czwartek, 1 października 2015

Czytam sobie...

Wydawnictwo: Egmont

Format: 145 x 185 mm

Rok wydania: 2015

Oprawa: miękka

Liczba stron: 32/48/64/64

Cena: 11,69zł/11,69zł/13,49zł/13,49zł







Niektóre dzieci chętnie uczą się czytać, inne trzeba do tego dodatkowo motywować i zachęcać tak by tę trudną umiejętność opanowały jednocześnie zakochując się w książkach i tych niezwykłych historiach jakie dzięki nim można poznać i przeżyć wraz z bohaterami. Seria książeczek Czytam sobie nie jest nowością na polskim rynku. Regularnie publikowane są nowe tytuły adekwatne do wieku i potrzeb właśnie tych najmłodszych i początkujących czytelników.

Wzbogaciła się ona ostatnio o kilka nowych tytułów a wśród nich "Figle w fokarium" autorstwa Marcina Sendeckiego. Seria jak pamiętacie podzielona jest na trzy poziomy. Prezentowany tytuł zalicza się do najprostszego czyli 1 poziomu, który charakteryzuje lektury z niewielką ilością tekstu ( 150 – 200 wyrazów w całym tekście) i raptem max. dwoma wersami na każdej ze stron. Czcionka jest duża, zdania proste i krótkie a dzieci mają możliwość poćwiczyć przy tym głoskowanie. Czegóż chcieć więcej dla początkującego młodego czytelnika ;)
Książeczka przybliża dzieciom najróżniejsze ciekawostki na temat fok zamieszkujących fokarium. Ilustracje są zabawne, kolorowe, duże i nieskomplikowane. Właśnie takie jak lubią dzieci. Myślę więc, że jest fajnym pomysłem na zachęcenie maluchów do czytania już od najmłodszych lat. Wyobraźcie sobie dumę i radość dziecka, któremu udało się przeczytać całą książkę zupełnie samodzielnie. To dopiero wydarzenie ;)

Kolejny tytuł jaki pojawił się w naszym domu to książka Joanny Jagiełło pt. "Babula Babalunga" reprezentująca poziom 2. Oznacza to, że na kartach tej właśnie publikacji dzieci znajdą niedługi, bo liczący maksymalnie 900 wyrazów tekst, średniej długości zdania, dużą czcionkę, elementy dialogu a także będą miały okazję poćwiczyć sylabizowanie.
Historyjka zawarta w lekturze jest bardzo wciągająca, pełna humoru i zagadek. Wyobraźcie sobie, że są wakacje i ciągle pad deszcz a wy prowadzicie pensjonat i nadaremno wypatrujecie turystów, aż tu pewnego dnia… Bez wątpienia spodobała się moim maluchom. Ponadto równie zabawne ilustracje uprzyjemniają chwile spędzone z książką i nawet nie wiadomo kiedy młody czytelnik dociera do sedna czytanki.

Ostatnie dwie publikacje czyli "Jezioro łabędzie" i  
"Rok z kocicą Izabelą" zaliczane są do najwyższego czyli 3 poziomu. Ich autorką jest Ewa Nowak.
Są to dłuższe historie bo liczące do 2800 wyrazów w tekście. W tym wypadku użyto też wszystkich możliwych głosek, zdania są dłuższe i złożone a na końcu zamieszczono słownik trudnych wyrazów w porządku alfabetycznym. Pierwsza z lektur opowiada o tym jak powstał najsłynniejszy balet świata i o tym kim właściwie był Piotr Czajkowski. Na kartach lektury ilustracji jest niewiele, a jeżeli już się pojawiają to są one w kolorach szarości. Nie są jednak nudne, wręcz przeciwnie prezentują się bardzo sympatycznie.
Druga książka opowiada o dziewczynce imieniem Izabela i jej kotce Zuzi. Kotka znika pewnego razu z domu a po powrocie okazuje się, że… Podobnie jak w poprzednim wypadku lekturę ozdabiają szare aczkolwiek urocze i sympatyczne ilustracje a historia jest bardzo wciągająca.

Myślę, że warto wspierając nasze dzieci w nauce czytania, pokusić się o zakup któregokolwiek z prezentowanych dziś tytułów. Tylko trening czyni mistrza. Skoro mamy więc możliwość sięgnięcia po takie oto pomoce dlaczego z nich nie skorzystać. Zachęcam też do zajrzenia na stronę wydawnictwa Egmont, tam znajdziecie pełną listę tytułów z serii Czytam sobie i myślę, że bez problemu każdy znajdzie wśród nich coś adekwatnego do potrzeb waszym maluszków oraz ich zainteresowań ;)







2 komentarze:

Agnieszka T pisze...

Idealne dla mojej córki, dzięki :)

Emma Tetka pisze...

I dla mojej siedmiolatki ;)