piątek, 8 stycznia 2016

"Poczytam ci, mamo. Elementarz" Beata Ostrowicka

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Oprawa: twarda

Format: 220 x 200 mm

Liczba stron: 160

Rok wydania: 2015

Cena: 29,50 zł



„Dostał Jacek elementarz,
Ależ mina uśmiechnięta,
Hejże hej, hejże ha,
Elementarz Jacek ma!” 


Mój elementarz, choć bardzo sfatygowany, nadal leży gdzieś na półce. Gdy córka rozpoczęła naukę w klasie pierwszej dostała bezpłatny podręcznik i takiej pamiątki jak ja mieć na pewno nie będzie. A szkoda, bo swój pierwszy elementarz wspominam z wielkim sentymentem i dużym entuzjazmem, i nie da się ukryć, że bardzo różni się od tych dzisiejszych...

Z uwagi na fakt iż szkolny elementarz trzeba na koniec roku szkolnego oddać a przy okazji w ciągu roku chuchać na niego i dmuchać, bo ma służyć przez trzy lata, rozejrzałam się troszkę po ofercie wydawniczej i zaopatrzyłam w Elementarz Beaty Ostrowickiej. Nauka czytania nie jest wszak taka prosta. Jednym dzieciom przychodzi łatwiej, inne natomiast muszą poświęcić na nią więcej czasu i energii. Jak by jednak nie było trzeba ćwiczyć, ćwiczyć i ćwiczyć. My pracujemy dodatkowo właśnie z tym elementarzem gdyż fajnie prezentuje się wizualnie a i do jego zawartości przyczepić się nie mogę. Jako taki dodatek sprawdza się więc rewelacyjnie ;)

Cała publikacja podzielona jest na trzy części. Na początku dzieci znajdą duże ilustracje, na których w dymkach zamieszczono pojedyncze wyrazy. Dziecko może opowiadać co widzi na danym obrazku a przy okazji ćwiczy odczytywanie pierwszych słówek przyswajając je metodą globalną. Następnie mamy niedługie teksty z użyciem krótkich często powtarzających się wyrazów i 30 podstawowych liter, które stopniowo są uzupełniane o kolejne czyli ó, ł, j, h, ą, ę, ż, ź, ń, ś, ć. W tych dwóch typach czytanek na obrazujących je ilustracjach można regularnie znaleźć wyrazy w trzech wyodrębnionych formach: cały wyraz, podział na sylaby, wyróżnione w wyrazie na kolorowo samogłoski i spółgłoski. W dalszej części przechodzimy do dłuższych tekstów zawierających wypowiedzi składające się z pełnych zdań. Tekst wzbogacony jest również o dwuznaki.

Elementarz ten ma co ciekawe swoich stałych bohaterów, którymi są dzieci Lena, Ada, Antek, Leonek, ich rodziny oraz kotek Itek. Naukę czytania zdecydowanie ułatwia duża czcionka, która odrobinę zmniejsza się w miarę wydłużania się czytanek, jednak mimo to i tak nawet na ostatnich stronach wcale nie jest jakoś specjalnie mała. Teksty są ogólnie ciekawe, współczesne,  zabawne i poruszają tematykę atrakcyjną dla najmłodszych a ich czytanie uprzyjemniają ważne przecież dla dzieci duże kolorowe i wesołe ilustracje. Na końcu lektury znajduje się cały alfabet wzbogacony o obrazki zaczynające się na daną literę, bądź gdy to niemożliwe zawierające ją w środku.

Elementarz naprawdę fajnie sprawdza się jako taki dodatek do nauki i ćwiczenia z dzieckiem czytania w domu. Tekstów jest wiele więc mamy w czym wybierać. Wiem z doświadczenia, że dzieci potrafią szybko nauczyć się na pamięć danej czytanki, dlatego dobrze jest mieć ich więcej do ćwiczeń. Myślę, że warto zainwestować w taką pozycję dlatego polecam ją każdemu uczącemu się czytania dziecku.

Brak komentarzy: