piątek, 26 lutego 2016

"Nie igra się z postępem" Philippe Delzenne, Thierry Culliford

Wydawnictwo: Egmont

Oprawa: miękka

Format: 215 x 290 mm

Liczba stron: 48

Rok wydania: 2016

Cena: 17,99 zł


Jakiś czas temu miałam okazję powrócić do historyjek o małych niebieskich skrzatach zwanych Smerfami, a że lubię takie sentymentalne powroty do dzieciństwa bez wahania sięgnęłam po kolejny komiks z ich przygodami pt. "Nie igra się z postępem"

Zawsze gdy Papa Smerf opuszcza wioskę małe Smerfy pakują się w ogromne tarapaty. Tak było i tym razem. Zaczęło się od tego, że Pracuś wynalazł dla Śpiocha maszynę, która umożliwiała mu pomaganie innym Smerfom bez jakiegokolwiek wysiłku. Smerfy podchwyciły pomysł i tłumnie ruszyły do Pracusia aby również dla nich wynalazł urządzenia pomagające w wykonywaniu codziennych obowiązków. Niestety Smerfy nie poprzestały na tym. Z dnia na dzień chciały więcej i więcej. Stały się leniwe i próżne i właśnie takie postępowanie sprowadziło na całą wioskę ogromne kłopoty...

Komiks jest zabawny zarówno pod względem treści jak i kolorowych rysunków, które nie zmieniły się mimo upływu lat. I choć po komiksy sięgam z dziećmi rzadko ten tytuł wywarł na nas bardzo pozytywne wrażenie. Historia jest zabawna, niedługa, na jakieś kilkanaście minut a i pouczająca. W końcu maszyny nie mogą zastąpić człowieka, przynajmniej nie we wszystkim a zupełne lenistwo nie może wyjść nikomu na dobre przynajmniej w dłuższej perspektywie ;)

Gorąco zachęcam do sięgnięcia po komiks a najlepiej całą rodziną. Rodzice powspominają dzieciństwo a dzieci miło spędzą czas poznając sympatycznych małych bohaterów, którzy już dawno temu podbili serca dzieci na całym świecie ;)






Brak komentarzy: