przeurocze. Jej szczególną uwagę zwraca najmniejszy z nich, biały kotek, którego dziewczynka nazywa Wąsikiem. Maja bardzo się z nim zaprzyjaźnia a kotek mimo iż płochliwy w jej obecności jest zawsze skory do zabaw i psot. Kotki nie mogą jednak zostać w domu Emilki więc jej mama szuka im nowych domów. Co stanie się z Wąsikiem? Czy Maja zdecyduje się w porę na kociaka zanim ten znajdzie nowy dom?

Autorka opowiedziała nam ciepłą i uroczą historię o tęsknocie za ukochanym zwierzakiem i o tym jak wiele radości taki pupil wnosi do naszego życia. Moje dziewczynki słuchały jej z uwagą i zaciekawieniem. Perypetie Mai i malutkiego Wąsika po raz kolejny utwierdziły mnie w przekonaniu, że każdy maluch powinien mieć swoje zwierzątko. Mimo iż przyjdzie czas, że ono odjedzie, i będzie to niewątpliwie smutny moment, to przecież przeżywamy z nim tak wiele wspaniałych chwil, które pozostają w pamięci na całe życie. Futrzak może dać całej rodzinie dużo radości i nie zrozumiemy tego jeżeli nigdy go nie posiadaliśmy...

Nam książka bardzo się spodobała a losy Mai i Wąsika wciągnęły na dłuższą chwilę. Sama historia nie jest zbyt długa i pozbawiona zbędnych opisów. Warta uwagi jest też spora czcionka, która z pewnością uprzyjemni dziecku czytanie. Dodatkowym atutem jest przystępny język i wciągająca fabuła. Polecam tę lekturę wszystkim małym miłośnikom zwierząt, z pewnością wywoła u nich uśmiech na twarzy i idealnie sprawdzi się w ponure jesienne wieczory.











Brak komentarzy: