poniedziałek, 14 września 2015

"Moje pierwsze pianinko"

Wydawnictwo: Olesiejuk

Oprawa: twarda

Rok wydania: 2015

Liczba stron: 24

Format: 235 x 260 mm

Cena: 39,99 zł






Myślę, że zdecydowana większość maluchów lubi muzykę, lubi grać, śpiewać i tańczyć… Moje dzieci tradycyjnie rozpoczynały tę przygodę od stukania drewnianymi łyżkami w garnki nie pozostając obojętnym również na inne rzeczy. Pomyślałam więc, że zainteresuje je pianinko dla dzieci i w ten oto sposób w naszym domu pojawiło się „Moje pierwsze pianinko”.

Na pierwszy rzut oka jest to wyjątkowo solidna książeczka okraszona delikatną, subtelną grafiką. Klawisze, które tak pięknie prezentują się na okładce niestety są tylko nadrukiem a dźwięki po naciśnięciu wydają tylko te czarne oraz kolorowe kropeczki umieszczone w równym rządku na dole. 
Zaskoczył mnie, wywołując nieco mieszane uczucia, wybór repertuaru dla dzieci. Po kilku stronach bardzo fajnych ćwiczeń dzieci mogą pokusić się o zagranie prostych, króciutkich melodii i tu moje zdumienie. Nie są to jakieś bardzo popularne dziecięce piosenki: Poranek, Oda do radości, Au Clair de la lune, Okrążamy morwowy krzew… Ponadto zamiast tekstu, choćby jednej zwrotki utworu, autor opowiada dzieciom o czym jest piosenka, kto i gdzie ją stworzył. Myślę, że dzieciaki wolałyby jednak móc ją zaśpiewać, bo takie informacje raczej są dla nich zupełnie niepotrzebne.

Troszkę sobie ponarzekałam, teraz skupię się więc na zaletach pianinka, bo i takich ma ono niemało. Melodie są bardzo proste do zagrania. Kolorki bardzo ułatwiają naukę gry dzieciom, które nie potrafią jeszcze czytać nut, oswajają i przygotowują do gry na prawdziwym instrumencie. Bardzo podobają mi się dźwięki jakie wydaje pianinko. Są subtelne, nie za głośne i bardzo przyjemne dla ucha. Również ilustracje urzekają zachęcając do wystukania melodii. Cała książeczka osadzona jest na spirali, kartki nie przewracają się same więc takie rozwiązanie jest jak najbardziej uzasadnione i praktyczne.

Myślę, że mimo wszystko takie pianinko jest fajnym pomysłem dla najmłodszych. Skupia uwagę dzieci, utrwala kolory, uczy koncentracji a gra jest dla nich fajną zabawą, sprawia radość i zajmuje na długo. A repertuar, no cóż, to chyba kwestia gustu, czasem warto pokazać dziecku coś nowego zamiast wciąż powtarzanych i oklepanych melodii. Jeśli jednak szukacie porządnego pianinka, które będzie długo cieszyło wasze ucho pięknymi dźwiękami to śmiało możecie pokusić się o zakup właśnie tego ;)



1 komentarz:

Katarzyna O pisze...

Rewelacja!
Myślę, że mojemu synkowi bardzo by się takie pianinko spodobało. :)