niedziela, 31 maja 2015

"Asteriks wielka wyprawa"

Wydawca gry: Egmont

Wiek graczy: 6 - 106 lat

Ilość graczy: 2 - 5

Czas rozgrywki: 30 min.

Data wydania: 07.04.2015 r.

Format opakowania: 135 x 135 x 40 mm

Cena detaliczna: 39,90 zł

                                                                             Sklep Egmont: 35,91 zł





Asteriks i Obeliks to oczywiście Galowie, bohaterowie komiksów, których twórcą był René Goscinny. Niedawno na polskim rynku pojawiła się gra, w której to właśnie ta dwójka, wraz z towarzyszami, wyrusza na wielką wyprawę.

W maleńkim kartonowym pudełku znajdziemy:
12 kart lokacji
5 pionków z podstawkami
1 żeton wioski
25 hełmów rzymskich
Krótką instrukcję gry

Na czym polega gra:
Gra jest banalnie prosta i z tego powodu bardzo atrakcyjna dla dzieci. Aby rozegrać partyjkę należy rozłożyć duże kolorowe karty w kółko na stole. Przy jednej, dowolnej z nich kładziemy żeton wioski a na samej karcie ustawiamy figurki graczy. Oczywiście ilu graczy tyle pionków. Na środku kółka układamy hełmy rzymskie. Pierwszy z graczy obraca dowolną kartę znajdującą się między swoim pionkiem a pierwszym pionkiem przeciwnika stojącym za nim i przemieszcza się na kolejną najbliższą kartę z takim samym obrazkiem do przodu. W ten sposób wędruje wkoło a za każdym razem gdy przekracza kartę startową zdobywa 1 hełm. Zwycięża gracz, który jako pierwszy zdobędzie 5 hełmów i zamelduje się na karcie startowej. Może nie brzmi to zbyt jasno ale gwarantuję wam, że po rozegraniu jednej partyjki wszystko staje się jasne i klarowne.

Mechanika gry jest bardzo prosta i to tylko od samych graczy zależy czy zastosują jakąś taktykę czy też będą losowo sięgać po karty. Wspominając o taktyce mam na myśli zapamiętywanie tego co znajduje się na odwrocie każdej z kart. Wówczas można zacząć planować ruch i powiększać swoje szanse na wygraną, a o to przecież chodzi.
Gra jest emocjonująca, zabawna i przyjemna. Podoba mi się również jej wykonanie. Małe pudełeczko pozwala zabrać ze sobą grę niemal wszędzie a skoro wakacje tuż tuż na pewno warto zaopatrzyć się w ciekawą grę, która nie zajmie zbyt wiele miejsca w torbie podróżnej. Fajne są także figurki postaci i duże karty.
Wspólnie z dziećmi rozegraliśmy już wiele partyjek i zabawa była przy tym przednia. Na pewno uprzyjemni nam jeszcze nie jedną wolna chwilę. Polecam, naprawdę warto ;)

sobota, 30 maja 2015

"Iskierka i przyjaciele Nr 5/2015"


Wydawca czasopisma: MD

Rok wydania: maj 2015

Liczba stron:

Cena: 6,99 zł









Pamiętacie, niedawno pisałam o fajnym czasopiśmie dla najmłodszych TUTAJ


Numer 5 miesięcznika edukacyjnego „Iskierka i przyjaciele” kilka dni temu pojawił się w kioskach. W środku jak zwykle maluchy znajdą całą masę atrakcji. Iskierka przypomina o ważnych datach w kalendarzu tj. Dniu Mamy i Taty (dla nich właśnie smoczek przygotował słodką niespodziankę ), Dniu Dziecka, pierwszym dniu lata i upragnionych wakacjach… Gościem honorowym pisemka będzie tym razem Wojtek, wiecie o kim mowa?

Poza tym na młodych czytelników czekają tutaj ciekawe zadania, opowiadanie, wierszyk, plakaty i konkurs z wspaniałymi nagrodami. Jak widać z Iskierką nudzić się nie można ;)

Gorąco polecam!


Czasopismo "Iskierka i Przyjaciele" znajdziecie w kioskach i salonach prasowych firmy Kolporter, Ruch oraz w salonach Empik





"LENA- Kłopoty ze zwierzakami" / "LENA- Wieczór z opiekunką" Joly Fanny, Rosner Capdevila

Wydawnictwo: Debit

Oprawa: miękka

Format: 148 x 210 mm

Liczba stron: 48

Rok wydania: 2015

Cena: 10,90 zł




Maluchy lubią czuć się potrzebne, są opiekuńcze i pomysłowe, i postrzegają świat zupełnie inaczej jak ich rodzice.  Taka właśnie jest tytułowa bohaterka książeczek tworzących małą serię pt. "LENA - Kłopoty ze zwierzakami" oraz "LENA - Wieczór z opiekunką".

Lena to pięcioletnia rezolutna dziewczynka, która mieszka razem z młodszym braciszkiem i rodzicami. W pierwszej z książeczek młodzi czytelnicy poznają zwierzaka Leny, którym jest mała myszka Fryszka. Kubuś, jej braciszek, opiekuje się nią zdecydowanie zbyt nachalnie. Lena postanawia kupić mu rybkę, ale czy to rozwiąże problem. Jak to w końcu jest z tymi zwierzakami, są z nimi tylko kłopoty czy może to sama frajda dla dzieci? A może jedno i drugie? Zajrzyjcie do lektury i przekonajcie się jak skończyła się ta historia.

Druga z książeczek porusza klasyczny problem jakim jest opiekunka. W sumie gdy dziecko zostaje pod opieką nowej niani zawsze wiąże się to z niepewnością i strachem. Tak właśnie czuje się Lena. Jest oburzona, że rodzice w ogóle wpadli na pomysł by wyjść i zostawić dzieci pod opieką opiekunki. Lektura oczywiście kończy się dobrze a opiekunka… No cóż, przekonajcie się sami ;)

Książeczki, mimo iż tak małe i niepozorne, poruszają ważne dla dzieci tematy. Dzięki Lenie i jej bądź co bądź zabawnym pomysłom czyta się je bardzo przyjemnie. Nie znajdziemy tu co prawda fantazyjnych baśniowych stworów ale i tak uważam, że książeczki są ciekawe i warto przeczytać je dzieciom. Takie przyziemne historie, których bohaterami są zwyczajne dzieci skłaniają nasze maluchy do wnikliwszej analizy treści i rozmowy na dane tematy. W końcu starsze rodzeństwo może z powodzeniem pomagać rodzicom w opiece nad młodszym i co najważniejsze może wiele je nauczyć, czuć się przy tym ważnym i potrzebnym, co myślę lubią wszystkie dzieci.
Uwagę zwraca ciekawa szata graficzna, bardzo kolorowa i taka dziecinna. Ilustracje są duże, zabawne i takie urocze. Duża czcionka ułatwia natomiast czytanie dzieciom, które dopiero się tego uczą.
Nie pozostaje mi nic innego jak tylko zachęcić do sięgnięcia po obie te książeczki ;)

W serii również:
 




piątek, 29 maja 2015

"Świerszczyk. Wielka księga"

