czwartek, 18 czerwca 2015

"Sto bajek" Jan Brzechwa

Wydawnictwo: Siedmioróg

Oprawa: twarda

Format: 182 x 257 mm

Rok wydania: 2007

Liczba stron: 208

Cena: 23,99 zł



Jan Brzechwa (Jan Wiktor Lesman, 1898 – 1966), co podkreślałam nie raz, jest moim ulubionym poetą. Z jego bogatą twórczością zetknęłam się oczywiście po raz pierwszy jeszcze w dzieciństwie, ale nawet dziś po tylu latach chętnie i z sentymentem przypominam sobie ulubione tytuły, tym bardziej, że mam je z kim czytać. Są w końcu moje dzieci, które również jak ja kiedyś z błyskiem w oczach i uśmiechem na twarzy wsłuchują się w ulubione rymowanki…

Tym razem chciałabym przedstawić bardzo obszerny zbiór utworów Brzechwy, który okazał się dla mnie bardzo miłą niespodzianką pt. „Sto bajek”. Na jego kartach znalazłam bowiem aż ponad 130 najróżniejszych rymowanek posegregowanych w kilku tematycznych rozdziałach: Co w trawie piszczy, Nurka do wody, Lata ptaszek, Gorzkie prawdy, Androny, Po nosie, Wyssane z palca oraz Prosimy do zwierzyńca. Nie znałam wszystkich wierszy więc bardzo ucieszyła mnie ich obecność w tymże zbiorze. 

Wiersze Brzechwy są ponadczasowe, zabawne ale i bardzo pouczające. Czyta się je przyjemnie w każdym wieku i właściwie nigdy się nie nudzą. Jako ciekawostkę dodam, że wiersze i bajki tegoż właśnie autora znajdują się na "Złotej Liście" książek polecanych do czytania dzieciom opracowanej przez Fundację ABCXXI - Cała Polska czyta dzieciom. Myślę jednak, że do sięgania po twórczość Brzechwy nikogo nie trzeba zachęcać. Moje dzieci dla przykładu same się tego domagają.

Zachwyca mnie w tym wypadku bajecznie kolorowa szata graficzna. Ilustracje są duże, pełne ciepła i humoru. Wydanie natomiast porządne, co gwarantuje czytelnikowi pełnię przyjemności z czytania. Na tę lekturę zwrócili uwagę również moi rodzice, ale jakoś wcale mnie to nie dziwi. Od kiedy pamiętam mój tata recytował Kaczkę-dziwaczkę czy Skarżypytę a teraz już jako dziadek nadal z książką w rękach przybliża ulubione tytuły swoim wnukom. Jak widać tak niezwykła lektura łączy pokolenia.
 
Myślę, że z czystym sercem mogę prezentowaną lekturę polecić każdemu dziecku. Może warto podarować ją w nagrodę za dobre wyniki w nauce, może z okazji imienin czy urodzin, a może zupełnie bez okazji. W końcu by dawać tak wartościowe i piękne prezenty okazja wcale nie jest potrzebna. Polecam :)





Brak komentarzy: