piątek, 17 października 2014

"Pędzące jeże" Knizia Reiner

Wydawca gry planszowej: Egmont

Wiek graczy: 6 - 1o6 lat

Ilość graczy: 3-5

Czas rozgrywki: 30 min.

Data wydania: 01.09.2014 r.

Cena detaliczna: 64,89 zł

                                                                Sklep Egmont: 58,40 zł




„Pędzące jeże” to typowo rodzinna gra skierowana zarówno do małych dziewczynek jak i chłopców. Zainteresuje szczególnie tych najmłodszych graczy bo już cztery, pięciolatki chętnie zasiądą do rozgrywki. Wiem to z własnych obserwacji gdyż mam w domu malucha w podobnym wieku.

W niewielkim pudełku znalazłam:
4 drewniane figurki jeżyków w kolorach fioletowym, zielonym, czerwonym oraz żółtym
55 kart
36 niewielkich żetonów punktów
Planszę do gry
Zrozumiałą i niezbyt obszerną instrukcję gry

Gra jest prosta ale zabawna. Jeżyki muszą jak najszybciej dotrzeć do soczystych jabłuszek znajdujących się na mecie. Gracz może poruszać dowolnym jeżem najdalej jednak tylko o dwa oczka więc dotarcie do mety zajmuje troszkę czasu. Trzeba jednak umiejętnie wyciągać karty gdyż na końcu rozgrywki każda z nich daje nam tyle punktów ile znajduje się w tym momencie na polu jeżyka będącego w tym samym kolorze co ten na karcie. Liczenie punktów na końcu każdej z rund może odbywać się w dwóch wariantach: prostym i zaawansowanym. Wybór należy do graczy choć my rzeczywiście przychylniej patrzeliśmy w stronę prostszego rozwiązania, bo po co to komplikować.
Gra wizualnie bardzo nam się spodobała. Jest kolorowa i prezentuje się rewelacyjnie. Wykonanie również jest solidne. Odrobinę szkoda, że plansza jest tak krótka. Z drugiej jednak strony młodsze dzieci szybko się nudzą i gdy zasiadają do dłuższych rozgrywek często ich nie kończą.
Cóż mogę dodać. Gra na pewno jest interesująca i wciągająca. Ponadto jak każda planszówka rozwija w dziecku umiejętność logicznego myślenia i planowania. Sprawia też dużo frajdy szczególnie gdy do gry zasiada cała rodzina. Na pewno jest to gra warta uwagi ;)
Moja ocena 8/10





2 komentarze:

Buba Bajdocja pisze...

Hm .. a jak to się ma do "Pędzących żółwi"?

Emma Tetka pisze...

A tego nie wiem, wizualnie wygląda podobnie, ale na temat żółwi wypowiadać się nie mogę bo nie grałam ;)