Wydawnictwo: Egmont

Oprawa: flexi

Rok wydania: 2015

Format: 175 x 235 mm

Liczba stron: 232

Wiek: 8 - 12 lat

Cena detaliczna: 29,99 zł

Sklep Egmont: 17,99 zł





Wiecie, że czasopismo dla dzieci „Świerszczyk” istnieje na naszym rynku już okrągłe 70 lat. Pierwsze jego wydanie ukazało się 1 maja 1945 r. Wiem, że sięgała po nie w dzieciństwie moja mama, potem robiłam to ja. Teraz gdy to ja jestem mamą z ogromną radością oddaję w ręce swoich pociech niezwykłą książkę wydaną z okazji siedemdziesięciolecia istnienia pisemka pt. „Świerszczyk. Wielka księga”.
Na kartach tej publikacji dzieci znajdą różnorodne baśnie, opowiadania oraz wiersze znakomitych polskich autorów, goszczące niegdyś na łamach czasopisma, chociażby takich jak: Zofia Stanecka, Rafał Witek, Małgorzata Strzałkowska, Piotr Olszówka, Irena Landau czy Wojciech Widłak. Ich historie obrazowane były natomiast przez równie cenione grono ilustratorów.
W publikacji znalazłam zbiór ponad 70 różnorodnych historyjek/wierszy. Są to ciepłe aczkolwiek pouczające i pełne mądrości opowiastki poruszające najróżniejsze tematy i problemy. Są tutaj też dwa opowiadania o tytułowym Świerszczyku Bajetanie ale i kilka komiksów o popularnym Zającu Kicaju czy Kotku Mamrotku. Wybór jest przeogromny a każda historyjka, w połączeniu z licznymi, wielkoformatowymi ilustracjami, tworzy piękną czytankę, po którą można z powodzeniem sięgnąć o każdej porze dnia.
W mojej pamięci utkwiło szczególnie kilka opowiadań jak chociażby to o wojnie Pawła Beręsewicza, poprzez które autor nie tyle chciał przestraszyć dzieci co uczulić je na to co najważniejsze, co daje radość i tak naprawdę nic nie kosztuje – kochająca rodzina. Ujmujące jest też opowiadanie „Leniwy dzień mysiej mamy”, dzięki któremu maluchy zrozumieją, że warto jest cieszyć się zwykłymi chwilami a praca, mimo iż bardzo ważna, czasem może jednak troszkę poczekać.
Na końcu lektury znalazłam 8 najważniejszych powodów, dla których „Świerszczyk” dobrze się czyta. Wśród nich zwrócono uwagę na fakt iż można w nim znaleźć kurs czytania zarówno dla bardziej zaawansowanych jak i początkujących czytelników, kurs czytania ze zrozumieniem czy dużą dawkę humoru.
Publikacja okazała się dla mnie ale i moich maluchów naprawdę fajnym odkryciem. We mnie ożyły wspomnienia, moje dzieci natomiast z chęcią wsłuchują się w urocze historyjki dzięki czemu miło spędzamy wspólnie czas. Polecam ;)





czwartek, 28 maja 2015

Kolorowanki z naklejkami...

Wydawnictwo: MD

Liczba stron: 16

Format: 205 x 275 mm

Oprawa: zeszytowa

Cena: 1,60 zł





Dzieci to mali artyści i właściwie codziennie coś tworzą, malują, rysują, wyklejają, wycinają… Rozwijają w ten sposób swoje zdolności manualne, ćwiczą dokładność, precyzję i świetnie się bawią. Do takich zabaw zachęcają, poza rodzicami oczywiście, najróżniejsze książeczki, choćby np. kolorowanki z naklejkami Wydawnictwa MD.
Kilka takich właśnie kolorowanek przetestowały niedawno moje maluchy i na pewno czas jaki przy nich spędziły zaliczamy wszyscy do tych bardzo udanych, wesołych i twórczych. 

"Kolorowy świat - Zwierzątka z naklejkami" to propozycja skierowana do wszystkich miłośników zwierzaków. Na jej kartach dzieci znajdą rysunki sympatycznego królika, uroczego konika, wesołego psiaka, małej myszki, kolorowej papugi, uśmiechniętej wiewiórki, radosnej krowy, cyrkowego słonia i figlarnego kota. Dzieci w zależności od upodobania mogą pokolorować obrazek samodzielnie lub pokierować się przykładowym wzorem zamieszczonym tuż obok. Poza tym na kolorowankach czeka też na maluchy małe zadanko. Muszą w miejsca wykropkowanych kwadratów nakleić odpowiednie naklejki. Dobra zabawa gwarantowana ;)

"Damy i czarodziejki" oraz "Elfy i wróżki" to kolorowanki skierowane chyba bardziej do dziewczynek. To przecież one uwielbiają księżniczki, wróżki czy elfy i właśnie takie obrazki tutaj znajdą. Podobnie jak poprzednio dzieci mogą skorzystać ze wzoru zamieszczonego obok malowanki i pokolorować ją wedle niego, ale mogą też uruchomić wodze fantazji i stworzyć swoje własne arcydzieło. Tutaj również na obrazkach znajdują się wykropkowane kwadraciki, które należy uzupełnić odpowiednimi naklejkami. 

Moje maluchy z dużym zainteresowaniem sięgnęły po prezentowane tytuły i miały niesamowitą frajdę z tworzenia swoich małych arcydzieł. Każda z książeczek zawiera po 18 małych naklejek, które na pewno urozmaicają zabawę i pozwalają chwilkę odetchnąć małym rączkom od kolorowania. Obrazki w każdym przypadku są nieskomplikowane, staranne i wyraźne. Gorąco zachęcam do zaopatrzenia swoich dzieci w tego typu kolorowanki, na pewno sprawią im one dużą frajdę tak jak to się stało w naszym przypadku ;)