niedziela, 30 czerwca 2013

Wybrane legendy o Karkonoskim Duchu Gór Ivo Łaborewicz



Wybrane legendy o Karkonoskim Duchu Gór to zbiór 23 legend opracowanych przez Ivo Łaborewicza. Autor, mgr historii, specjalista archiwistyki dziejów regionalnych głównie obszaru Sudetów, ma na swoim koncie ponad 400 artykułów naukowych i popularnonaukowych. Książka jego autorstwa opatrzona jest przepięknymi ilustracjami zarówno krajobrazu karkonoskich gór jak i postaci odzianych w stroje ludowe. Twórcą tych arcydzieł jest Janusz Motylski, miejscowy artysta malarz.
Zbiór legend przybliży każdemu czytelnikowi postać władcy gór, pana Karkonoszy zwanego popularnie Liczyrzepą. Wg ludowych podań jest to sędziwy starzec, któremu szczególnie na sercu leżą troski i problemy ludzkie. Ceni sobie on nade wszystko uczciwość i chętnie przybywa na wezwanie każdego górskiego wędrowca dając mu zawsze to na co ów podróżnik zasługuje. Niektórzy wracają więc  do domu z kieszeniami wypchanymi złotem by już nigdy nie zaznać głodu, na innych czeka natomiast sroga kara.
W książce znajdziemy legendy o różnej tematyce. Niektóre z nich są wzruszające jak ta, w której Duch Gór spotyka dobrą matkę, inne zaś szydercze, wywołują uśmiech na twarzy jak ta, w której Duch Gór leczy chorego z urojenia. Wszystkie łączy jednak pokrzepiające zakończenie. Liczyrzepa zawsze sowicie obdarowuje dobrych i szlachetnych ludzi a chciwców i nikczemników sprawiedliwie kara.
Lektura została bardzo ciepło odebrana przez moje maluchy. Dzieci z wielkim zainteresowaniem śledziły przygody mądrego Ducha Gór a na ich buźkach malowały się nieustannie radosne uśmiechy. Legendy są napisane językiem bardzo przystępnym dla maluchów, ponadto czytanie uatrakcyjniają cudowne ilustracje, które jak magnez przyciągają dzieci do lektury. Książka sprawiła, że moje szkraby zapragnęły, kolejny raz zresztą, odwiedzić ulubione górskie szlaki i pooddychać rześkim górskim powietrzem ;)
Myślę, że całość jest dla młodego odbiorcy bardzo pouczająca, daje do myślenia i uczy szacunku do przyrody i innych ludzi. Polecam więc książkę wszystkim dzieciom, myślę, że idealnie sprawdzi się nie tylko podczas wakacyjnych wyjazdów w góry, ale będzie też wspaniałą pamiątką po udanym rodzinnym wypadzie spędzonym w pięknych polskich Karkonoszach ;)
Moja ocena 10/10

Wydawnictwo Poligrafia AD REM, 2011




wtorek, 25 czerwca 2013

"Legendy o Duchu Gór" Regina Chrześcijańska



Legendy o Duchu Gór to książka opracowana przez Reginę Chrześcijańską z ciekawymi ilustracjami Agaty Szmigiel. Książka skierowana jest do najmłodszych czytelników i zawiera 9 krótkich historyjek o zamieszkującym Karkonosze Duchu Gór, zwanym przez tamtejszych mieszkańców potocznie Liczyrzepą.
Karkonosze już od dawna przyciągają swoimi bogatymi walorami krajobrazowymi turystów z kraju i zagranicy. Przypomnę tylko, że Karkonosze to najwyższy masyw górski Sudetów, a jego najwyższym szczytem jest oczywiście Śnieżka ;) Nie każdy jednak wie, że tych terenów strzeże Duch Gór. Jest to bardzo mądry, aczkolwiek samotny wiekowy pan, który co jakiś czas opuszcza swój podziemny pałac. Pod różnymi postaciami zagaduje turystów i nigdy nie przechodzi obojętnie obok krzywdy ludzkiej. Tak więc jeżeli tak jak i ja lubicie wędrówki po Karkonoszach  miejcie oczy i uszy szeroko otwarte. Kto wie, może spotkacie na szlaku Liczyrzepę, który wybrał się właśnie na spacer po okolicy. Była by to z pewnością niezapomniana przygoda ;)
Moje maluchy z wielką uwagą pochłaniały kolejne legendy wracając myślami do zeszłorocznych wakacji spędzonych przecież między innymi w Karkonoszach. Z książki dowiedzieliśmy się naprawdę wielu ciekawostek, o których do tej pory nie wiedzieliśmy, choćby tego dlaczego Duch Gór przezywany jest Liczyrzepą oraz poznaliśmy wiele przygód świadczących o jego pogodnej i sprawiedliwej naturze. Dowiedzieliśmy się też jaka kara czeka wszystkich, którzy drwią z jego przezwiska i jak sowicie nagradza uczciwych i będących w potrzebie wędrowców górskich.
Wszystkie legendy zawarte w książce są łagodne i ciepłe, i z pewnością zainteresują każdego malucha. Opowiadania są niezbyt długie napisane w bardzo zajmujący i jednocześnie zrozumiały sposób. Nas te legendy po prostu urzekły, tym bardziej, że jesteśmy mieszkańcami Dolnego Śląska i wielokrotnie gościliśmy w karkonoskich górach. Gorąco polecam
Moja ocena 10/10

Wydawnictwo Poligrafia AD REM, 2006


 

niedziela, 23 czerwca 2013

"Przygody Alexa w krainie liczb" Alex Bellos



Przygody Alexa w krainie liczb to książka brytyjskiego pisarza oraz dziennikarza i prezentera telewizyjnego Alexa Bellosa. Autor ukończył matematykę na Oksfordzie. Książka, którą napisał kilka lat później, w 2010r., otrzymała wiele prestiżowych nagród. Lektura skierowana jest zarówno do miłośników matematyki, jak również osób, które pragną w tej trudnej niewątpliwie dziedzinie odkryć drugie dno. Matematyka nie musi być zawsze nudna i skomplikowana. Swoim amatorom potrafi przecież dostarczyć wiele radości i satysfakcji.
Autor w swojej książce przybliżył czytelnikowi historię matematyki. Wyjaśnił jak wielcy tego świata, metodą prób i błędów odkrywali tajniki geometrii czy algebry. Książka zawiera bardzo wiele przykładów na poparcie słów autora, co sprawia, że na nowo odkrywamy matematykę i co ciekawsze ta kopalnia informacji jest dla przeciętnego odbiorcy przystępna i zrozumiała.
Bellos napisał książkę podróżując po świecie. Wspomniał w niej więc również ludzi, z którymi się zetknął, sposób w jaki żyli oraz jakie znaczenie dla nich miała znajomość liczb i zasad matematyki. Okazuje się bowiem, że nie wszyscy rozumieją je i interpretują tak jak my.
Nawiązując do swoich wypraw i doświadczeń jakie przyniosły, autor tłumaczy arytmetykę oraz szybsze i wolniejsze sposoby liczenia, logarytmy, pierwiastki, ułamki czy obliczanie działań zawierających niewiadomą. Prezentuje też wiele zabaw jakie dzieci czerpią dzięki matematyce wspominając o kostce Rubika, sudoku, przeróżnych łamigłówkach, orgiami, grach czy układankach.
Książka, co bardzo mnie zaskoczyło, napisana jest w niebywale przystępny i ciekawy sposób. Matematyka, mimo, że jest niewątpliwie dla większości osób trudną i skomplikowaną dziedziną nauki, w książce Bellosa zdaje się łagodnieć i nabierać kolorów. Autor posiadając gruntowną znajomość i wiedzę przekazał ją czytelnikowi w sposób oryginalny, wciągający a nawet odrobinę humorystyczny przez co odbiorca odkrywa matematykę na nowo patrząc na nią z nieco innej perspektywy. Mimo, że do tej pory ta dziedzina nauki nie sprawiała mi większych problemów, książka rozjaśniła i mi wiele kwestii, które wykorzystać można przede wszystkim w życiu codziennym. Lektura zawiera bowiem przykłady bardzo praktyczne i przyziemne dlatego też jestem pod ogromnym jej wrażeniem.
Książka podzielona jest na rozdziały, wzbogacona ilustracjami przykładów oraz komentarzami objaśniającymi je krok po kroku. Na wstępie znajdziemy spis treści z krótkimi informacjami co znajduje się w danym rozdziale, na końcu zaś słowniczek pojęć matematycznych oraz bardzo pomocny indeks. Całość prezentuje się przejrzyście i czytelnie. Lektura z pewnością warta jest uwagi i zainteresowania nie tylko amatorów matematyki ale myślę, że każdego, kto chce widzieć w niej coś więcej niż tylko liczby i niezrozumiałe działania.
Moja ocena 9/10

Wydawnictwo Albatros, 2013

środa, 19 czerwca 2013

"Pogromcy Szyfrów. Potęga Trójki" H. L. Dennis



Pogromcy Szyfrów. Potęga Trójki to książka z gatunku fantasy autorstwa brytyjskiej pisarki Helen Louisy Dennis skierowana przede wszystkim do młodzieży. Jak zapowiada wydawca, Wydawnictwo Hachette, niebawem ukaże się kolejny tom Pogromców Szyfrów zatytułowany Dziecko Płomieni.
Książka opisuje przygody trójki dzieci, pełne niewyjaśnionych dotąd zagadek i szyfrów. Nikt nie wie co owe tajemnice kryją oraz dokąd prowadzą. Wszystko rozpoczyna się sto lat temu, gdy Wojnicz odnajduje starannie zaszyfrowany rękopis. Manuskrypt od tego czasu próbowało odczytać wiele osób, nikomu jednak nie udało się nawet w niewielkiej części tego dokonać. Pewnego razu doświadczeni kryptolodzy postanawiają kolejny raz podjąć się niemożliwego. W tym celu zakładają Tajną Szkołę Kodów i Szyfrów do której udaje im się zwerbować trzech młodych uczniów, potomków cenionych niegdyś kryptologów. Dzieci są szkolone a ich postępy obserwowane. W końcu gotowe są do najtrudniejszego a zarazem niosącego ogromne ryzyko zadania czyli pracy przy manuskrypcie zwanym MS 408. Każde z nich było inne i inaczej podchodziło do zadania, aczkolwiek współpraca niewątpliwie ułatwiła pokonywanie  kolejnych etapów deszyfryzacji MS 408. Jednak czy mimo ogromnego zaangażowania i świeżości umysłu uda się całemu zespołowi zgłębić tajemnicę starego rękopisu? Dlaczego jego autor posłużył się tak perfekcyjnym szyfrem, co chciał ukryć przed światem i jakie niebezpieczeństwo niesie dążenie do poznania prawdy? …
Książka niezmiernie nas wciągnęła gdyż cała jest jedną wielką fascynującą zagadką. Autorka rewelacyjnie buduje napięcie poprzez co naprawdę trudno oderwać wzrok od jej kart. Zagadki i tajemnice to coś, co szczególnie przyciąga moją córkę do lektury. Wówczas widzę błysk w jej oku i tym razem również tak było. Historia trójki dzieci, które idąc w ślady swych przodków, starają się rozwiązać zagadkę, wydawać by się mogło, niemożliwą do rozwiązania budzi w czytelniku ogromną aprobatę i szacunek. Od wszystkich bije heroizm, pasja i odwaga. Lektura uczy też odbiorcę kilku technik szyfryzacji znanych głównie kryptologom. Razem z córką oceniamy ją bardzo wysoko. Całość jest zrozumiała tekst podzielony na rozdziały i podrozdziały co niewątpliwie ułatwia czytanie dając jednocześnie okazję do zastanowienia się nad dotychczas poznanymi faktami. Warta uwagi jest również okładka książki z połyskującym feniksem. Mnie osobiście zachęciłaby do zajrzenia w jej karty. Tak więc jeżeli lubicie tajemnice i chwile gdy przy lekturze ciśnienie lekko się podnosi a w głowie aż roi się od spekulacji, zachęcam do tej właśnie książki, przy niej nie można się nudzić.
Moja ocena 10/10

sobota, 15 czerwca 2013

"Zośka Milionerka" - recenzja książki



Zośka Milionerka to czwarty, ostatni jak na razie, tom przygód tytułowej bohaterki autorstwa Lary Bergen. Zosia jest żywiołową trzecioklasistką z głową pełną pomysłów i ogromnym pragnieniem bycia kimś wyjątkowym. Pewnego dnia gdy znajduje sporą sumę pieniędzy postanawia przyjąć przydomek Milionerka. Okazuje się jednak, że nie jest najbogatszą dziewczynką w klasie. Celem Zośki staje się więc zdobycie brakującej kwoty, a że wyobraźnię ma bardzo wybujałą koncepcji jej nie brakuje.
Lektura w dość humorystyczny sposób prezentuje nam świat widziany oczami dziecka. Dziecięca wyobraźnia i sposób postrzegania zwykłych rzeczy znacznie różni się od tego jak my, dorośli, widzimy świat. Zośka uczy młodego czytelnika, że zdobywanie pieniędzy nie jest ani łatwe ani też szybkie gdy ma się zaledwie kilka lat. W rezultacie uświadamia też, że nie ich posiadanie cieszy nas najbardziej a właśnie dzielenie się i pomoc potrzebującym może sprawić dużo radości z czego nie zawsze zdajemy sobie sprawę. Książka jest bardzo wartościowa. Wiele uświadamia młodemu czytelnikowi. Uczy więc a jednocześnie bawi ponieważ perypetie bohaterki są dość komiczne. Jej upór natomiast w dążeniu do celu godny naśladowania. Lektura napisana jest w ciekawy i zrozumiały sposób. Córka z zainteresowaniem śledziła przygody Zośki. Myślę więc, że książka jest godna polecenia ;)
Moja ocena 9/10