czwartek, 23 lipca 2015

"1000 nalepek dla 3-latka"

Wydawnictwo: Siedmioróg

Oprawa: miękka

Format: 240 x 280 mm

Liczba stron: 48

Rok wydania: 2015

Cena: 29,99 zł






Książeczki z różnorodnymi naklejkami dla najmłodszych już wiele razy gościły w naszym domu. Gdy jednak wpadnie mi w oko jakaś kolejna interesująca pozycja, zawsze chętnie powracam do tego tematu. Moje maluchy uwielbiają naklejki a ja lubię, kiedy bawią się nimi nie obklejając przy tym całego mieszkania, dlatego dziś kilka słów o książeczce, która ucieszyła zarówno moją trzylatkę jak i mnie. Mowa tu o najnowszej publikacji wydawnictwa Siedmioróg pt. „1000 nalepek dla 3-latka”.

Tytuł robi wrażenie. Nie przypominam sobie książeczki, która zawierała by aż 1000 naklejek. W środku na dzieci czeka 46 zadań, które rozwijają koncentrację, zdolności manualne, uczą logicznego myślenia, cierpliwości czy chociażby kolorów i kształtów. Polecenia posegregowane są tematycznie w rozdziałach: Dobre wychowanie, Koncentracja, Plastyka, Logika, Matematyka oraz Odkrywanie.

Dzieci muszą naklejać naklejki w odpowiednich miejscach. Wygląda to tak, że od początku publikacji strona po stronie znajdują się ponumerowane zadania z króciutkimi poleceniami, które rodzic oczywiście musi maluchowi przeczytać. Zadaniem dzieci natomiast jest zawsze naklejanie nalepek tak, aby np. uzupełnić odpowiednio cienie przedmiotów, odszukać i dopasować podobieństwa, znaleźć ukryte przedmioty, dokleić brakujące elementy, budować według planu… Wszystkie te polecenia rozwiązuje się za pomocą naklejek, które znajdują się na 12 kartach w środku książki. Są one posegregowane w zbiory i oznaczone numerem zadania, tak aby bez problemu maluch mógł odnaleźć te właściwe. Niespodzianką, która ucieszy z pewnością dzieci są naklejki zwierząt, które mogą dowolnie wykorzystać.

Tak właściwie każde zadanie jest inne a zabawy przy nich bez liku. Są one nieskomplikowane, w sam raz dla dzieci 3, 4 – letnich. Dodatkowym atutem lektury jest obecność na każdej stronie sympatycznych bohaterów – Myślimira i Gometki, którzy uatrakcyjniają naukę i towarzyszą dzieciom w każdym z zadań. Warto też wspomnieć, co zauważyła moja córka, że po książeczce można rysować. W ten sposób np. zamiast naklejek można pokusić się o dorysowanie samodzielnie brakującego elementu. Urzeka również kolorowa grafika, czytelność i przystępny układ książki.  

Moja córka nie mogła sobie odmówić i niemal natychmiast zabrała się do pracy. Zabawa okazała się być bardzo przyjemna, niezwykle edukacyjna, przy okazji doskonaląca też zręczność i precyzję naszych pociech.
Pozostaje mi tylko zachęcić do zainteresowania prezentowaną publikacją, gdyż zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie, w czym utwierdziłam się widząc jak chętnie pracuję przy niej moja córka ;)






Brak komentarzy: