czwartek, 2 czerwca 2016

"KIWI - LEĆ NIELOCIE, LEĆ!" Frank Bebenroth, Marco Teubner

Wydawca gry: Egmont
Wiek graczy: 5 - 105 lat
Ilość graczy: 2 - 4
Czas rozgrywki: 20 min.
Rok wydania: 2016
Cena: 59,92 zł



Ptaki kiwi są nielotami i zamieszkują Nową Zelandię. Co by jednak było gdyby postanowiły opuścić swoje miejsce zamieszkania? Tym pytaniem rozpoczęła się nasza przygoda z grą pt. "KIWI. Leć, nielocie, leć!". Otóż jak się okazało ptaki znalazły sposób by się przemieszczać. Zbudowały katapulty i zamierzają użyć ich do pomocy w skoczeniu do skrzyń z owocami, które wywożone są w różne zakątki świata. Ktoś będzie jednak musiał im w tym pomóc...

W kartonowym pudełku znajdziemy:
* podpórka pod planszę składająca się z dwóch pasków tektury
* tekturowa plansza
* kratka wyznaczająca 16 pól do zmontowania z 6 tekturowych pasków
* 4 rampy z gumką
* 40 żetonów kiwi (po 10 w kolorach różowym, żółtym, zielonym i niebieskim)
* instrukcja gry

Aby rozpocząć grę należy rozłożyć planszę oraz złożyć katapulty. Każdy gracz wybiera sobie jeden z czterech dostępnych kolorów żetonów i można rozpocząć rozgrywkę. Celem gry jest oczywiście wystrzelenie nielota w taki sposób aby wpadł on do przygotowanej wcześniej skrzynki z przegródkami. To w jakiej odległości znajduje się katapulta od pudełka zależy już od nas. Każdy gracz musi umieścić wszystkie swoje ptasie nieloty w pudle i dopiero gdy tak się stanie kończymy definitywnie grę. Te kiwi które bowiem za pierwszym razem nie trafiły do pudełka musimy wystrzelić ponownie i tak aż do skutku. Gra może zakończyć się jednak na dwa sposoby. Chodzi bowiem o to, że jeżeli któremuś z graczy uda się tak trafić swoimi żetonami do pudełka aby zajmowały one pola tworzące kwadrat 2x2, krzyczy "KIWI" i wygrywa grę. Gdy jednak to się nie uda kontynuujemy rozgrywkę aż do momentu gdy w końcu żetony każdego z graczy wylądują w pudełku. Wtedy rozpoczynamy zliczanie punktów z tą zasadą, że punktuje tylko ten żeton, który w danej przegródce znajduje się na wierzchu stosu a z doświadczenia wiem, że często w takim stosie może być tych żetonów kilka.

Mechanika gry jest ogólnie ciekawa. Wymaga skupienia, zręczności, precyzji i refleksu. W praktyce okazuje się często, że nasze nieloty latają w rzeczywistości całkiem daleko i zapanowanie nad nimi nie jest tak proste jak by się mogło wydawać. Warto więc jeszcze przed grą poćwiczyć celność i siłę lotu naszego kiwi a przy okazji pracę samej wyrzutni.

Jeżeli chodzi o cały zestaw to gdy go już przygotujemy do gry będzie on tak duży, że nie zmieści się z powrotem do pudełka. Gdy więc skończymy grę trzeba go choćby w części rozmontować i tak za każdym razem...  Same elementy są natomiast ogólnie dobrej jakości, konstrukcja po złożeniu jest stabilna a wyrzutnie okazały się wręcz prawdziwym hitem w oczach moich dzieci.

"KIWI. Leć, nielocie, leć!" to typowa gra rodzinna, której nie oprze się nikt. Zainteresuje bowiem zarówno dzieci jak i ich rodziców i wierzcie mi nie można się przy niej nudzić. Duża zasługa w tym katapulty, dzięki której nasze nieloty latają we wszystkie strony jak by na złość omijając skrzynię do której powinny wpadać. Bardzo fajne są też ilustracje ptaków kiwi, których widok rozbawi każdego. W ogóle cała szata graficzna jest ciekawa i zabawna. Im więcej graczy zasiądzie do rozgrywki tym weselej. Aby jednak się o tym przekonać rozegrałam kilka rozgrywek. Gra spodobała się i młodszym i starszym bez wyjątku. Zasady jak i obsługa katapulty są tak proste, że już nawet młodsze, czteroletnie dzieci będą mogły fajnie bawić się podczas gry.

Gra jest wręcz stworzona do rozgrywek rodzinnych a jej kolorowa i estetyczna grafika zasługuje na dużą pochwałę. Proste zasady i wciągające rozgrywki na pewno nie pozwolą się nudzić. A, że każdą rozgrywkę można zacząć z innego miejsca i odległości względem skrzynki nie sposób wyuczyć się precyzyjności wystrzelania żetonów. Każda rozgrywka jest więc emocjonująca i nieprzewidywalna co zachęca do pełnego zaangażowania. Zdecydowanie warto jest zainteresować się tym właśnie tytułem. Polecam ;)










Brak komentarzy: