niedziela, 30 listopada 2014

"Kto prowadzi?" Leo Timmers



Wydawnictwo: Babaryba

Rok wydania: 2014

Format: 255 x 185 mm

Liczba stron: 32

Oprawa: twarda

                                                              Cena: 29,90 zł 25 zł


Czy wasze dzieci potrafią identyfikować dany pojazd z jego kierowcą? Bez względu jednak na to jaka jest odpowiedź jeżeli tylko spodobał się wam sam pomysł koniecznie sięgnijcie po książkę „Kto prowadzi?” i pobawcie się z dziećmi.
Cała zabawa w tym wypadku polega na dopasowaniu danego pojazdu do jego kierowcy. Mamy tu np. traktor, wóz strażacki, limuzynę, kabriolet a nawet samolot. Zadaniem malucha jest wybranie z czwórki potencjalnych prowadzących tego właściwego. Pomocny jest w tym odpowiedni strój kojarzący się z danym pojazdem. Ponadto dowiadujemy się jaki odgłos wydaje dane auto. A tego typu atrakcje dzieci bardzo lubią.
W lekturze tekstu jest bardzo niewiele. Mimo to myślę, że jest to naprawdę ciekawa propozycja dla młodego czytelnika. Oprócz zgadywanki mogą przecież naśladować odgłosy i zwyczajnie świetnie się bawić. Co ciekawe książka ta jest wydaniem dwujęzycznym. Na każdej ze stron tekst przedstawiony jest w języku polskim oraz angielskim.
Nie zapomniałam też wspomnieć o ilustracjach. Prezentują się bardzo estetycznie i kolorowo, są zrozumiałe ale i zabawne. Moje maluchy są nimi zachwycone.
Myślę, że książeczka spodoba się dzieciom i długo będzie dostarczać interesującej zabawy i rozrywki wszystkim odkrywczym maluszkom. Polecam ;)





sobota, 29 listopada 2014

"Niezwykłe przygody Świętego Mikołaja" Barbara Wicher



Wydawnictwo: Skrzat

Rok wydania: 2013

Oprawa: miękka

Format: 200 x 190 mm

Liczba stron: 36

Cena: 4,72 zł


Święty Mikołaj to postać dobrze znana wszystkim dzieciom. Co roku w wieczór wigilijny pojawia się w naszych domach by obdarować nas wspaniałymi prezentami. Ma przy tym sporo przygód , które swoją drogą bardzo lubi. Jeśli jesteście ciekawi co przytrafiło się kiedyś Świętemu Mikołajowi koniecznie sięgnijcie po książeczkę pt. „Niezwykłe przygody Świętego Mikołaja”.
W jej wnętrzu znalazłam trzy niezbyt długie historyjki o Mikołaju. W pierwszej z nich pomylono go z kominiarzem, w drugiej zamienił się rolami z listonoszem a w trzeciej zaś niefortunnie spadł z dachu i spędził wieczór wigilijny, po raz pierwszy w swym życiu, wśród zwykłej rodziny spełniając tym samym marzenie pewnej dziewczynki.
Mikołaj, sympatyczny staruszek w czerwonym kubraczku, jest symbolem świąt Bożego Narodzenia. Bardzo by chciał aby wszystkie dzieci wierzyły w jego istnienie. Choćby nie wiem co zawsze pamięta o wszystkich dzieciach niepostrzeżenie wkładając pod choinkę wspaniałe prezenty. A jeśli przytrafi mu się jakaś niespodziewana przygoda jest niezmiernie szczęśliwy bo i on kocha niespodzianki.
Książeczka w ciekawy sposób przybliża młodym czytelnikiem sylwetkę Świętego Mikołaja, jego pracę i poświęcenie. Uczy też  maluchy, że tak naprawdę każdy z nas i nie tylko w okresie świąt, może być takim Mikołajem. Wystarczy być pomocnym i uczynnym nie oczekując od innych niczego w zamian.
Lektura jest pełna uroczych kolorowych ilustracji. Tekst jest łagodny, zrozumiały i ciekawy. Zabawne perypetie Mikołaja wciągają nawet najmłodsze dzieci. Polecam książeczkę wszystkim, którzy chcieliby dowiedzieć się jakie to niezwykłe przygody przytrafiają się Świętemu Mikołajowi.      






    

piątek, 28 listopada 2014

"Turlututu. A kuku, to ja!" Herve Tullet



Wydawnictwo: Babaryba

Rok wydania: 2012

Oprawa: twarda

Format: 200 x 210 mm

Liczba stron: 80

Cena: 29,90 zł 25 zł


Twórczość francuskiego ilustratora oraz pisarza Hervé Tulleta jest ostatnio bardzo popularna również w naszym kraju. Niedawno pisałam o jego bestselerowej książce „Naciśnij mnie” dziś kolejna propozycja tego utalentowanego autora pt. Turlututu. A kuku, to ja!”.
Tym razem pojawia się nieco więcej treści oraz bohater o imieniu Trulututu. Wraz z nim dzieci  przeżyją wiele niesamowitych przygód. Bohater zarówno czytelnikowi jak i słuchaczowi książki przydziela najróżniejsze zadania np. śpiewanie piosenki, czarowanie, podróż statkiem kosmicznym czy jego odszukanie, dmuchanie, pocieranie, potrząsanie lub ciągnięcie za uszy. Jest więc ciekawie i śmiesznie.
Jest to z pewnością niestandardowa książka, która wymaga od nas sporo zaangażowania. Nudno na pewno więc nie jest. Publikacja sprawdzi się zdecydowanie w podróży ale i w domu nie pozwoli by wkradła się w codzienne czytanie dziecku niechciana rutyna.
Ilustracje są pełne żywych kolorów, zabawne i przyciągające wzrok maluchów. Znów mogę powiedzieć, że taka interaktywna propozycja odciąga nasze dzieciaczki od komputera, uczy i bawi zarazem. Zacieśnia przy okazji relacje rodzica z dzieckiem a to ogromna zaleta lektury.
Polecam każdemu maluchowi. Myślę, że taka książka bez problemu wciągnie na długo.





czwartek, 27 listopada 2014

"Naciśnij mnie" Hervé Tullet



Wydawnictwo: Babaryba

Oprawa: twarda

Liczba stron: 56

Format: 220 x 220 mm

Rok wydania: 2011

                                             Cena: 29,90 zł 25 zł



Książki są magiczne, wciągające, czasem zabawne a czasem tak niezwykłe, że wręcz trudno je bliżej sklasyfikować.  Taka nietypowa publikacja pojawiła się w moim domu dość niedawno. Zdążyła jednak w dość krótkim czasie wprawić w zachwyt nie tylko moje maluchy. Chodzi tu o książkę, która zrobiła już ogromną furorę w 24 krajach a w Polsce ukazała się pt. „Naciśnij mnie”. Prosto, krótko i na temat.
Jej niezwykłość polega na tym, że stawia ona czytelnikowi pewne zadania, których konsekwencje przedstawione są na kolejnej stronie. Musimy np. naciskać odpowiednie guziczki, klaskać, dmuchać czy potrząsać. Brzmi ciekawie prawda?
Wygląda to tak: na każdej stronie znajduje się polecenie do wykonania oraz różna ilość kolorowych kropeczek. Zadanie polega na tym aby nadusić odpowiednią ilość razy daną kropeczkę, podmuchać na nie, potrząsnąć… Na następnej stronie zastajemy natomiast efekt naszego potrząsania czy dmuchania. Kropeczki przemieszczają się, zmieniając soje położenie.
Jest to naprawdę rewelacyjna interaktywna propozycja dla dzieci w wieku 2-6 lat. Maluchy pochłania bez reszty co stwierdzam obserwując własne dzieciaczki. Co ciekawe jest to interesujący sposób zabawy bez użycia komputera, po który maluchy sięgają ostatnio coraz częściej, zbyt często ;(
Mimo swej prostoty książeczka jest wręcz genialna. Polecenia bardzo proste niemniej jednak to  my rodzice musimy je odczytać więc nawet gdyby jakiś maluch miał problem z ich zrozumieniem, w co wątpię, zawsze jesteśmy pod ręką. Poza tym jest to też pożyteczny sposób na wspólną zabawę z dzieckiem.
I jeszcze jedna niespodzianka. Publikacja jest dwujęzyczna. Cały tekst znajdujący się na jej kartach, a jest go w sumie niewiele, zapisany jest po polsku i francusku. Może więc posłużyć również tym starszym dzieciom jako forma nauki.
Moim zdaniem książeczka jest fantastyczna a jej niecodzienna forma jest w tym wypadku ogromną zaletą. Tak oryginalna i kolorowa publikacja na pewno zachwyci każdego maluszka dostarczając mu masę uśmiechu i radości.