środa, 13 lipca 2016

"Kto mnie przytuli? Mój mały kotek" Agnieszka Stelmaszyk

Wydawnictwo: Wilga
Oprawa: twarda
Format: 165 x 210 mm
Liczba stron: 432
Rok wydania: 2016
Cena: 28,49 zł
Do kupienia: Empik



Opowieści o zwierzakach nigdy dość. Ogromnie mnie cieszy, że na rynku jest ich spory wybór gdyż moje dzieci bardzo chętnie po nie sięgają. Przeczytaliśmy już wiele ale wciąż sięgamy po kolejne tego typu publikacje. Tym razem naszą uwagę zwróciła obszerna książka pt. "Kto mnie przytuli? Mój mały kotek" Agnieszki Stelmaszyk, polskiej pisarki, która swój debiut literacki odnotowała w 2007 roku i znana jest czytelnikom chociażby  z takich tytułów jak Opowiadania z morałem, Mali agenci czy głośny ostatnio cykl Kroniki Archeo...

Na tę obszerną publikację składają się trzy zupełnie oddzielne opowieści. W pierwszej z nich pt. "Drobinka ma wielkie serce" młody czytelnik poznaje historię małej kotki. Drobinka była mniejsza od swojego rodzeństwa i jej właścicielka nie wiedziała nawet czy przeżyje. Musiała ją dokarmiać i obdarzyć wyjątkową opieką. Kotka rosła i choć była nieśmiała okazała się uroczym kociakiem. Teraz trzeba było znaleźć jej dom. Właśnie wtedy po kociaka zgłosiła się nowa rodzina. Niestety mimo iż zapewniali oni, że kotkiem zajmą się najlepiej jak tylko można traktowali go jak zabawkę. Co gorsza zabawką tą szybko się znudzili, zapominali karmić Drobinkę i traktowali jak intruza. Gdy szykowali się do wyjazdu na wakacje po prostu wyrzucili kociaka skazując go na okrutny los. Czy Drobinka znajdzie kochający dom? Jak poradzi sobie na ulicy, w obcym i niebezpiecznym dla małego kociaka miejscu?

W drugiej historii pt. "Grafit ma kłopoty" to historia nieco inna od poprzedniej. Grafit ma kochający dom. Rodzina z którą mieszka szykuje się do wyprowadzki. Kociak jest troszkę zdezorientowany i nie bardzo wie co dzieje się wokół niego. Wystraszony hałasem ucieka przez otwarte oko i gna przed siebie. Gdy w końcu się zatrzymuje pojmuje, że się zgubił. Zaczyna tęsknić za przytulnym domem i i Danielem. Chłopiec również orientuje się, że kociak zniknął. Zaczyna go szukać ale bez rezultatu. Następnego dnia musi wyjechać. Nowi lokatorzy obiecują, że rozejrzą się za kotkiem i gdy tylko się pojawi poinformują o tym rodziców Daniela. Grafitowi udaje się nawet wrócić do starego domu ale widząc w nim obcych ludzi ponownie ucieka. Czy kociak odnajdzie swojego właściciela i ciepły kochający dom?

Trzecim, ostatnim opowiadaniem jakie maluchy znajdą w tej publikacji jest historia pt. "Beza szuka domu". Beza jest śliczną maleńką białą kotką. Mieszka z mamą i rodzeństwem w piwnicy jednak jak każdy zwierzak chciałaby mieć dom i kochającą rodzinę. Gdy odważa się po raz pierwszy na samodzielny spacer, spłoszona gwarem ulicznym ledwo unika potrącenia przez samochód. Widzący całe zdarzenie taksówkarz zanosi kociaka do przytuliska. Beza po ostatnich przeżyciach nie czuje się najlepiej i musi zająć się nią weterynarz. Tymczasem zbliżają się ósme urodziny małej Tosi. Rodzice po długich prośbach i namowach decydują się aby podarować jej kociaka. Razem postanawiają udać się do schroniska i wybrać odpowiedniego kota. Tosia jest bardzo podekscytowana a jej uwagę przykuwa mała Beza. Kotka jest jednak chora i Tosia na razie nie może jej zabrać. Czy dziewczynka będzie chciała czekać na Bezę czy może zdecyduje się jednak na innego kociaka? Jak potoczą się dalej losy białej kotki dowiecie się sięgając po tę wzruszającą lekturę.

Każda z historii to zupełnie inna przygoda maleńkich kociaków, które bardzo pragną mieć dom i rodzinę, która będzie je kochać. Ich losy są bardzo różne, kociaki trafiają jednak do schroniska gdzie mogą liczyć na opiekę. Na szczęście zawsze pojawia się tam ktoś, kto daje im szansę i nadzieję na lepsze jutro. Ich przygody są wzruszające a zarazem ciepłe i pełne nadziei. Wszystkie zwierzaki pragną domu, w którym będą kochane, szanowane i bezpieczne. Instynktownie wyczuwają ludzi mających wobec nich złe zamiary...

Lekturę czytało się naprawdę przyjemnie a tematyka jak najbardziej przypadła do gustu mojej ośmiolatce, która kocha zwierzaki i lubi poznawać ich przygody. Język i styl są bardzo zrozumiałe dla młodego czytelnika. Duża czcionka sprawia zaś, że całość czyta się ekspresem. W książce dzieci znajdą kilka czarno-białych ilustracji, które przybliżą maluchom sylwetki bohaterów a na okładce słodkiego kociaka zachęcającego do poznania trzech niezwykłych historii, które mogłoby przecież napisać życie. Dzięki temu właśnie, że są tak realne i przyziemne maluchy dostrzegą jak ważne jest to aby traktować zwierzaki należycie, zrozumieją, że każdy potrzebuje miłości i domu oraz, że to nie zabawki które można oddać gdy się znudzą. Posiadanie kotka to ogromna odpowiedzialność ale i wielkie szczęście.

Oczywiście polecam publikację wszystkim maluchom ;)






Brak komentarzy: