piątek, 7 listopada 2014

"Rekordy"



Wydawnictwo: Olesiejuk

Rok wydania: 2014

Oprawa: twarda wypełniona gąbką

Liczba stron: 96

Format: 210 x 345 mm

Cena: 39,99 zł


Człowiek od pokoleń zaskakiwał swoimi niewiarygodnymi wyczynami. Podobnie rzecz ma się do naszej planety pełnej zadziwiających zjawisk, niezwykłych krajobrazów, roślin i zwierząt. Te najbardziej niesamowite zdarzenia przybliża dość nietypowa publikacja pt. „Rekordy”.
Książka jest oryginalna, wręcz jedyna w swym rodzaju. Po części dzieje się tak ze względu na jej „zwariowany” układ a po części na nietypowe rozdziały kryjące wiele intrygujących zagadnień. Jest ich łącznie 14, a co jeden to bardziej niezwykły: Jeszcze wyższe, Jeszcze większe, Jeszcze mniejsze, Jeszcze szybsze, Jeszcze dłuższe, Jeszcze starsze, Jeszcze bardziej ekstremalne, Jeszcze liczniejsze, Jeszcze niebezpieczniejsze, Jeszcze głębsze, Jeszcze popularniejsze, Jeszcze bardziej genialne, Jeszcze odważniejsze oraz Jeszcze bardziej niesamowite. Na końcu znajdziemy zaś Niezwykły indeks zagadnień poruszanych w książce w kolejności alfabetycznej.
Autorka na kartach swej książki obrazuje nam niezliczoną ilość faktów tak, że nie sposób wspomnieć tu o wszystkim. Opowiada np. o największych lasach, najmniejszym hotelu świata, najliczniejszym narodzie, najpopularniejszej piosence na gwiazdkę, genialnym kompozytorze czy matematycznym geniuszu… Informacji jest bardzo wiele i pochodzą jak widać z różnych stron świata. Myślę, że całą tę publikację można z powodzeniem określić mianem encyklopedii rekordów.
Szata graficzna jak i cały układ lektury są jak wspomniałam dość niezwykłe. Treść natomiast rozrzucona po całej stronie na przemian z iście szalonymi ilustracjami. Często można napotkać też rameczki z ciekawostkami oraz imponujące fotografie.
Lektura dotyka wielu dziedzin i dlatego każdy znajdzie w niej coś interesującego dla siebie. Sporo wiadomości przyda się w szkolnej ławce, pozostała część podsyci naszą ciekawość  i pomoże miło spędzić wolny czas. Gdy zajrzałam do niej po raz pierwszy wydawało mi się jakbym na kartach znalazła mały bałagan. Gdy jednak zaczęłam kolejno wczytywać się w całość stwierdziłam, że taki niecodzienny układ wzmaga ciekawość a zabawne, wręcz groteskowe  ilustracje uprzyjemniają zdobywanie cennej wiedzy i są fajną odskocznią od szarej codzienności.
Myślę, że warto poświęcić tej książce dłuższą chwilę, a że wieczory są coraz dłuższe i chłodniejsze to o takową nietrudno ;)


Brak komentarzy: