piątek, 29 maja 2015

"Świerszczyk. Wielka księga"

Wydawnictwo: Egmont

Oprawa: flexi

Rok wydania: 2015

Format: 175 x 235 mm

Liczba stron: 232

Wiek: 8 - 12 lat

Cena detaliczna: 29,99 zł

Sklep Egmont: 17,99 zł





Wiecie, że czasopismo dla dzieci „Świerszczyk” istnieje na naszym rynku już okrągłe 70 lat. Pierwsze jego wydanie ukazało się 1 maja 1945 r. Wiem, że sięgała po nie w dzieciństwie moja mama, potem robiłam to ja. Teraz gdy to ja jestem mamą z ogromną radością oddaję w ręce swoich pociech niezwykłą książkę wydaną z okazji siedemdziesięciolecia istnienia pisemka pt. „Świerszczyk. Wielka księga”.
Na kartach tej publikacji dzieci znajdą różnorodne baśnie, opowiadania oraz wiersze znakomitych polskich autorów, goszczące niegdyś na łamach czasopisma, chociażby takich jak: Zofia Stanecka, Rafał Witek, Małgorzata Strzałkowska, Piotr Olszówka, Irena Landau czy Wojciech Widłak. Ich historie obrazowane były natomiast przez równie cenione grono ilustratorów.
W publikacji znalazłam zbiór ponad 70 różnorodnych historyjek/wierszy. Są to ciepłe aczkolwiek pouczające i pełne mądrości opowiastki poruszające najróżniejsze tematy i problemy. Są tutaj też dwa opowiadania o tytułowym Świerszczyku Bajetanie ale i kilka komiksów o popularnym Zającu Kicaju czy Kotku Mamrotku. Wybór jest przeogromny a każda historyjka, w połączeniu z licznymi, wielkoformatowymi ilustracjami, tworzy piękną czytankę, po którą można z powodzeniem sięgnąć o każdej porze dnia.
W mojej pamięci utkwiło szczególnie kilka opowiadań jak chociażby to o wojnie Pawła Beręsewicza, poprzez które autor nie tyle chciał przestraszyć dzieci co uczulić je na to co najważniejsze, co daje radość i tak naprawdę nic nie kosztuje – kochająca rodzina. Ujmujące jest też opowiadanie „Leniwy dzień mysiej mamy”, dzięki któremu maluchy zrozumieją, że warto jest cieszyć się zwykłymi chwilami a praca, mimo iż bardzo ważna, czasem może jednak troszkę poczekać.
Na końcu lektury znalazłam 8 najważniejszych powodów, dla których „Świerszczyk” dobrze się czyta. Wśród nich zwrócono uwagę na fakt iż można w nim znaleźć kurs czytania zarówno dla bardziej zaawansowanych jak i początkujących czytelników, kurs czytania ze zrozumieniem czy dużą dawkę humoru.
Publikacja okazała się dla mnie ale i moich maluchów naprawdę fajnym odkryciem. We mnie ożyły wspomnienia, moje dzieci natomiast z chęcią wsłuchują się w urocze historyjki dzięki czemu miło spędzamy wspólnie czas. Polecam ;)





2 komentarze:

Agnieszka Mikołajczyk pisze...

Kupuje mojm dzieciom

Emma Tetka pisze...

Ja szczerze przyznam, że do tej pory nawet nie wiedziałam, że to pisemko nadal jest wydawane ;)