poniedziałek, 8 grudnia 2014

"POTWORY W TOKIO" Richard Garfield

Wydawca gry planszowej: Egmont

Wiek graczy: 8 - 108 lat

Ilość graczy: 2-6

Czas rozgrywki: 30 min.

Data wydania: 28.02.2014 r.

Cena detaliczna: 119,90 zł

                                                               Sklep Egmont: 99,90 zł

Od Wydawcy:
Wciel się w jednego z potworów i dołącz do walki o dominacje nad Tokio. Atakuj inne potwory, lecz swoje rany i zdobywaj energię, która pozwoli ci stać się jeszcze bardziej przerażającym monstrum. Istnieją dwie drogi do zwycięstwa: zniszczenie Tokio lub unicestwienie innych potworów. Którą ty wybierzesz?
Autorem gry jest Richard Garfield. Amerykański profesor matematyki oraz twórca najpopularniejszej na świecie kolekcjonerskiej gry karcianej: Magic the Gathering. Rewelacyjne ilustracje są autorstwa Benjamina Raynala.



Gra „Potwory w Tokio” zdobyła tytuł gry roku 2014.
Co kryje to niewielkie pudełko i na czym polega jej fenomen, już wyjaśniam.
W kartonowym pudełku znalazłam sporo najróżniejszych elementów posegregowanych w szufladkach różnej wielkości:
- 6 czarnych kostek, 2 zielone (trochę duże, dzieciom trudno taką ilość pomieścić w rączce jednocześnie)
      - 6 tekturowych figurek potworów wraz z plastikowymi podstawkami
- 6 grubych plansz potworów
- Malutkie zielone, plastikowe kostki energii
- Bardzo mała i skromna plansza
- 28 małych żetonów – znaczników
- 66 kart (niestety co do ich jakości mogłabym mieć zastrzeżenie, są bardzo cienkie i nie trudno je zniszczyć)
- Skromna instrukcja obsługi (tylko 2 strony)

Rozgrywka:
Każdy z graczy dysponuje jednym wybranym przez siebie potworem. Potwory rywalizują ze sobą o władzę nad Tokio. Na stole kładziemy planszę. Odkrywamy trzy karty stanowiące bank a resztę pozostawiamy na stosie. Na swoich planszach każdy z graczy zaznacza 10 punktów życia oraz 0 zwycięstwa. Następnie rzucamy czarnymi kośćmi max. 3 razy jeden gracz. Na kościach pojawiają się symbole więc kierując się instrukcją wykonujemy odpowiednie ruchy. Po tym działaniu możemy zakupić karty z banku których wartość podana jest każdorazowo w ich rogach. 
Ten kto jako pierwszy wyrzuci na kościach symbol łapy wchodzi do Tokio czyli stawia swojego potwora na planszy. Może wówczas atakować każdego kto znajduje się poza planszą ale i wszyscy spoza niej zadają ciosy jemu. Wytrwanie w tym miejscu każdej kolejnej rundy to zdobyte dodatkowe punkty, jednak nie można tam leczyć swych ran więc nie można tkwić bez końca. Jednak sami opuścić miasta nie możemy. Jest to możliwe tylko wówczas gdy zaatakuje nas przeciwnik i to z nim zamieniamy się miejscami. Wygrywa ten kto jako pierwszy zdobędzie 20 punktów.
Gra jest ciekawa, dynamiczna, nieprzewidywalna więc nie ma tu miejsca na nudę. Strategia jest raczej niemożliwa, choć nie do końca. Z jednej strony mamy karty z mocami z drugiej tak naprawdę nie wiadomo co uda nam się wyrzucić. Wszystko jest ok. gdy gra co najmniej trzech graczy, w dwójkę, no cóż nieco brakuje emocji.
Myślę, że jest to gra zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych. Reguły nie są jakoś specjalnie zawiłe więc spokojnie ośmiolatki już dadzą radę. Poza tym wspaniała jest moim zdaniem cała grafika. Świetnie prezentują się też symbole na kościach. Cena może troszkę odstraszać ale jeżeli lubicie gry imprezowe przy których szybko leci czas i macie z kim grać to myślę, że warto targnąć się na taki wydatek. W końcu gra posłuży nam na wiele długich rozgrywek uprzyjemniając niejeden wieczór ;)



1 komentarz:

Zosia Borowiak pisze...

brzmi ciekawie, chętnie bym przetestowała :) mawi