czwartek, 21 marca 2013

"Maximum Ride. Eksperyment anioł" - recenzja książki



„Maximum Ride” to seria książek z gatunku fantasy autorstwa Jamesa Pattersona. Pomysł autor zaczerpnął po części ze swoich wcześniejszych książek takich jak „When the Wind Blows” oraz „The Lake House”. „Maximum Ride” jest obecnie uważana za światowy bestseller. Pierwsza książka z czterotomowej serii nosi tytuł „Eksperyment anioł”. Opowiada o przygodach szóstki latających dzieci. Posiadają skrzydła gdyż we wczesnym dzieciństwie wszczepiono im w Instytucie, zwanym Szkołą, ptasie DNA. Od tego czasu wciąż poddawano ich wyczerpującym i nieludzkim testom. W końcu koszmar dzieci mutantów kończy się. Ze Szkoły wykrada je Jed. Dzieci zamieszkują z nim oraz jego synem Arim w domku, w górach. Ta idylla trwa dwa lata, kolejne dwa lata dzieci mieszkają tam same gdyż Jed znika zabierając syna. Mutanty zdążyły przyswoić w tym czasie umiejętności niezbędne do samodzielnego przetrwania, dlatego bez dorosłych radzą sobie całkiem nieźle. W końcu jednak Szkoła przypomina o sobie wysyłając po jedną z dziewczynek swoich likwidatorów. Resztę skazano na śmierć. Dzieci jednak wychodzą cało z opresji i postanawiają bezzwłocznie odbić Angelę z rąk oprawców. Pomimo wielu niesprzyjających przeciwności udaje im się wedrzeć do Instytutu. Oprócz Angeli znaleźli tam spory plik dokumentów. Czego dotyczyły i gdzie doprowadziły bohaterów? Czy dzieci znalazły dom i upragniony spokój? O tym wszystkim przeczytacie sięgając po książkę.
Lektura zadziałała na mnie jak magnez. Wiele ciekawych przygód, niezliczone zwroty akcji i różnorodność z jaką zetknęli się bohaterowie sprawiło, że książkę czytało się naprawdę przyjemnie. Dzieci zaskakiwały na każdym kroku umiejętnościami, zaradnością i determinacją. Mogły liczyć na siebie bez względu na wszystko. Styl oraz kompozycja książki są dla mnie bardzo zrozumiałe. Troszkę zaskoczyła mnie ogromna liczba rozdziałów. Treść była dzięki temu niewiarygodnie przystępna i klarowna, mimo to nie często spotyka się tego typu rozwiązania, a szkoda. 
Moja ocena 8/10

Wydawnictwo Hachette, 2013

Brak komentarzy: