piątek, 21 listopada 2014

"AUTO MOTO" Stephan Lomp



Wydawnictwo: Babaryba

Rok wydania: 2014

Oprawa: Książka całokartonowa

Liczba stron: 10

Format: 260 x 335 mm

Cena: 24,90 zł  20zł


Niemal każdy mały chłopiec, a czasem nawet i dziewczynka, z zainteresowaniem a często wręcz z pasją opowiadają o najróżniejszych pojazdach. Spora część zresztą nigdy też z tego nie wyrasta ;) Jeżeli macie więc w domu takiego małego miłośnika motoryzacji z pewnością zainteresuje się on książką pt. „AUTO MOTO”.
Na jej dużych, grubych kartonowych kartach znaleźć można niemal każdy pojazd jaki porusza się po naszych polskich drogach, od małego rowerka poprzez najróżniejsze auta osobowe, pojazdy uprzywilejowane, ciężarowe, maszyny do pracy ciężkiej, autobusy aż po tramwaje.
Książeczka jest przy tym dość nietypowa gdyż zupełnie pozbawiona tekstu. Nie jest jednak nudna. Na jej sztywnych stronach dużo się dzieje. Ilustracje przedstawiają  gwarne ulice, place budowy, pole kempingowe, warsztat samochodowy, gospodarstwo wiejskie, tor formuły 1 i wiele innych ciekawych miejsc. Wypatrzyłam tutaj również ulubione autka maluchów czyli wozy strażackie, karetki pogotowia i wozy policyjne śpieszące na ratunek lub w trakcie akcji. Przy okazji mamy możliwość podejrzenia pracy tychże służb a niewątpliwie jest ona bardzo interesująca dla ciekawych świata dzieci. Jest przy tym niezwykle kolorowo a same ilustracje naprawdę rewelacyjnie odzwierciedlają każde z prezentowanych miejsc.
Myślę, że taka wielobarwna publikacja zaciekawi każdego kto interesuje się motoryzacją. Gdy zobaczyła ją moja córka powiedziała: „ale fajna…”, a ja, no cóż, mogę tylko potwierdzić jej słowa ;)
Ilustracje są bardzo ciepłe, zrozumiałe i przedstawiają też, poza pojazdami oczywiście, pracujących i uśmiechających się ludzi. Jest więc okazja by porozmawiać z dziećmi nie tylko o autach ale też o najróżniejszych zawodach i pracy zwykłych ludzi. Ciekawym pomysłem jest też przedstawienie obrazu miasta nocą gdy świecą latarnie i panuje zupełnie inna atmosfera.
Książeczka ta okazała się być niezwykle zajmująca. Razem z dziećmi bawimy się przy niej w odnajdywanie najróżniejszych szczegółów. Dzieci uczą się mówić o tym co widza, można więc razem z nimi tworzyć najróżniejsze historie. Nie spodziewałam się nawet, że książeczka pozbawiona tekstu może być tak atrakcyjna. Lubię takie niespodzianki dlatego też gorąco zachęcam do zwrócenia na nią waszej uwagi. Myślę, że znaleziona pod choinką wywoła na buźce malucha szeroki uśmiech ;)




Brak komentarzy: