niedziela, 25 czerwca 2017

"Rok na wsi" Magdalena Kozieł-Nowak


Każde dziecko z zainteresowaniem patrzy na otaczający je świat. Bez względu na to gdzie mieszkamy, na wsi czy w mieście, o każdej porze roku wygląda on inaczej. Nasze otoczenie zmienia się nie tylko wraz ze zmieniającymi się porami roku, ale różnice te można zaobserwować już z miesiąca na miesiąc. Widać to szczególnie na wsi co obrazuje fantastyczna książka stworzona przez polską ilustratorkę Magdalenę Kozieł-Nowak pt. "Rok na wsi".

Nie od dziś wiadomo, że na wsi panuje znacznie większa cisza i spokój niż w mieście. Ale również tutaj sporo się dzieje i to o każdej porze roku. Sięgając po tę niezwykłą lekturę dzieci odwiedzą więc gospodarstwo agroturystyczne Basi i Piotrka Listków aby przekonać się o tym osobiście. Będziemy podglądać jego mieszkańców w codziennej pracy zarówno na polu jak i wokół domu. A tej na wsi zawsze jest sporo podobnie jak i okazji do zabawy. Nasi bohaterowie w styczniu np. dla zabawy urządzają kulig a ponadto wyjątkowo doglądają zwierząt gospodarskich aby tym niczego nie brakowało w mroźne dni. W lutym wciąż jest zimno więc trzeba zadbać o zapasy opału. W marcu w gospodarstwie zaczynają się wiosenne porządki, naprawianie płotu, malowanie zabudowań i drzew owocowych. W kwietniu można już zakładać ogródek warzywny, rozpoczynają się wysiewy a w sadzie zakwitają drzewa owocowe. Maj przyciąga na wieś turystów a w gospodarstwie pojawiają się młode zwierzęta. Czerwiec to okres sianokosów i zbiorów truskawek. Lipiec to z kolei okres żniw. Sierpień przynosi bardziej deszczową aurę i jest to czas zbiorów owoców i warzyw. Wrzesień to przede wszystkim wykopki. Październik z kolei obfituje w grzyby, trzeba też pomyśleć o przygotowaniu ziemi pod przyszłoroczne zasiewy. W listopadzie dni stają się zimniejsze i krótsze, trzeba przygotować się na nadejście zimy, zadbać o to aby zwierzęta nie marzły, zgrabić liście. Grudzień przynosi gospodarzom śnieg, trzeba odśnieżyć podwórko i drogi, wyciąć choinkę i dokarmiać głodne ptaki... Oczywiście pracy w gospodarstwie jest znacznie więcej. Wymieniłam tu bowiem zaledwie kilka jej przykładów. W pracy tej pomagają często dzieci, które poza obowiązkami mają też mnóstwo okazji do zabaw i psot, dlatego nigdy nie narzekają na nudę...

Książka wydana jest w dużym formacie a na jej grubych kartonowych kartach znaleźć można najróżniejsze informacje związane z życiem na wsi. Wszystko to jednak opowiedziane jest za sprawą bardzo szczegółowych, kolorowych i wesołych ilustracji. Na tych wielobarwnych obrazach w naprawdę fantastyczny sposób pokazano wieś i jej niezwykłych mieszkańców. Ilustracje są co prawda bardzo zatłoczone, ale gdyby były uboższe o niektóre scenki odbiorcy książki wiele by na tym stracili. Na całość patrzy się więc bardzo przyjemnie a pomysł zaprezentowania wsi z podziałem na poszczególne miesiące był naprawdę strzałem w dziesiątkę. Każda rozkładówka bowiem prezentuje dokładnie jeden miesiąc. Sięgając po lekturę możemy obserwować co dzieje się na wsi przez okrągły rok, miesiąc po miesiącu. Co ciekawe podglądamy ludzi i zwierzęta zawsze z tego samego miejsca rozpoczynając od mroźnego stycznia a kończąc na równie mroźnym i białym grudniu...

Dzięki lekturze dzieci przyjrzą się dokładniej życiu na wsi. Uświadomią sobie, że w ciągu roku zmienia się ona nieustannie a prace o każdej porze roku także są inne. Autorka skupia uwagę najmłodszych  przede wszystkim na tym co dzieje się na podwórku wokół domu, na zwierzętach, ogródku, sadzie i pokazuje czym zajmują się dorośli a czym dzieci. Na początku książki  natomiast przedstawiła nam jej bohaterów opowiadając o nich w kilku słowach. Na końcu zaś zaproponowała zabawę w zbieranie plonów.

