sobota, 9 lipca 2016

"Ania z Szumiących Topoli" Lucy Maud Montgomery

Wydawnictwo: Bellona
Oprawa: twarda
Format: 130 x 200 mm
Liczba stron: 382
Rok wydania: 2015
Cena: 15,90 zł





Twórczość kanadyjskiej pisarki Lucy Maud Montgomery (1874 - 1942) cieszy się ogromną sympatią czytelników na całym świecie. Pomyślałam więc, że warto (na początek) powrócić do jej najsłynniejszego cyklu książek poświęconego perypetiom Ani Shirley. Zdecydowanie warto poznać wszystkie jego części. Tym natomiast, którzy troszkę o nich zapomnieli bądź nie kojarzą pojedynczych tytułów uda mi się, mam nadzieję, przypomnieć i zachęcić do sięgnięcia po te właśnie lektury w naprawdę fantastycznym wydaniu...

Na początek czwarta część serii "Ania z Szumiących Topoli", powieść wydana w 1936 roku w oryginale i w 1959 roku w Polsce. Tytułowa bohaterka jest już dorosła, akcja powieści rozpoczyna się gdy ma 22 lata i rozgrywa przez trzy kolejne. Ania podejmuje pracę w liceum w Summerside i zamieszkuje w domu, który potocznie nazywany jest "Szumiące Topole". Jest on własnością dwóch wdów Kasi i Misi. Poza Anią kobiety mają jeszcze jedną lokatorkę Rebekę Dew, która zajmuje się domem i ogromne zaprzyjaźnia z Anią. Niestety większość mieszkańców Summerside to Pringle'owie, którzy od pierwszych chwil dają odczuć nowej nauczycielce swoją wyższość i ogromną niechęć do jej osoby. Nawet uczniowie wywodzący się z tej wielkiej rodziny traktują ją lekceważąco. Każdy jej pomysł, każdą inicjatywę, jak chociażby organizacja przedstawienia, usiłują popsuć, pokazać, że Ania nie jest dość dobra aby pracować w szkole, że powinna zwolnić posadę i wyjechać. Wszystko jednak do czasu. Gdy Ania przypadkiem znajduje stary dziennik należący do przodka klanu Pringle i oddaje go najstarszym w miasteczku kobietom z tego rodu, one aby nie wyszły na jaw zawarte w nim informacje, zmieniają swój stosunek do Ani i co ciekawe czyni tak pozostała część rodziny.

Każda kolejna część przygód rudowłosej bohaterki wiąże się z pojawieniem nowych, oryginalnych postaci. Pomijając nieprzychylną z początku dynastię Pringle'ów Ania na szczęście w nowym mieście znajduje też szybko przyjaciół. Bliska jej jest nie tylko współlokatorka Rebeka Dew ale również mieszkająca w sąsiedztwie ośmioletnia dziewczynka Elżbieta. Dziewczynkę wychowuje babcia. Niestety Eli brakuje miłości rodziców a babcia traktuje ją zupełnie obojętnie. Ani żal dziewczynki dlatego codziennie spędza z nią czas, bawi się i rozmawia aż w końcu mała Ela znów zaczyna się śmiać...

Ania bardzo lubi swoje powroty do Avonlea. Ma w końcu do kogo wracać. Czekają tam przecież Maryla, Małgorzata, dzieci, którymi opiekuje się Maryla - Tadzio i Tola oraz jej bratnia dusza Diana. Zaprasza tam również Elżbietkę a nawet surową nauczycielkę z liceum w którym pracuje - Juliannę. W kobiecie właśnie na Zielonym Wzgórzu dokonuje się wielka przemiana, tu zaprzyjaźnia się z Anią.

Avonle to ukochany dom Ani ale również miejsce, w którym poznała i zakochała się w Gilbercie Blythe. Jest przecież z nim zaręczona. Ze względu na rozłąkę bardzo często do siebie piszą. Dużą część lektury stanowią właśnie piękne i subtelne listy Ani do Gilberta, w których opisuje swoje rozterki, marzenia, opowiada o życiu w Summerside oraz o swojej wielkiej miłości do niego.

Lektura jest niezwykle wciągająca. Mamy tu ciekawą fabułę, barwnych bohaterów, są piękne opisy miejsc i pełne uczuć listy. Poza tym wyjątkowy język autorki pozwala czytelnikowi na moment oderwać się od codzienności zapraszając do niedzisiejszego trochę świata Ani Shirley. Opowieść jaką stworzyła pełna jest ciepła ale i humoru, jest lekka i nieskomplikowana. Może nawet zbyt bardzo wyidealizowała postać Ani ale na tle całej historii wychodzi to po prostu rewelacyjnie. Bohaterka poprzez swoją wielką wrażliwość, pogodę ducha, inteligencję i serdeczność zjednuje sobie nawet najbardziej nieprzychylne osoby, kruszy najtwardsze lody. Pokazuje tym samym jak wiele można osiągnąć kierując się w życiu sercem, jak ważne są wartości, przyjaźń, miłość, jak ważne by cieszyć się tym co mamy i zawsze szukać pozytywów we wszystkim co nas spotyka, otacza, we wszystkich ludziach...

Przygodę z lekturą uprzyjemniło mi rewelacyjne, bardzo subtelne i delikatne wydanie książki. Piękna połyskująca oprawa i bohaterka z książką w dłoniach zaprasza do swojego świata wszystkich bez względu na wiek. Oczywiście polecam ;)


* Na kolejny wpis poświęcony twórczości Lucy Maud Montgomery zapraszam za tydzień ;)


Brak komentarzy: