poniedziałek, 13 lipca 2015

"Garfield. Klątwa egipskich kotów" Ewa Mirkowska

Wydawnictwo: Siedmioróg

Oprawa: twarda
Format: 215 x 230 mm
Liczba stron: 80
Rok wydania: 2010

Cena: 15,99 zł



Najbardziej leniwym i grubym kotem jakiego znam jest bez wątpienia Garfield. Jego ulubionymi zajęciami są oglądanie telewizji, spanie oraz pożeranie ogromnych ilości lasagne. Właściwie głównie na tych przyjemnościach skupia się całe jego życie. Mieszka w domu Jona Arbuckla wraz z psem imieniem Odie, nad którym, swoją drogą, nieustannie się pastwi.
Postać Garfielda stworzył Jim Davis, amerykański twórca komiksów. Pierwszy komiks, z tym rudym kociakiem w roli głównej, ukazał się w 1978 roku. W latach 90. mogliśmy śledzić natomiast jego perypetie już na ekranach TV.

Dziś opowiem o pełnej humoru książce z serii Garfield pt. Klątwa egipskich kotów”. Wszystko zaczyna się zwyczajnie. Liz, dziewczyna Jona, przywozi mu w prezencie z wycieczki do Egiptu magiczne lusterko. Oczywiście nikt nie zdaje sobie z tego sprawy i w tym cały problem. Lusterko zaczyna dziwnie błyszczeć i wciąga Odiego oraz Garfielda do zupełnie innego świata, w którym królują egipskie koty. Otóż według przepowiedni Garfield ma zostać ich faraonem…

Opowieść jest niezwykle humorystyczna. Mimo rozleniwionego podejścia do życia, Garfield zawsze gwarantuje swoim czytelnikom dobrą zabawę pakując się mimo woli w najróżniejsze tarapaty. Przystępny język, ciekawa treść i wartka akcja nie pozwalają dzieciom nudzić się przy lekturze. Przygody Garfielda mają przede wszystkim za zadanie bawić najmłodszych, trudno bowiem doszukać się w nich wartościowych i moralizujących przekazów. W roli umilacza wolnego czasu czy rozrywkowej czytanki sprawdzają się więc rewelacyjnie.

Bardzo spodobała mi się szata graficzna publikacji. Ilustracje w niej wykorzystane są, co ciekawe, kadrami z filmu Curse of the Cat People. Są przy tym duże, zabawne i po prostu przyciągają uwagę najmłodszych. Moje dzieci przyjęły lekturę z dużym entuzjazmem nastawiając się już na starcie na dobrą zabawę i gromkie śmiechy. Myślę, że pod tym względem przygoda Garfielda spełniła ich oczekiwania toteż planujemy niebawem sięgnąć po kolejne tytuły. A póki co zachęcam do zajrzenia do właśnie tego egzemplarza ;)



Brak komentarzy: