piątek, 27 czerwca 2014

"Baśnie nie tylko o krasnoludkach" Cristina Pacei / "Baśnie nie tylko o królewnach" Rossana Guarnieri



Wydawnictwo: Jedność

Oprawa: miękka

Rok wydania: 2014

Format: 205 x 265 mm

Liczba stron: 320

Cena: 25 zł



Sięgając po baśnie nigdy nie wiemy jaką przygodę przeżyjemy tym razem. Zawsze jednak świat w jaki się przenosimy jest obrazem iście magicznej krainy, w której na tronie zasiada fantazja. Gdy więc w moje ręce trafiły dwa dość toporne tomy pełne przepięknych baśni wraz z dziećmi nie mogłam się im oprzeć i dość szybko dotarliśmy do ich ostatnich stron. Ów książki to „Baśnie nie tylko o krasnoludkach” oraz „Baśnie nie tylko o królewnach”. Na kartach obu tych publikacji znalazłam nic innego jak wspaniałe baśnie z różnych zakątków świata, zarówno te bardziej jak i mniej znane.
W pierwszej z ksiąg królują baśnie najpopularniejszych światowych baśniopisarzy takich jak Bracia Grimm, Hans Christian Andersen, CharlesPerrault i Jean de La Fontaine. Zbiór liczy łącznie aż 35 tytułów. Książka została przełożona z języka włoskiego przez Zofię Pająk. Tłumaczenie to jest bardzo udane a sam język ciekawy i barwny. Przy każdym tytule znajduje się nazwisko autora opowieści a na końcu książki spis treści bez którego odnalezienie się w tak obszernej publikacji byłoby nie lada wyzwaniem. Karty książki wzbogacają też bardzo kolorowe i liczne ilustracje, nieodłączny element literatury dziecięcej.
Drugi tom mimo, że na pierwszy rzut oka prezentuje się podobnie jest zupełnie inny. Podobieństwo to jest zaledwie wynikiem podobnych okładek, które wyszły spod ręki jednej autorki a mianowicie Oli Makowskiej. Swoją drogą są to projekty bardzo udane ;)
Na stronach tej publikacji czytelnik znajdzie więcej bo aż 42, w większości zupełnie nieznane mi tytuły uroczych baśni. Niestety nie wiadomo kto jest ich pierwotnym twórcą. Tej informacji tutaj nie znalazłam. Baśnie przełożyła z włoskiego Maria Kobiałka. W tłumaczeniu obu tomów widać różnicę, jednakże nie mogę powiedzieć, żeby któreś z nich było gorsze. Wręcz przeciwnie. Mimo, że mają one nieco inny styl i charakter oba trafiły w moje gusta a co najważniejsze spodobały się dzieciom. Różnicę znalazłam też w ilustracjach. Jednak i tutaj są one przepiękne i wielobarwne, jak ze snu.
Baśnie od zawsze kojarzyły mi się z radosnym i spełnionym dzieciństwem. Uczą ponadczasowych wartości wzbogacając słownictwo i rozwijając wyobraźnię. Sprawiają, że w naszym szarym codziennym życiu zapala się iskierka, która motywuje do zabawy i sprowadza na dzieciaczki spokojne sny. Pamiętajmy, że baśnie uświadamiają też dzieciom, że dobro zawsze triumfuje nad złem a za każdy nasz uczynek ponosimy konsekwencje – zostajemy nagrodzeni bądź ukarani.
Oba egzemplarze niewątpliwie przez wiele wieczorów będą towarzyszyć nam przed snem umilając jego nadejście. Troszkę szkoda, że oprawa książek nie jest utwardzona, łatwo jest ją zniszczyć, jednak ten maleńki mankament pozostawiłabym bez większego znaczenia. Publikacje są naprawdę rewelacyjne. Jest to typ literatury, która nigdy się nie nudzi i nie wychodzi z mody. Nas usatysfakcjonowała przygoda z każdą z tych książek dlatego też polecamy obie serdecznie, bo warto poznać je bliżej ;)
Moja ocena 9/10






1 komentarz: