sobota, 13 czerwca 2015

"Mały Książę" Antoine de Saint-Exupery

Wydawnictwo: Olesiejuk

Oprawa: twarda

Format: 165 x 225 mm

Liczba stron: 124

Rok wydania: 2015

Cena: 22 zł








„Mały książę” to historia opowiadająca o prawdziwej przyjaźni, miłości, tęsknocie, samotności i odpowiedzialności za drugiego człowieka. Książka po raz pierwszy została wydana w 1943 roku, a jej twórcą był francuz Antoine de Saint-Exupéry. Dziś tę niezwykłą baśń, w której świat realny przeplata się z tym zupełnie fantastycznym, zalicza się do kanonu klasyki światowej literatury młodzieżowej.

Dla przypomnienia powiem, że jest to opowieść o chłopcu z odległej planety poszukującym w świecie przyjaźni i starającym się zgłębić sens życia, istotę człowieczeństwa, zrozumieć co tak naprawdę jest w życiu ważne i cenne. Narratorem lektury jest pilot, którego samolot rozbił się gdzieś na pustyni. Tam spotyka on chłopca i po sześciu latach relacjonuje nam to spotkanie. Jego opowieść jest niezwykle emocjonująca ale i wielce pouczająca. Zwraca bowiem uwagę czytelnika na ludzkie słabości, chęć posiadania, bycia kimś ważnym, uświadamiając jednocześnie, że nie tędy droga. Człowiek może być szczęśliwy tylko wówczas gdy będzie miał przy sobie wiernych i oddanych przyjaciół oraz osoby, które kocha…
 
Na kartach lektury można odnaleźć niezwykle wymowne cytaty, jak choćby ten: „dobrze widzi się tylko sercem. To, co najcenniejsze, jest niewidoczne dla oczu”. W sumie to cała historia skłania do refleksji, a podczas jej czytania można się zarówno uśmiechnąć jak i uronić łezkę ;) Uroku lekturze dodają również proste i delikatne ilustracje, które można napotkać dość często.

Z ogromnym sentymentem sięgnęłam po tę opowieść po latach. Na pewno było to niezwykłe przeżycie bo i sama baśń jest niezwykła i ponadczasowa. Nie widzę powodu, dla którego nie powinny sięgać po nią osoby dorosłe, w końcu zawiera na tak unikalne i uniwersalne prawdy jakie powinny towarzyszyć nam przez całe życie. Wydanie jest piękne a przygoda z lekturą miłą odskocznią od codzienności. Oczywiście polecam ;)


1 komentarz:

Martyna K. pisze...

Też niedawno wróciłam do tej książki. Nadal zachwyca.