czwartek, 4 sierpnia 2016

Pszczółka Maja...

"Pszczółka Maja" to jedna z kilku rewelacyjnych kreskówka z czasów mojego dzieciństwa. Emitowana była gdzieś w latach 80 i 90 i cieszyła się ogromną popularnością. Sama kreskówka powstała na podstawie zbioru opowiadań autorstwa Waldemara Bonselsa z 1912 roku. Jednak od 2013 roku dzieci mogą śledzić dalsze losy sympatycznych bohaterów Mai i Gucia oraz ich przyjaciół w bardziej współczesnej formie i w zupełnie nowych odcinkach. W produkcji francusko-niemieckiej powstało ich aż 78. Myślę, że i dziś sympatyków rezolutnej pszczółki nie brakuje, dlatego ucieszyły mnie nowe publikacje wydawnictwa Egmont adresowane do maluchów, w których razem z Mają dzieci będą mogły w interesujący i przede wszystkim przyjemny sposób spędzić wolny czas ;)



"Wielka Księga Łamigłówek. Pszczółka Maja"
Wydawnictwo: Egmont
Format: 210 x 250 mm
Liczba stron: 176
Rok wydania: 2016
Oprawa: miękka
Cena: 15,29 zł




Wszystkie dzieci lubią książeczki z zagadkami. Moje maluchy dość szybko radzą sobie z ich wypełnieniem po czym proszą o kupno kolejnych. A, że dodatkowo kochają pszczółkę Maję mogłam teraz połączyć te dwie pasje i podsunąć im książeczkę pt. "Wielka Księga Łamigłówek. Pszczółka Maja". Brzmi ciekawie, prawda?

Książka jest bardzo obszerna i zawiera całe mnóstwo najróżniejszych łamigłówek takich jak labirynty, odnajdywanie różnic, pisanie po śladzie, liczenie, zadania z użyciem liter, sudoku czy nazywanie przedmiotów. Na każdej stronie znajduje się krótkie polecenie a pod nim czarno-białe ilustracje przedstawiające zadanko dla dziecka.

Myślę, ze ich poziom dostosowany jest do umiejętności przeciętnych przedszkolaków. Mogą one mieć jedynie problem z odczytaniem polecenia lub pisaniem prostych słówek. Pozostałe łamigłówki nie powinny przedszkolakom sprawiać problemom.

Cała książeczka jest interesującą propozycją dla dzieci. Rozwija wyobraźnię, uczy i bawi. Jest też niezawodnym pomysłem na przepędzenie nudy. Każde dziecko znajdzie w niej coś co lubi bo wybór jest przecież ogromny a ulubieni bohaterowie zawsze są zachętą do sięgnięcia po książkę i rozwiązania choć kilku zadań.

Publikacja spodobała się moim maluchom co stwierdzam obserwując w jakim skupieniu i zainteresowaniu przy niej zasiadają. Widzę, że jest to strzał w dziesiątkę. Mi najbardziej spodobała się szata graficzna, pożółkłe strony, prosty sposób przedstawienia każdego z zadań oraz ich duża różnorodność. 
Polecam, bo warto wspierać rozwój własnych dzieci ;)



~ . ~ . ~ . ~ . ~ . ~ . ~


" Rysuję i ścieram. Pszczółka Maja"

Wydawnictwo: Egmont
Oprawa: miękka
Format: 205 x 270 mm
Liczba stron: 16
Rok wydania: 2016
Cena: 10,39 zł





Zabawy z pszczółką Mają mogą trwać bez końca dzięki książeczce pt. "Rysuję i ścieram. Pszczółka Maja". Jak się pewnie domyślacie chodzi o książeczkę, której strony są twarda i śliskie przystosowane specjalnie do wycierania markera suchościeralnego, w który owy tytuł jest oczywiście zaopatrzony. Bardzo lubię tego typu publikacje. Świetnie sprawdzają się zarówno w podróży jak i w domu. Z takim zestawem można bawić się w nieskończoność. Jeżeli efekt nas nie zadowoli zmazujemy i poprawiamy. W końcu trening czyni mistrza.

Całość prezentuje się solidnie i bardzo kolorowo. Zadania też wyglądają zachęcająco, są proste, atrakcyjne a z ich rozwiązaniem poradzi sobie każdy przedszkolak. Są tu ćwiczenia na odnajdywanie różnic, elementów niepasujących, rysowanie po śladzie, łączenie w pary, trzeba dokończyć rysowanie portretu Mai czy przejść kwiecisty labirynt. Atrakcji jak widać jest wiele. Marker dobrze się ściera więc można ćwiczyć rączkę bez końca.

Uważam, że w takie pomoce warto inwestować, tym bardziej, że nie kosztują wiele a maluchy mogą do skutku ćwiczyć rozwiązywanie prostych zadań. Pszczółka Maja, bohaterka goszcząca na każdej rozkładówce na pewno do tego zachęca. Oczywiście polecam ;)


 ~ . ~ . ~ . ~ . ~ . ~ . ~


"Pszczółka Maja. Wodne kolorowanie"
Wydawnictwo: Egmont
Oprawa: miękka
Format: 210 280 mm
Liczba stron: 16
Rok wydania: 2016
Cena: 7 zł



Moje dzieci odkąd pamiętam uwielbiały malować, rysować, kolorować i takie zabawy nigdy ich nie nudziły. Tak więc aby rozwijać w nich tę właśnie pasję podsuwam im najróżniejsze pomysły prac plastycznych, obserwując jednocześnie z jakim zapałem podchodzą do nowych wyzwań.

Zdecydowanie fajną zabawą, szczególnie latem, są malowanki wodne, jak "Pszczółka Maja. Wodne kolorowanie". Książeczka nie jest obszerna, niestety, ale na jej grubych stronach dzieci znajdą kilka prostych i stosunkowo dużych malowanek wśród których maluchy rozpoznają ulubionych bohaterów z kreskówki tj. Maję, Gucia, Filipa czy Teklę. Wystarczy zamoczyć pędzel w wodzie i już możemy zabierać się do dzieła.


Myślę, że jest to świetny pomysł na twórczą i rozwijającą zabawę dla dzieci, które uczą się dopiero malować pędzlem lub gdy chcemy np. uniknąć sprzątania rozlanych farbek. Wiadomo, że podczas malowania farbami nie trudno nabałaganić ;) Kartki są grube, więc wytrzymują dużą ilość wody bez większego problemu. Gorzej gdy to na obrazku pojawi się za dużo wody. Wtedy kolory zaczynają się lekko rozlewać, no ale maluchy nie zawsze wiedzą od razu jak bardzo zamoczyć pędzelek więc po kilku próbach wychodzi co całkiem fajnie.

Moje dzieci w niespełna godzinę uporały się ze wszystkimi malowankami. Szkoda, że nie ma ich więcej. Na pewno było to dla nich ciekawe doświadczenie, takie wodne czary – mary. Bez wątpienia sięgniemy po kolejne tego typu książeczki. Polecam ;)









Brak komentarzy: