poniedziałek, 8 kwietnia 2013

"Kod Demona" - recenzja książki



„Kod Demona” Adama Blake’a to gatunek pośredni literatury pomiędzy thrillerem, kryminałem a sensacją. Książka jest w pewnym sensie następstwem, dalszymi losami bohaterów wcześniejszej powieści autora pt. „Wszystko, co wiemy o śmierci Jezusa… jest kłamstwem! Oszustwo znad Morza Martwego”. „Kod Demona” to książka w pełni obrazująca nadchodzącą apokalipsę. Przypomina poniekąd powieści typu „Kod Leonarda da Vinci”. Tematyka lektury jest jak najbardziej ciekawa i jednocześnie ponadczasowa. Ostatnio można było zaobserwować ogólnie wzmożone zainteresowanie właśnie tematem apokalipsy związanej z rokiem 2012, wracającym nieustannie jak bumerang co kilka lat.
Grupa fanatyków religijnych, opierając się na publikacjach Tollera, spełnia kolejno jego poszczególne wizje, znaki przepowiadające nadejście końca świata. Jednocześnie, Heather Kennedy, była policjantka, zostaje poproszona o rozwikłanie intrygującej zagadki. Do muzealnego magazynu włamuje się zamaskowany mężczyzna. Nie wiadomo jak tego dokonuje, co ginie ani kim jest. Zadanie Kennedy polega na znalezieniu odpowiedzi na te pytania. Okazuje się jednak, że rozwikłanie tej zagadki niesie za sobą pewne konsekwencje. Dziewczyna o swoich spostrzeżeniach informuje przyjaciela Leo Tillmana, z którym już kiedyś była w równie niebezpiecznej i tajemniczej sytuacji. Dołącza do nich również Rush, młody i niedoświadczony strażnik. Sprawa nieustannie komplikuje się. Bohaterom w różnych sytuacjach zaczyna pomagać tajemnicza kobieta Diema. Jest ona żołnierzem wysłanym przez przywódcę Judaszowców, wyznawców Ewangelii Judasza ukrywających się przed światem. Pojawienie się dziewczyny oraz jej pomoc są dla nich niezrozumiałe. Dotąd Judaszowców znali jedynie od tej złej strony. Mimo to kobieta jest po ich stronie. Tylko z jej pomocą mogą pokonać bezwzględnych wrogów będących odłamem Judaszowców i nie dopuścić do nadejścia apokalipsy…
Autor w bardzo staranny sposób buduje w czytelniku napięcie. Akcja, już od pierwszych stron, jest pełna dynamiki i gwałtowności. Wszystko to sprawia, że lekturę czyta się bez chwili znużenia i z ogromną fascynacją. Rzadko zdarza mi się z takim zainteresowaniem śledzić losy bohaterów, a tutaj nie mogłam oderwać wręcz wzroku od książki. Poza tym lekki i bardzo przystępny język sprawił, że czytanie książki było czystą przyjemnością. Oceniam więc lekturę bardzo wysoko i zachęcam do jej przeczytania, na pewno warto.
Moja ocena 10/10

Wydawnictwo Hachette, 2013

Brak komentarzy: