środa, 11 listopada 2015

Kalendarz adwentowy (wersja polska i francuska) Zbigniew Dobosz

Wydawnictwo: Siedmioróg

Oprawa: miękka

Format: 205 x 288 mm

Liczba stron: 16

Kategoria wiekowa: 3 - 6 lat

Papier: karton

Cena: 12,99 zł




Kalendarz adwentowy to jedna z piękniejszych tradycji bożonarodzeniowych. W dzieciństwie zawsze odliczałam w ten sposób dni do Bożego Narodzenia. Jako ciekawostkę dodam, że sam pomysł zapoczątkowany został przez niemieckich luteranów już w XIX wieku i obecnie jest kultywowany przez rodziny chrześcijańskie mieszkające na całym  świecie. Oczywiście istnieje mnóstwo sposobów na wykonanie kalendarza adwentowego. Bardziej kreatywni mogą pokusić się o jego samodzielne wykonanie i autorskie pomysły, ci którym brakuje czasu i weny twórczej mogą kupić gotowy. Ja opowiem dziś o jednym z takich kalendarzy, który co prawda można kupić ale dziecko z małą pomocą rodzica musi go samodzielnie złożyć w domu.

"Kalendarz adwentowy" z serii Zrób to sam po złożeniu prezentuje się bardzo efektownie i świątecznie. Aby osiągnąć taki efekt naprawdę nie trzeba wiele. Najpierw wyrywamy poszczególne elementy kalendarza w specjalnie wyznaczonych do tego miejscach, następnie zaginamy je również we wskazanych miejscach a na koniec łączymy wsuwając zagięte zaczepy w przygotowane do tego rowki. Jest to naprawdę proste choć oczywiście młodsze dzieci nie poradzą sobie bez pomocy rodziców. Tak wykonany kalendarz adwentowy zawieszamy na ścianie.

Pod numerkami znajdziemy krótkie przesłania, tekst kolędy, które przypominają o istocie Świąt Bożego Narodzenia, pomagają się do nich właściwie przygotować i cieszyć nie tylko prezentami, bo nie taki jest cel ich corocznych obchodów. Kalendarz dostępny jest w dwóch wersjach językowych polskiej i francuskiej. Jeśli więc wasze maluchy uczą się języka francuskiego będzie to dla nich fajną ciekawostką oraz pełniącą funkcje edukacyjne zabawą.

Nasze Kalendarze adwentowe już są gotowe i czekają do rozpoczęcia adwentu. Okienka po złożeniu troszkę odstawały więc na kilka dni wsunęłam je pod grube książki. Teraz aby dowiedzieć się co skrywają poszczególne numerki trzeba zajrzeć pod każde z okienek. Dla dzieci to świetna zabawa. Ta tradycja z pewnością przetrwa w naszej rodzinie. Polecam ;)



Brak komentarzy: