niedziela, 10 lipca 2016

"Kto mnie przytuli? Mój mały piesek" Stelmaszyk Agnieszka

Wydawnictwo: Wilga

Oprawa: twarda

Format: 165 x 210 mm

Liczba stron: 432

Rok wydania: 2016

Cena: 28,49 zł





Lubicie opowieści o zwierzakach? Pojawiło się ich ostatnio sporo na rynku ale myślę, że to dobrze, gdyż dzieci bardzo chętnie po nie sięgają. Fajnie, że wśród nich znajdują się również książki polskich autorów. Przeczytaliśmy z dziećmi już wiele ale wciąż sięgamy po kolejne tego typu publikacje. Tym razem naszą uwagę zwróciła obszerna książka pt. "Kto mnie przytuli? Mój mały piesek" Agnieszki Stelmaszyk, polskiej pisarki, która swój debiut literacki odnotowała w 2007 roku i znana jest czytelnikom chociażby  z takich tytułów jak Opowiadania z morałem, Mali agenci czy głośny cykl Kroniki Archeo...

Na tę obszerną publikację składają się trzy zupełnie oddzielne opowieści. W pierwszej z nich pt. "Mela zawsze pomoże" dzieci poznają historię porzuconego szczeniaka, który po tym jak został znaleziony w lesie, przywiązany do drzewa, trafia do schroniska dla zwierząt. Tam dość szybko interesuje nim się starsza pani szukająca psa dla swoich wnuków. Mela jest trochę wystraszona. Bardzo chciałaby mieć dom ale z drugiej strony wciąż trafia w nowe miejsca i kręcą się wokół niej różni ludzie więc jest trochę skołowana. W końcu gdy starsza pani ją zabiera Mela uspokaja się. Jeszcze tylko wyprawa pociągiem i psiak pozna swoją nową rodzinę. Niestety Mela wysiada zbyt wcześnie, pociąg rusza a ona zostaje sama w obcym miejscu. Czy uda jej się odnaleźć swoją opiekunkę i trafić do domu...?

W drugiej historii pt. "Hugo ucieka z cyrku" poznajemy historię trzech psów, mieszkających i pracujących w cyrku. Najmłodszy z nich to Hugo. Piesek buntuje się gdyż jego właściciel, pan Mortelini, traktuje go bardzo źle. Psy są zamykane w ciasnej klatce, nie mogą biegać kiedy chcą a poza tym muszą ćwiczyć i wykonywać polecenia Morteliniego gdyż każde źle wykonane zadanie jest karane. Psy są wówczas bite i nie dostają jedzenia. Hugo postanawia uciec i gdy nadarza się pierwsza okazja robi to. Biegnie ile sił w nogach trafiając do lasu. Tam poznaje lisa z którym nawet się zaprzyjaźnia. Miejscowy gospodarz chce go nawet przygarnąć ale musiałby żyć uwięziony na łańcuchu. Ta perspektywa skłania psiaka do kolejnej ucieczki. Czy Hugo znajdzie w końcu prawdziwy dom i ludzi którzy naprawdę go pokochają?

Trzecim, ostatnim opowiadaniem jakie maluchy znajdą w tej publikacji jest historia pt. "Lara może wszystko". Pewnego dnia nauczycielka zabiera klasę Meli na wycieczkę do schroniska dla zwierząt. Uwagę dziewczynki przykuwa malutka dalmatynka, która nie ma jeszcze nawet imienia. Dziewczynka nadaje jej imię Lara. Po powrocie do domu prosi tatę aby pozwolił jej wziąć psiaka na dwa tygodnie na krótki urlop. Pies uczy się wtedy jak wygląda życie w domu a ludzie, którzy się nim zajmują mają okazję zobaczyć czy podołają opiece nad psem na stałe. Tata przystał na propozycję córki i wraz z nią pojechał do przytuliska po psa. Co jednak stanie się z Larą gdy jej urlop w domu Meli się skończy? Czy będzie musiała wracać do schroniska?

Każda z historii to zupełnie inna przygoda szczeniaków, które bardzo pragną mieć dom i rodzinę, która będzie je kochać. Ich losy są bardzo różne ale na szczęście zawsze pojawia się ktoś, kto daje im szansę. Przygody szczeniaków są ciepłe a zarazem wzruszające i pełne nadziei. Wszystkie zwierzaki pragną domu, w którym będą kochane, szanowane i bezpieczne. Instynktownie wyczuwają ludzi mających wobec nich złe zamiary...

Lekturę czytało się naprawdę przyjemnie a tematyka jak najbardziej przypadła do gustu mojej ośmiolatce, która kocha zwierzaki i lubi poznawać ich przygody. Język i styl są bardzo zrozumiałe dla młodego czytelnika. Duża czcionka sprawia zaś, że całość czyta się ekspresem. W książce dzieci znajdą kilka czarno-białych ilustracji, które przybliżą maluchom sylwetki bohaterów a na okładce słodkiego psiaka zachęcającego do poznania trzech niezwykłych historii, które mogłoby przecież napisać życie. Dzięki temu właśnie, że są tak realne i przyziemne maluchy dostrzegą jak ważne jest to aby traktować zwierzaki należycie, zrozumieją, że każdy potrzebuje miłości i domu oraz, że to nie zabawki które można oddać gdy się znudzą. Posiadanie psa to ogromna odpowiedzialność ale i wielkie szczęście.

Oczywiście polecam publikację wszystkim maluchom ;)




Brak komentarzy: