sobota, 30 lipca 2016

"Dolina Tęczy" Lucy Maud Montgomery

Wydawnictwo: Bellona
Oprawa: twarda
Format: 130 x 200 mm
Liczba stron: 400
Rok wydania: 2016
Cena: 15,90 zł



Sympatycy Ani z Zielonego Wzgórza z pewnością doskonale kojarzą jej zabawne perypetie, zwariowane pomysły i wybujałą wyobraźnię. Wyobraźcie sobie więc jakie są dzieci Ani i Gilberta, a dokładniej szóstka ciekawych świata i pełnych energii potomków Blythe'ów. Otóż bardzo przypominają swoich rodziców. W dużej mierze właśnie ich perypetiom poświęcony jest siódmy tom cyklu pt. "Dolina Tęczy". Tytuł nawiązuje do ulubionego miejsca zabaw dzieci Ani i Gilberta oraz ich nowych przyjaciół. Książka wydana została po raz pierwszy w 1919 roku w oryginale i 1959 roku w Polsce.

Powieść rozpoczyna się od powrotu Ani i Gilberta z Europy. Do Złotego Brzegu wracają też ich dzieci, które w większości czas nieobecności rodziców spędziły w Avonlea. Tylko Shirley był w tym okresie z Zuzanną u jej rodziny. Tymczasem w Glen St. Mary podczas ich nieobecności wiele się wydarzyło. Najważniejszą wiadomością jest pojawienie się na plebani nowego pastora, który zamieszkał na niej razem z czwórką swoich dzieci: Jerrym, Karolem, Faith, Uną. Mężczyzna jest wdowcem więc dziećmi rzekomo zajmuje się jego ciotka. Kobieta jest jednak dość wiekowa a ponadto kompletnie nie ma pojęcia o prowadzeniu domu i opiece nad dziećmi. Mali Meredithowie wychowują się praktycznie same, nikt ich nie kontroluje i nie mają żadnych obowiązków domowych ale nie są złymi dziećmi. Właściwie bardzo wiele łączy je z dziećmi Blythe'ów: Jimem, Walterem, bliźniaczkami Nan i Di, Shirleyem oraz Rillą. Są pełne energii, przyjacielscy, wrażliwi i pomysłowi. Gdy spotykają się po raz pierwszy od razu zostają przyjaciółmi, odtąd spotykają się regularnie w Dolinie Tęczy, bawią i dokazują.

Niestety nie wszystkie dzieci w Zatoce Czterech Wiatrów mają tak kochające rodziny i beztroskie dzieciństwo. Pewnego razu dzieci pastora znajdują w stodole wychudzoną, głodną i poobijaną małą dziewczynkę. Mary Vance uciekła z domu, do którego trafiła z sierocińca. Jej opiekunka zmuszała ja do ciężkiej pracy, głodziła i biła. Dzieci postanowiły jej pomóc. Zabrały na plebanię, nakarmiły i ulokowały na poddaszu. Gdy jednak pastor dowiedział się o tym postanowił odesłać dziewczynkę do sierocińca. Jego córka wymyśliła jednak inne rozwiązanie. Poprosiła pannę Kornelię aby ta adoptowała Mary. Kobieta po zastanowieniu zgodziła się i odtąd dziewczynka miała już ciepły dom, przyjaciół i nikt nigdy więcej jej nie bił.

Na kartach książki nie brakuje też wątków miłosnych. Jak się okazuje pastor, który na co dzień chodził z głową w chmurach i za nic na świecie nie planował ponownego małżeństwa, nie może oprzeć się urokowi panny Róży West. Brakuje natomiast Ani, jej postać pojawia się bowiem dość rzadko i są to krótkie epizody niemal w całości ustępujące pola dziecięcym perypetiom i rozterkom. Nie można jednak odmówić lekturze uroku. Akcja jest bowiem bardzo dynamiczna, dzieje się wiele, jest zabawnie bo dzieciom nie brakuje pomysłów na niewinne psoty, ale jest też i miejsce na to aby uronić maleńką łezkę. Uwielbiam takie emocjonujące lektury a perypetie dzieci z Zatoki Czterech Wiatrów na pewno nie pozwolą na choćby odrobinę nudy czy monotonii. Ponadto wydanie książki, z uroczą okładką, solidne i estetyczne ogromnie zachęca do zagłębienia się w losy małych bohaterów powieści. Oczywiście polecam zarówno tę jak i wcześniejsze części z cyklu ;)


* Powiązane wpisy:
Ania ze Złotego Brzegu
Wymarzony dom Ani 
Ania z Szumiących Topoli


* Na kolejny wpis poświęcony twórczości Lucy Maud Montgomery zapraszam za tydzień ;) 


Brak komentarzy: