sobota, 3 października 2015

"Sałatka ze Smerfów" Luc Parthoens, Thierry Culliford

Wydawnictwo: Egmont

Oprawa: miękka

Format: 215 x 290 mm

Liczba stron: 48

Rok wydania: 2015

Cena: 17,99 zł







Smerfy, czyli małe niebieskie ludziki, wspominam z ogromnym sentymentem z czasów dzieciństwa. Na ekranach TV gościły podczas wieczorynki i pamiętam, że zawsze pilnowałam aby jej nie przeoczyć. Ucieszyła mnie więc wiadomość o pojawieniu się na rynku nowych komiksów z ich przygodami. Bez wahania sięgnęłam po jeden z nich pt. „Smerfy Hazardziści” i nie żałuję. Teraz przyszedł czas na kolejny tytuł "Sałatka ze Smerfów"

Autorem komiksów o małych Smerfach jest Pierre Culliford, znany jako Pejo (1928 – 1992). Był on belgijskim ilustratorem oraz autorem komiksów (Johan i Sójka). Postacie smerfów po raz pierwszy ukazały się na potrzeby zupełnie innego komiksu w 1958 roku i tak spodobały czytelnikom, że postanowił poświęcić im oddzielną serię. W ten oto sposób Smerfy podbiły serca dzieci na całym świecie. Obecnie kontynuacji serii podjęli się następcy artysty, w tym również jego syn Thierry.

 „Sałatka ze Smerfów” to komiks, na kartach którego wiele się dzieje. Zaczyna się od tego, że Smerfom nie smakuje obiad, który przygotował kucharz. Okazuje się, że wszystkie warzywa w ogrodzie Smerfa Farmera zaatakowały mikroskopijnych rozmiarów grzybki, które nie pozwalają im rosnąć a w dodatku sprawiają, że rośliny wyglądają bardzo źle i tak samo też smakują. Papa Smerf jest bardzo przejęty całą tą dziwną sytuacją i wręcza Farmerowi specjalny nawóz, który choćby na krótki czas rozwiąże problemy z warzywami a następnie wyrusza w daleką podróż by zasięgnąć porady co do całej tej sytuacji. Niestety Smerfy, jak zwykle gdy Papy nie ma, pakują się w poważne tarapaty …

Książeczka, mimo iż nie często sięgamy po komiksy, bardzo zainteresowała moje maluchy, no ale jak tu nie kochać Smerfów. Ilustracje są naprawdę udane, kolorowe i wesołe, właśnie takie jakie goszczą na ekranach TV. Dialogi natomiast krótkie, czytelne i zrozumiałe.
Kolejną przygodę ze Smerfami zaliczamy więc do tych zdecydowanie udanych i myślę, że gdy tylko nadarzy się okazja sięgniemy wspólnie po kolejne następne tytuły do czego szczerze zachęcamy ;)





Brak komentarzy: