czwartek, 31 marca 2016

"Cała prawda" Dan Gemeinhart

Wydawnictwo: Bukowy Las

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Format: 135 x 205 mm

Liczba stron: 236

Rok wydania: 2016

Język oryginału: angielski

Cena: 19,81 zł





"Cała prawda" to powieść, obok której nie można przejść obojętnie, historia przy której nie sposób nie uronić łzy, zastanowić się nad własnym życiem, własnymi marzeniami. Opowiada ona o kilku dniach wyrwanych z życiorysu kilkunastoletniego chłopca. Mark właśnie dowiedział się, że choroba z którą zmagał się od lat powróciła. Znów musi poddać się leczeniu, po raz kolejny pójść do szpitala, walczyć... Chłopiec ma tego dość. Zamiast ryzykownej terapii postanawia uciec z domu, spełnić marzenie, które teraz wydaje się być tak odległe i nierealne. Opuszcza rodziców, przyjaciółkę i wyrusza do Raju aby zdobyć szczyt góry Rainer...

Lektura chwyta czytelnika za serce już od pierwszej strony. Stopniowo poznajemy bohatera, który często wspomina swoje dotychczasowe życie co uświadamia nam dlaczego właściwie zdecydował się na tak odważny krok. Śledzimy walkę Marka z chorobą a jednocześnie jego determinację w dążeniu do realizacji marzeń.

"... rozmyślałem o tym, co mnie czekało. Ku czemu zmierzam tam wysoko w chmurach. O tym, dokąd i dlaczego wędrowałem. Odczuwałem wszelkie możliwe rodzaje smutku a także determinacji. Wśród moich rozważań ani razu nie pojawiła się myśl, by zrezygnować..."

Książka ma niezwykły klimat. Mimo prostej nieskomplikowanej treści, przygody zupełnie realnej bo przecież nie jest niczym nadzwyczajnym zdobycie szczytu góry, ma w sobie coś niesamowitego. Porusza trudny temat choroby i śmierci, trudny nie tylko dla dzieci czy nastolatków, trudny dla każdego z nas. Mark mimo swojego młodego wieku podchodzi do niego bardzo dojrzale. Wie, że śmierć jest nieunikniona, spodziewa się jej, czeka. Liczy jednak, że zdoła wejść na górę, spełnić marzenie a potem jest mu już wszystko obojętne. W drodze na szczyt coś się w nim jednak zmienia, o mały włos nie ginie towarzysz jego wyprawy - piesek Beau. To wydarzenie wstrząsa chłopcem tak bardzo, że pragnie dalej żyć, podjąć walkę, na chwilę zrezygnować z marzeń.

"...Nie chce umierać, Beau. Nie tutaj. Gdy to powiedziałem, głośno w ciemnościach wobec potężnej góry, złość i samotność, które mnie dręczyły, rozwiały się jak chmury otaczające szczyt..."

Myślę, że warto sięgnąć po tę publikację. Może nie kończy się jakimś wielkim happy endem ale zakończenie i tak jest przecież optymistyczne, daje nadzieję. Niewiele jest na rynku takich książek i w sumie nieczęsto też sięgamy po lektury, wiedząc, że opowiadają o ciężkiej chorobie, walce o życie. Ta publikacja, historia Marka opowiedziana jest w sposób ciepły i prosty, ukazuje czytelnikowi jak ważne w życiu każdego z nas są przyjaźń, rodzina, cel w życiu dla osiągnięcia którego warto wstać z łóżka i walczyć z przeciwnościami losu. Zdecydowanie warto poznać tę wzruszającą, dramatyczną nawet historię bo przecież również życie takie pisze. Polecam ;)






środa, 30 marca 2016

Niegłupia Gąska...

Wydawnictwo: Galaktyka

Oprawa: twarda wypełniona gąbką
Format: 166 x 166 mm
Liczba stron: 12
Rok wydania: 2016

Cena: 12 zł / 1 szt.


Kilka dni temu pokazywałam Wam dwie świetne książeczki dla maluchów, których bohaterkami były sympatyczna tytułowa Gąska oraz jej najlepsza przyjaciółka, mała rezolutna dziewczynka - Zosia. Seria składa się z czterech tytułów a ja nie mogłam sobie odmówić sięgnięcia po kolejne dwa. Tym razem Gąska nauczy najmłodszych kolorów oraz pomoże w opanowaniu cyferek a wszystko oczywiście na wesoło, kolorowo i ciekawie. Przypomnę, że autorką cyklu jest brytyjska artystka Laura Wall, ceniona ilustratorka, której ilustracje obecnie może podziwiać szerokie grono dzieci na całym świecie.

"123 z Gąską" to opowiastka, która nauczy maluchy liczenia od 1 do 10. Wygląda to w ten sposób, że na jednej stronie znajduje się jedna cyferka opatrzona odpowiednią ilustracją i podpisem. Jest prosto, przejrzyście, zabawnie i kolorowo. Grafika zdecydowanie interesująca dla dzieci a przy okazji taka urocza i oryginalna.

"Kolory z Gąską" to natomiast opowiastka, która uczy najmłodsze dzieci podstawowych kolorów. Ta książeczka aż tętni różnorodnymi kolorami i podobnie jak w poprzednim przypadku ilustracje podpisane są u dołu każdej ze stron.

Na pierwszy plan obu książeczek wysuwają się niecodzienne, bardzo kolorowe i niezwykle przyjemne dla oka, nowoczesne ilustracje. Co najważniejsze są to ilustracje bardzo zrozumiałe i nieskomplikowane dla dzieci. W tym wypadku ta prostota, ciepły sposób zaprezentowania bohaterów najmłodszym, sprawdza się rewelacyjnie. Jeżeli chodzi o tekst to nie ma go zbyt wiele, co jest oczywiście rzeczą normalną dla tego typu publikacji. Każda kolejna strona to wiedza, którą maluchy mogą przyswoić w najlepszy dla nich sposób - na wesoło i ciekawie, a wszystko to za sprawą uroczej Gąski i rezolutnej Zosi oraz łączącej ich wielkiej przyjaźni.

Karty książeczek wykonane są z grubego kartonowego papieru, okładki natomiast dodatkowo wypełnione gąbką, dlatego książeczki są miękkie i atrakcyjne dla maluchów. Ponadto rogi są delikatnie zaokrąglone, co sprawia, że maluszek może bezpiecznie się nimi bawić a dodatkowo ich nie pozagina i książeczki będą znacznie dłużej cieszyły oko estetycznym wyglądem. Ogólnie więc wydania są naprawdę solidne, wytrzymałe i przez długi czas będą dostarczać maluchom rozrywki.

Moja córka bardzo chętnie sama sięga po wszystkie książeczki z serii oglądając kolorowe ilustracje i prosząc o ponowne ich przeczytanie. Sama również, ze względu na to, że zna kolory i uczy się liczyć, zaczęła je opowiadać sugerując się samymi ilustracjami. Widzę, że przypadły jej do gustu, czemu w sumie wcale się nie dziwię i oczywiście bardzo mnie to cieszy. Zawsze byłam zdania, że dzieci trzeba oswajać z książkami od najmłodszych lat a prezentowane publikacje idealnie się do tego nadają. Adresowane są bowiem do dzieci w wieku od 1 do 3 lat.

Oczywiście książeczki, które pomagają maluchom w ciekawy i zrozumiały sposób poznawać otaczający je świat, uczyć potrzebnych i praktycznych rzeczy, są zawsze przez nas ciepło przyjmowane, a ta seria zrobiła na nas dodatkowo bardzo dobre wrażenie rewelacyjnym wydaniem. Z czystym sercem polecam każdy z czterech dostępnych w cyklu tytułów ;)










wtorek, 29 marca 2016

"Pan Samochodzik i złota rękawica" Zbigniew Nienacki

Wydawnictwo: Siedmioróg

Oprawa: twarda

Format: 130 x 190 mm

Liczba stron: 376

Rok wydania: 2012

Cena: 19,99 zł


Pan Samochodzik to jeden z moich ulubionych bohaterów z czasów dzieciństwa, choć nie miałam okazji przeczytania wszystkich tytułów z serii. Postanowiłem nadrobić zaległości i sięgnąć po jedną z nieznanych mi książek a mianowicie "Pan Samochodzik i złota rękawica". Powieść po raz pierwszy wydana została w 1979 roku i stanowiła jedenasty, przedostatni tom z całego cyklu.

Pan Tomasz, czyli tytułowy Pan Samochodzik, jest pracownikiem Departamentu Muzeów i Ochrony Zabytków. Jego przezwisko wzięło się od dziwacznego pojazdu, którym podróżuje i wcielając się w detektywa rozwiązuje najróżniejsze zagadki. Tym razem jednak swój wehikuł zmienia na żaglówkę opływając Mazury w poszukiwaniu nieznanego ludowego poety. Otóż sprawa ta wciągnęła go zupełnie przypadkiem. Pewnego dnia trafiła mu się okazja kupienia starego jachtu z możliwością jego niedrogiego odrestaurowania. A, że już w czasach szkolnych upodobał sobie żeglarstwo z ekscytacją wyobrażał sobie najbliższe wakacje na wodzie. Na statku znalazł stary dziennik pokładowy a w nim zapisany przez ówcześnie pływającą nim załogę wiersz, który sam postanowił zatytułować "Złota rękawica":

"... I znowu polski rycerz dumnie
podejmie złotą rękawicę.
Widziałem ją w blaszanej trumnie,
gdzie wróg rozbitą miał przyłbicę..."


Okazało się, że ów wiersz napisany został przez nieznanego mazurskiego artystę. Gdy udaje mu się dotrzeć do osób, które właśnie wtedy płynęły żaglówką sprawa nabiera rumieńców. Wychodzi na to, że nie tylko on interesuje się wierszem. Po skompletowaniu załogi rozpoczyna urlop i śledztwo licząc na rozwikłanie zagadki sprzed kilkunastu lat...

Na całą publikację składa się 12 rozdziałów oraz zakończenie. Jej główny bohater jest jednocześnie narratorem książki i ten fakt sprawia, że cała ta sensacyjna historia, którą opowiada staje się jeszcze bardziej niezwykła i wciągająca. W końcu razem z Panem Samochodzikiem czytelnik może prowadzić śledztwo, może spekulować próbując rozwikłać zagadkę i przyjemnie spędzić czas przy lekturze. Interesująca jest fabuła książki, ciekawi są też jej różnorodni bohaterowie. Wśród nich jest aktor Roger Moor gdyż w okolicy ekipa filmowa kręci właśnie film, jest Batura, odwieczny rywal pana Tomasza, nie do końca grający uczciwie, jest też  w końcu ciekawa załoga żaglówki, którą skompletował Pan Samochodzik trochę z przypadku. Oprócz zastanawiania się nad rozwiązaniem zagadki tajemniczego artysty można się więc odrobinę pośmiać a przy okazji poznać wiele ciekawostek związanych z Mazurami.

Książkę bardzo fajnie się czytało. Na początku akcja toczy się wolniej, czytelnik na przemian cofa się w czasie poznając okoliczności poprzez które doszło do całej ekspedycji jednocześnie śledząc na bieżąco perypetie bohaterów. W dalszej części akcja toczy się szybciej, śledztwo Pana Samochodzika nabiera rozpędu i momentami staje się bardzo niebezpieczne. Tekst jest zrozumiały a przy okazji bogaty w ciekawostki historyczne i geograficzne Mazur, które autor przemycił w naprawdę przystępny sposób. Lektura ma więc liczne walory edukacyjne. Jak się okazało nie zawiodłam się po latach na Panu Samochodziku i polecam tę wspaniałą powieść wszystkim lubiącym zagadki młodym czytelnikom.




Zbigniew Nienacki - to kryjący się pod pseudonimem polski pisarz i dziennikarz Zbigniew Tomasz Nowicki (1929 - 1994). Największą sławę przyniosła mu seria powieści napisana dla młodzieży o przygodach Pana Samochodzika, muzealnika-detektywa.




czwartek, 24 marca 2016

Wiosenny stosik...



Nadchodzą święta a tuż po nich nowe recenzje ;)
Oto maleńki zwiastun tego o czym będziecie mogli przeczytać niebawem na blogu...


środa, 23 marca 2016

"Bajki La Fontaine" Jean La Fontaine de

Wydawnictwo: Siedmioróg

Oprawa: miękka

Format: 160 x 210 mm

Liczba stron: 96

Rok wydania: 2006

Kategoria wiekowa: 7 - 12 lat

Cena: 16,80 zł





Bajki Jeana de La Fontaine'a (1621 - 1695) francuskiego pisarza, który ma ich w swoim dorobku blisko 250, są dobrze znane i cenione od pokoleń również w Polsce. Każda z nich jest swoistą lekcją dla maluchów, przekazuje ponadczasowe wartości oraz kształtuje w dzieciach właściwe postawy. Między innymi dlatego, mimo upływu lat, nadal chętnie po nie sięgamy. Z jednej strony moralizują z drugiej ich czytanie sprawia wielką frajdę i to niewątpliwie jest fenomenem twórczości Fontaine'a, który treść do swych bajek czerpał z twórczości pisarzy starożytnych. W swoich utworach poruszał najróżniejsze ludzkie przywary jak naiwność czy pycha podkreślając przy tym jak cennymi zaletami u ludzi jest szczerość, prostota, naturalność i życzliwość.

Dziś zaprezentuję piękny zbiór klasycznych, rymowanych bajek Fontaine'a pt. "Bajki La Fontaine". W tej niezwykłej publikacji dzieci znajdą 33 utwory autora, zarówno te popularne jak np. Żółw i zając, Czapla, Kruk i lis, po zupełnie nieznane mi tytuły. Przyznam szczerze, że tych, które czytałam po raz pierwszy w życiu jest znacznie więcej niż tych, które pamiętam z dzieciństwa. Lektura jest więc zarówno dla moich dzieci jak i dla  mnie samej prawdziwym skarbem.

Publikacja opatrzona jest bardzo kolorową szatą graficzną. Na jej kartach maluchy znajdą naprawdę fajne, proste ilustracje w dość zabawny sposób odzwierciedlające tekst. Niedługie, rytmiczne rymowanki, opracowane przez kilku różnych autorów, ze względu na swój styl, będą natomiast zrozumiałe raczej dla starszego dziecka, na etapie szkoły podstawowej. Jest to klasyka, którą powinien znać każdy z nas, powinno czytać ją każde dziecko, bo warto. Kto z nas nie słyszał bajki o Żółwiu i Zającu, którzy brali udział w  wyścigu. Jakże zaskakujące jest jej zakończenie? Druga równie popularna bajka o kruku i lisie charakteryzuje postawę chytrego i przebiegłego lisa oraz próżnego i łasego na pochlebstwa kruka. Przesłanie utworów jest zawsze ponadczasowe a co ciekawe każdy wiersz uczy czytelnika czegoś innego.

Bajki La Fontanie'a są uniwersalne i z upływem lat nadal nie tracą na wartości. Mimo swej pouczającej wymowy każda z historii jest interesująca, często zabawna i groteskowa a ich bohaterami są najczęściej zwierzęta. Nic więc dziwnego, że tak bardzo podobają się dzieciom. Mnie oczarowały już dawno, w dzieciństwie, i dlatego dziś tym chętniej przybliżam je moim dzieciaczkom. Takie zbiory są tym fajniejsze, że zawsze można znaleźć w nich coś ciekawego, poznawać niezliczone nowe historie, przeżywać niesamowite przygody i mieć pod ręką fajną bajeczkę na dobranoc. Zachęcam gorąco do lektury, myślę, że po ten uroczy zbiór będą z ochotą sięgać dzieci przez długie lata. ;)




http://www.siedmiorog.pl/


wtorek, 22 marca 2016

"Zwierzęta, moi przyjaciele - 6 opowieści" Pascale Vedere d'Auria

Wydawnictwo: Siedmioróg

Oprawa: twarda

Format: 175 x 220 mm

Liczba stron: 96

Rok wydania: 2011

Cena: 19,99 zł


Uwielbiamy z dziećmi czytać historyjki o zwierzętach dlatego wciąż sięgamy po kolejne nawiązujące do tego tematu publikacje. Moją uwagę zwróciła niedawno książka  pt. „Zwierzęta, moi przyjaciele - 6 opowieści”, przetłumaczona na język polski przez Barbarę Walicką i od razu wiedziałam, że jest to coś w sam raz dla nas. Lektura adresowana jest do szerokiego grona dzieci w wieku od 3 do 12 lat.

Prezentowana lektura to, jak wskazuje tytuł, zbiór 6 opowieści o zwierzętach. Nie są to właściwie żadne fantastyczne bajki, raczej coś w rodzaju relacji, opowiadań. Są one średniej długości, kilkuminutowe, a każda bez wyjątku pomaga maluchom zrozumieć otaczający je świat, pokazuje piękno przyrody i różnorodność zwierząt zamieszkujących naszą planetę. Wszystko to przekazane w ciekawy sposób za pomocą prostych i ciepłych historyjek, bardzo realistycznych i przyziemnych. Właściwie nie potrafię wskazać, która z nich spodobała nam się najbardziej gdyż moje dzieci każdej słuchały w skupieniu i uwadze.

Sięgając po tego typu książeczki dzieci mają okazję poznać najróżniejsze gatunki zwierząt. Tekst natomiast pięknie uzupełniają ich barwne ilustracje. Dzięki książce maluchy poznają sylwetki zwierzaków posegregowane w kilku rozdziałach: Wśród łąk i pól; Wakacje na wsi; Wśród leśnych zwierząt; Przyjaciele z ciepłych krajów; Tam, gdzie płynie rzeka; Zwierzęta krain podbiegunowych.

Jak widać na młodego czytelnika czeka tu mnóstwo przygód, wrażeń ale też i wiedzy jaką obdarują go bohaterowie wszystkich opowiastek. Wszystkie opowieści wchodzące w skład tego uroczego zbioru są zrozumiałe, ciekawe i ciepłe. Na pewno potrafią wciągnąć dzieci, zainteresować przyrodom i wzbogacić wiedze maluchów o interesujące fakty z życia zwierząt zamieszkujących różne regiony świata. 

Zważając na fantastyczne ilustracje oraz solidne wydanie wiem już dziś, że książka ta pozostanie z nami na długo uprzyjemniając niejedną wolną chwilkę.
Polecam, bo warto ;)







poniedziałek, 21 marca 2016

"Wstawaj, Gąsko!" / "Dobranoc, Gąsko!" Laura Wall

Wydawnictwo: Galaktyka

Oprawa: twarda z gąbką
Format: 166 x 166 mm
Liczba stron: 16
Rok wydania: 2016

Cena: 12 zł / 1 szt.


Każdy maluch przygodę z literaturą rozpoczyna od książeczek kartonowych. To właśnie w pierwszej kolejności z nich uczy się najróżniejszych rzeczy, poznaje świat i to właśnie one powinny zachęcać go do sięgania w przyszłości po kolejne poważniejsze już publikacje. Wydawcy regularnie zaskakują mnie w tej dziedzinie coraz to bardziej niezwykłymi książeczkami kartonowymi dla najmłodszych dzieci. I jak tu po nie nie sięgnąć? ;)
Tym razem moje maluchy miały okazję zapoznać się z uroczą serią opowiadającą o wielkiej przyjaźni Gąski i małej dziewczynki, autorstwa brytyjskiej artystki Laury Wall. Autorka jest cenioną ilustratorką a jej ilustracje obecnie może podziwiać szerokie grono dzieci na całym świecie.

"Wstawaj, Gąsko!" i "Dobranoc, Gąsko!" to opowiastki, które mają na celu wyrobienie w maluchach właściwych nawyków, nauczenia ich porządku, dbania o higienę i odpowiedniej kolejności wykonywania z pozoru banalnie prostych codziennych czynności. Wszystkiego tego nauczy dzieci mała dziewczynka Zosia oraz jej przyjaciółka Gąska.

Na pierwszy plan obu książeczek wysuwają się niecodzienne, bardzo kolorowe i niezwykle przyjemne dla oka, nowoczesne ilustracje. Co najważniejsze są to ilustracje bardzo zrozumiałe i nieskomplikowane dla dzieci. W tym wypadku ta prostota, ciepły sposób przedstawienia bohaterów najmłodszym, sprawdza się rewelacyjnie. Jeżeli chodzi o tekst to nie ma go zbyt wiele, co jest oczywiście rzeczą normalną dla tego typu publikacji. W książeczkach znajdują się proste, króciutkie i zabawne historyjki. Można by powiedzieć, że są to relacje z konkretnych wydarzeń. W zależności od tytułu dzieci dowiedzą się jakie czynności powinny wykonać przygotowując się do snu i o czym nie można zapomnieć wstając rano, a wszystko to za sprawą uroczej Gąski i rezolutnej Zosi oraz łączącej ich wielkiej przyjaźni.

Karty książeczek wykonane są z grubego kartonowego papieru, okładki natomiast dodatkowo wypełnione gąbką, dlatego książeczki są miękkie i atrakcyjne dla maluchów. Ponadto rogi są delikatnie zaokrąglone, co sprawia, że maluszek może bezpiecznie się nimi bawić a dodatkowo ich nie pozagina i książeczki będą znacznie dłużej cieszyły oko estetycznym wyglądem. Ogólnie więc wydania są naprawdę solidne, wytrzymałe i przez długi czas będą dostarczać maluchom rozrywki.

Moja córka bardzo chętnie sama sięga po obie te książeczki oglądając kolorowe ilustracje i prosząc o ponowne ich przeczytanie. Po kilku takich podejściach zaczęła sama je opowiadać sugerując się samymi ilustracjami. Widzę, że przypadły jej do gustu, czemu w sumie wcale się nie dziwię i oczywiście bardzo mnie to cieszy. Zawsze byłam zdania, że dzieci trzeba oswajać z książkami od najmłodszych lat a prezentowane publikacje idealnie się do tego nadają. Adresowane są bowiem do dzieci w wieku od 1 do 3 lat.

W serii ukazały się już do tej pory łącznie 4 tytuły:

Wstawaj, Gąsko!
Dobranoc, Gąsko!
Kolory z Gąską
123 z Gąską


Oczywiście książeczki, które pomagają maluchom w ciekawy i zrozumiały sposób poznawać otaczający je świat, uczyć potrzebnych i praktycznych rzeczy, są zawsze przez nas ciepło przyjmowane, a ta seria zrobiła na nas dodatkowo bardzo dobre wrażenie rewelacyjnym wydaniem. Z czystym sercem polecam ;)







sobota, 19 marca 2016

"Wiosenny trele-turniej" Mieczysława Buczkówna

Wydawnictwo: Siedmioróg

Oprawa: twarda

Format: 176 x 250 mm

Liczba stron: 40

Rok wydania: 2005

Cena: 19,60 zł



Wiosna to niezwykła pora roku. Świat jakby budził się do życia z długiego snu, pojawiają się ptaki, które opuściły nas na czas zimy. Im cieplej tym coraz częściej do naszych uszu dolatują urocze ptasie trele. Dziś zaprezentuję książkę, która pozwoli cieszyć się nam świergotem ptaków przez cały długi rok pt. "Wiosenny trele-turniej". Jest to publikacja autorstwa Mieczysławy Buczyńskiej (1924-2015), polskiej poetki, tłumaczki i pisarki, która najczęściej tworzyła dla dzieci.

Książka zabierze młodego czytelnika na łono przyrody, do lasu, gdzie będzie on miał okazję przyjrzeć się różnorodnym ptasim sylwetkom. Wszystko to za sprawą ogłoszonego właśnie konkursu. Otóż wszystkie chętne ptaki mogą wziąć w nim udział śpiewając dowolną piosenkę o wiośnie. W lesie zapanowała wielka ekscytacja, ptaki nie rozmawiały o niczym innych... W konkursie ptasich treli wzięło udział 18 gatunków ptaków. Słychać było pukanie dzięcioła, krakanie kruka, kukanie kukułki, pohukiwanie sowy czy ćwierkanie wróbla. A jury po burzliwych naradach wyłoniło zasłużonego zwycięzcę...

Lektura w bardzo przyjemny i zabawny sposób przybliża dzieciom najróżniejsze gatunki ptaków zamieszkujących nasze polskie ziemie a przy okazji opowiada o wszystkim tym co dzieje się wiosną. Na tekst składa się natomiast utwór rymowany w który wplecione są śpiewane przez ptaki piosenki. Całość opatrzono ilustracjami Artura Piątka, który przyzwyczaił nas już do tworzonych przez siebie kolorowych i zabawnych obrazów, tak lubianych przez najmłodszych. Co ciekawe na końcu książki znajduje się mały atlas ptaków. Znajdziemy w nim sylwetki wszystkich ptaków biorących udział w konkursie oraz ich krótką charakterystykę i pomocną w identyfikacji ilustrację. Kolejną niespodzianką jaką znalazłam sięgając po tę lekturę jest dołączona do książki płyta CD audio zawierająca 9 nagrań śpiewu ptaków (kukułki, szczygła, rudzika, drozda, szpaka, kos, gila, czyżyka, sójki) oraz śpiewane przez pozostałe 9 piosenki (wilga, kruk, sowy, bocian, bąk, sikorki, wróbel, dzięcioł, pliszka). Można więc zarówno poczytać jak i potańczyć a nawet pośpiewać a to duża atrakcja dla dzieci.

Myślę, że warto jest rozejrzeć się za prezentowaną publikacją. Nie jest to co prawda żadna rynkowa nowość ale naprawdę przyjemnie jest posłuchać ptasich treli w domowym zaciszu,  przeczytać zabawną rymowankę, przyjrzeć się sylwetkom ptaków i dowiedzieć o nich kilku interesujących rzeczy. Małych miłośników ptaków zachęcam gorąco do lektury.





piątek, 18 marca 2016

"Szczenię doskonałe" Gwen Bailey

Wydawnictwo: Galaktyka

Oprawa: miękka

Format: 160 x 230 mm

Liczba stron: 208

Rok wydania: 2014

Cena: 44,90 zł


Każdy właściciel czworonoga marzy o tym aby jego psiak był idealny. Tresura nie jest jednak prosta, wymaga czasu, chęci i umiejętnego podejścia. Warto więc zasięgnąć fachowej opinii w tej dziedzinie lub zajrzeć do fachowej literatury. Już niebawem w moim domu zamieszka uroczy szczeniak dlatego osobiście skusiłam się na to drugie rozwiązanie. Wcześniej chciałam bowiem przygotować się na jego pojawienie i w ten oto sposób z zainteresowaniem zasiadłam do lektury książki Gewen Bailey, cenionego szkoleniowca i zarazem autorki licznych publikacji dotyczących tresury psów, pt. "Szczenię doskonałe". Jest to już drugie, nieco bogatsze, wydanie tejże publikacji, a pierwsze cieszyło się ogromną popularnością zarówno wśród amatorów jak i doświadczonych szkoleniowców czworonogów.

Lektura podzielona jest na 16 rozdziałów: Surowa materia; Jak szczenię postrzega świat; W nowej rodzinie; Stadia rozwoju; Życie z nowym szczenięciem; Socjalizacja; Nauka czystości w domu; Przywództwo i kontrola zachowania; Zabawki i zabawy; Zapobieganie gryzieniu i agresji; Żucie; Utrzymanie i pielęgnacja; Dobre maniery; Nauka pozostawania samemu; Szkolenie szczenięcia; Dojrzewanie i dojrzałość. W każdym z nich autorka w wyczerpujący sposób objaśnia dane zagadnienie, podpowiada na co zwrócić uwagę tresując szczenię, szczegółowo charakteryzuje zachowania zupełnie normalne, które nie powinny nas niepokoić ale również te niepożądane, nad którymi musimy pracować. Duży nacisk kładzie również na podejście do psiaka. Zwierzak musi wiedzieć kto jest jego panem ale musi również czuć się w naszym domu jak członek rodziny, musi czuć się bezpiecznie...

Takich wskazówek w prezentowanym poradniku jest wiele. Właściwie posiadając tylko i wyłącznie tę lekturę jesteśmy w stanie dowiedzieć się o szkoleniu szczeniaka wszystkiego co wiedzieć powinniśmy. Jest to kompendium wiedzy, którą autorka przekazała w bardzo przyziemny i praktyczny sposób. Nie znajdziemy tu zbędnych czy nudnych opisów. Są za to rady, które możemy wcielić w życie posiadając jakiejkolwiek rasy szczeniaka. Moją uwagę zwróciły szczególnie informacje odnoszące się do tego jak wychować psa, który nie będzie agresywny oraz te dzięki którym dowiedziałam się jak nauczyć go dobrych manier. Oczywiście fajne są także wskazówki pomagające w nauczeniu szczeniaka kilku sztuczek. Są one bowiem zachętą do późniejszej zabawy z psem.

Publikacja jest ogólnie ciekawa. Jest kopalnią wiedzy, którą powinien wręcz posiąść każdy posiadacz czworonoga. Aby bowiem nasz pies był szczęśliwy nie wystarczy podsuwać mu tylko miski z jedzeniem i wodą. Ma on znacznie większe potrzeby. To jednak co damy psu od siebie, czego go nauczymy zwróci nam się z nawiązką. Nasz pies będzie potrafił się odpowiednio zachować, będzie nam wierny i szczęśliwy, a my jako jego dumni posiadacze będziemy mogli tą przyjaźnią cieszyć się przez długie lata. Oczywiście polecam lekturę wszystkim miłośnikom psów a szczególnie tym, którzy mają bądź podobnie jak ja zamierzają przygarnąć niebawem szczeniaka.




czwartek, 17 marca 2016

"Tata Miś" Heinz Meister

Wydawca gry: Egmont

Wiek graczy: 5 - 105 lat

Ilość graczy: 2 - 6

Czas rozgrywki: 20 min.

Cena detaliczna: 59,90 zł

Sklep Egmont: 53,91 zł




Jeśli lubicie planszówki i szukacie wciągającej gry, w którą będziecie mogli zagrać wspólnie z małymi, nawet czteroletnimi dziećmi, proponuję skusić się na zakup gry "Tata Miś". Autorem jej projektu jest Heinz Meister, twórca ponad 100 gier, głównie adresowanych do dzieci. Sama gra natomiast została nominowana do prestiżowej nagrody Kinderspiel des Jahres. Spodobała mi się wizualnie, dlatego z ciekawością zasiedliśmy przy niej całą rodziną.

W niewielkim kartonowym pudełku znalazłam takie oto elementy gry:

13 tekturowych kafelków kry
2 tekturowe kafelki popękanego lodu
1 tekturowy kafelek z wanną
1 duża drewniana figurka taty misia w kolorze białym
6 małych niedźwiadków (niebieski, czerwony, żółty, różowy, brązowy, zielony)
6 drewnianych kostek
Krótka instrukcja gry

Małe niedźwiadki podczas malowania igloo pobrudziły się farbami i muszą wziąć kąpiel. Aby to zrobić muszą dotrzeć do wanny poruszając się po lodowych krach...

Aby rozpocząć grę należy na środku stoły rozłożyć ścieżkę z tekturowych kafelków tak aby popękany lód znalazł się za 5. i 10. krą. Na końcu ścieżki ustawiamy kafelek z wanną do którego podążają niedźwiadki. Na starcie ustawiamy tatę misia oraz małe niedźwiadki (po jednym dla każdego gracza). Pierwszy gracz rozpoczyna grę od rzutu kostkami i przemieszcza tatę misia o tyle pól ile obrazków kry wypadło na kostkach. Następnie odkłada kostki na których wypadły kry i rzuca pozostałymi. Traci kolejkę gdy na kostkach nie wyrzuci ani jednej kry. Gdy jednak kra się pojawi przemieszcza tatę misia. Na koniec swojej rundy przemieszcza swojego niedźwiadka w miejsce w którym stał tata miś i grę rozpoczyna kolejny gracz. Jeżeli jednak w pierwszym, drugim bądź trzecim rzucie (zależy na ile zdecyduje się gracz) nie wypadnie kra tracimy kolejkę i nie przemieszczamy się o ani jedno pole. Ryzyko jest więc nieodłącznym elementem tej gry. Możemy stracić wszystko lub sukcesywnie podążać ścieżką do mety aby wykąpać niedźwiadka. Przyda się więc odrobina szczęścia i dobra strategia ;)

Gra jest ogólnie fajna. Na pewno świetna jest grafika, żywe kolory, drewniane figurki niedźwiedzi i oryginalne nieduże kostki. Wszystko to jest dobrej jakości i bezpieczne dla dzieci. Zasady są proste i moja czterolatka nie miała z ich opanowaniem większych problemów. Mimo iż jeden z wariantów gry przewiduje przekładanie kafelków i wydłużanie ścieżki osobiście wolałabym aby w zestawie było ich nieco więcej. Poza tym gra jest ciekawa, typowo rodzinna, na pewno bardzo zabawna i trochę zależna od losu. Nie wymaga jakiegoś specjalnego kombinowania i planowania od najmłodszych graczy chociaż już ci nieco starsi wręcz powinni to zrobić by nie uzależniać jej wyniku tylko i wyłącznie od własnego szczęścia.

Moje dzieci bardo polubiły tę właśnie grę, która przy okazji pomogła im rozwijać  wyobraźnię przestrzenną, uczyła zdrowej rywalizacji i radzenia sobie z emocjami. Póki co gramy w nią od kilku dni niemal codziennie i maluchy zawsze z ochotą rozpoczynają kolejne rozgrywki. To chyba najlepszy dowód na to, że warto zwrócić na nią uwagę i sprezentować dzieciom ;)