czwartek, 4 lutego 2016

"Piotruś Pan"

Wydawnictwo: Olesiejuk

Oprawa: twarda

Format: 165 x 215 mm

Liczba stron: 64

Rok wydania: 2015

Cena: 7,99 zł







Opowieść o chłopcu, który mieszkał gdzieś w Nibylandii i nigdy nie chciał dorosnąć to oczywiście historia znana każdemu. „Piotruś Pan”, bo o nim mowa, to powieść szkockiego dramaturga i powieściopisarza Jamesa Matthew Barriego. W obecnej postaci, czyli jako powieść, pojawiła się w druku po raz pierwszy w 1911 roku a już dwa lata później przełożono ją na język polski. Obecnie na rynku dostępnych jest jej kilka różnych przekładów. Myślę, że warto zainteresować się chociażby tym wydanym niedawno przez wydawnictwo Olesiejuk.

Państwo Darling są rodzicami trójki dzieci Wandy, Janka i Michała. W opiece nad dziećmi pomaga im pies o imieniu Nana. Wieczorem, gdy mama opowiada dzieciom bajkę do snu zauważa małego chłopca, który próbuje dostać się do pokoju. Intruza dostrzega też Nana i chwyta zębami jego cień, który odrywa się od właściciela. Pani Darling traktuje jednak całe to zajście jako sen i nie wierzy dzieciom w opowieści o odwiedzinach tajemniczego chłopca. Pewnego wieczoru rodzice zostawiają dzieci same i wychodzą do znajomych. Nana za karę śpi w ogrodzie. Trójka rodzeństwa jest już dawno w swych łóżkach gdy przez otwarte okno wlatuje do ich pokoju Piotruś Pan wraz z małą towarzyszką, wróżką – Dzwoneczkiem. Chłopiec płacze ponieważ jego cień się oderwał. To zachowanie budzi Wandę, która sprawnie go przyszywa. Piotruś opowiada dzieciom o magicznej krainie - Nibylandii i chłopcach, którzy razem z nim tam mieszkają. Rodzeństwo zauroczone opowieścią Piotrusia Pana wyrusza wraz z nim do miejsca, gdzie dzieci zawsze są dziećmi i które rządzi się własnymi prawami. Niestety oprócz innych małolatów w owej krainie spotkać można okrutnego pirata i największego wroga Piotrusia Pana – Kapitana Haka…

Książka ogólnie spodobała się moim dzieciom. Z błyskiem w oczach wsłuchiwały się w opowieść o Piotrusiu, Dzwoneczku i pozostałych bohaterach. Lubią historie, w których świat rzeczywisty miesza się z tym fantastycznym a z pozoru zwykli bohaterowie obdarzeni są niezwykłymi mocami. W sumie to czasem każdy z nas, a szczególnie dzieci, chciałby znaleźć się w takiej baśniowej krainie, w Nibylandii, z dala od trosk i problemów. Dzięki Piotrusiowi uświadamiamy sobie, że warto marzyć, warto pozwalać dzieciom na marzenia, bo dzięki nim świat jest piękniejszy. Pokazuje on jednak również, że nie można żyć tylko marzeniami. Świat realny staje się wówczas dla nas odległy, bardziej obcy i nieosiągalny. Tak więc wszystko z umiarem i rozsądkiem ;)

Lektura przepełniona jest pięknymi wielobarwnymi ilustracjami autorstwa popularnej włoskiej rysowniczki Franceski Rossi. Aż chciałoby się aby na kartach książki było ich jeszcze więcej. Zdecydowanie jest to pozycja godna uwagi. Historię Piotrusia Pana zna niemal każde dziecko na świecie. Niewątpliwie ma ona w sobie to coś. Polecam.


Brak komentarzy: