środa, 18 marca 2015

"PAN TU NIE STAŁ! DEMOLUDY"

Wydawca gry: Egmont

Wiek graczy: 10 - 110 lat

Ilość graczy: 3 - 5

Czas rozgrywki: 30 min.

Data wydania: 03.03.2015 r.

Cena detaliczna: 59,90 zł

                                                               Sklep Egmont: 53,91 zł




Na polskim rynku dostępne są najróżniejsze gry planszowe i karciane. Można by rzec dla każdego coś innego. Moją uwagę zwróciła gra „Pan tu nie stał! Demoludy”, która wydaje się wyróżniać wśród innych. Ciekawość zwyciężyła i dlatego dziś kilka słów na jej temat właśnie ;)
Dodam tylko, że jest to druga już część gry „Pan tu nie stał” a jej fani znajdą tu coś dla siebie w postaci ciekawego dodatku tj. Bazaru Różyckiego.

W solidnym kartonowym pudełku znajdziemy:
5 dwustronnych planszetek samochodów (Trabant, Fiat, Wartburg, Syrena, Polonez)
1 planszetka – PASZPORT
110 kart (90 towarów, 14 akcji, 6 dolarów)
25 żetonów (po pięć w kolorze czerwonym, zielonym, żółtym, niebieskim i fioletowym, z wartościami 1 – 5)
1 żeton Po ruchu dobierz kartę
Dodatek - rozszerzenie do gry „Pan tu nie stał” – Bazar Różyckiego
broszurę przypominającą starą gazetę
Instrukcja gry

Cel gry:
Celem gry jest zdobycie jak największej liczby żetonów z towarami a dokonać tego można biorąc udział w licytacjach. Grę wygra ten gracz, który jako pierwszy zdobędzie towary z czterech różnych państw (Turcja, Czechosłowacja, NRD, ZSRR, WRL) tj. cztery żetony w różnych kolorach. Licytujemy przy użyciu 5 posiadanych kart.

Gra ogólnie jest ciekawa choć jak się domyślam nie każdego zachwyci jej PRL - owski klimat. Chętnie zagrają w nią miłośnicy starych, kultowych aut oraz osoby doskonale pamiętające tamtejsze czasy (tak myślę ;)) Jednakże ja osobiście zachęcam do sięgnięcia po nią również tych, którzy są zbyt młodzi by pamiętać czasy PRLu. Grając mogą  dowiedzieć się wielu ciekawostek z nim związanych. Paszport był wówczas przecież luksusem, czymś niezwykłym i trudnym do zdobycia. Podobnie rzecz miała się do wielu towarów, właśnie dlatego popularny był handel wymienny z naszymi sąsiadami. Widniejące na żetonach produkty są odzwierciedleniem tych, które akurat w danym kraju cieszyły się największą popularnością. A, że był to handel oczywiście nielegalny trzeba było liczyć się z ewentualnymi konsekwencjami w postaci kontroli celnej czy milicyjnej. To samo spotyka graczy omawianej gry. Przyda się więc trochę szczęścia, wyciąganie kart to prawdziwa loteria niemniej jednak trzeba też odrobinę pogłówkować ;)
Rozgrywkę można przeprowadzić w dwóch wariantach podstawowym oraz zaawansowanym, myślę jednak, że na początek rozsądniej jest sięgnąć po pierwszy z nich i przekonać się czy gra spełnia nasze oczekiwania, jest emocjonująca, ciekawa i zwyczajnie nam się podoba. Uważam, że jest warta uwagi, zasady nie są jakoś bardzo skomplikowane a instrukcja w przystępny sposób nam je objaśnia, sama gra natomiast okazała się przyjemna i pouczająca. Wykonanie również nie budzi żadnych zastrzeżeń a sam pomysł jest naprawdę bardzo fajny. Na pewno zagramy w nią jeszcze nie raz. Polecam zarówno w gronie rodzinnym jak i znacznie szerszym ;)






1 komentarz:

Kasia Janicka pisze...

Ja uwielbiam grać w Kolejkę. Bardzo podobny scenariusz i elementy gry:) Polecam.
Kaśka