Polecam publikację każdemu dziecku. Jest kopalnią wiedzy, którą maluchy zdobywają  w bardzo przystępny i przyjemny sposób. Jestem pewna, że ucieszy ona każdego malucha i będzie okazją do wielu rozmów i zabaw ;)




Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Oprawa: twarda
Format: 230 x 310 mm
Liczba stron: 28
Rok wydania: 2017
Cena z okładki: 44,90 zł
Platon24: 28,29 zł



wtorek, 20 czerwca 2017

"Disney. Księżniczka. Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków. Złota księga"



Każdy dziś zna studio Disney'a i jego fantastyczne produkcje filmów animowanych. Od wielu lat przyciągają one przed telewizory i ekrany kin rzesze dzieci. Przykuwają wzrok, rozbudzają wyobraźnię a ich mistrzowska oprawa nie ma sobie równych. Któż także nie zna historii Śnieżki, królewny, którą macocha z zazdrości skazała na śmierć. Ta niemiecka baśń ludowa została po raz pierwszy opublikowana w zbiorze baśni w 1812 roku przez braci Grimm. Pokochały ją dzieci na całym świecie, dlatego po dziś dzień na rynku pojawiają się najróżniejsze jej wydania. Niewątpliwie najpopularniejsza jest Śnieżka wykreowana właśnie przez wytwórnię Disney'a. Dzieci mogły ją oglądać w TV już w 1937 roku. Dziś z przyjemnością wraz ze swoimi maluchami powracam do tej wyjątkowej baśni, a wszystko to za sprawą przepięknej książki pt. "Disney. Księżniczka. Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków. Złota księga".

Królewna Śnieżka uciekając przed Złą Królową znajduje schronienie w małej chatce gdzieś w środku lasu. Domek ten jak się okazuje należy do siedmiu krasnoludków, którzy zauroczeni urodą i dobrym sercem dziewczyny ochoczo zgadzają się aby zamieszkała ona wraz z nimi. Niestety Zła Królowa dowiaduje się, że Śnieżka żyje i planuje okrutną zemstę...

W baśniach takich jak ta zawarte jest właściwie wszystko. Poruszono tu różnorodne tematy i wartości takie jak miłość, przyjaźń, nadzieja, marzenia ale i te trudne jak śmierć, zazdrość czy nienawiść. Lektura jest więc bardzo wartościowa, pełna uniwersalnych zasad moralnych i prawideł, którymi kierować powinien się każdy z nas. Co równie ważne napisana jest bardzo ciepłym, prostym językiem, trafia więc także do serc tych najmłodszych kilkuletnich dzieci i otwiera przed nimi drzwi do wspaniałego świata wyobraźni.

Piękne adaptacje Disneya zasłynęły już na całym świecie. Myślę, że prezentowana dziś przeze mnie publikacja jest wspaniałym prezentem dla ich małych miłośników. Pomijając już sam fakt, że jest wyjątkowo solidna, bo to trzeba przyznać wydawcy, ma też niesamowitą szatę graficzną pełną pięknych kolorowych ilustracji, dokładnie takich jakie dzieci znają z ekranów TV. Tworzą one w czytelniku fantastyczny klimat, są bardzo specyficzne i po prostu jedyne w swym rodzaju.

Książkę polecam wszystkim dzieciom. Taki prezent na pewno ucieszy każdego malucha, w końcu mamy do czynienia z klasyką literatury dziecięcej w mistrzowskim wręcz wydaniu ;)




Wydawnictwo: Egmont
Oprawa: twarda wypełniona gąbką
Format: 212 x 292 mm
Liczba stron: 96
Rok wydania: 2017
Cena: 34,99 zł 23,44 zł



poniedziałek, 19 czerwca 2017

"Czereśnie zawsze muszą być dwie" Magdalena Witkiewicz


Wakacje to idealna okazja aby sięgnąć po dobrą książkę. Lubię historie, które rozgrzewają czytelnika, naładowane są mnóstwem pozytywnej energii i owiane przy okazji tajemnicą, dlatego skusiłam się na rynkową nowość, powieść popularnej polskiej pisarki Magdaleny Witkiewicz pt. "Czereśnie zawsze muszą być dwie". Do lektury zachęciła mnie po części świetna okładka książki, która przyciągnęła moją uwagę, ale w dużej mierze właśnie jej autorka. Uwielbiam bowiem jej książki i byłam pewna, że i tym razem nie zawiodę się na niej, co zresztą szybko się potwierdziło.

Powieść przenosi czytelnika do Gdańska gdzie mieszka młoda Zosia. Dziewczyna w wyniku zbiegu okoliczności zaczyna opiekować się starszą panią. Kobiety mimo dużej różnicy wieku bardzo się ze sobą zaprzyjaźniają. Stefania jest dla młodej Zosi przyjaciółką i powierniczką. Lata lecą i niestety pewnego dnia Stefania umiera. To wydarzenie ogromnie wstrząsnęło Zosią. Jak się okazuje starsza pani przekazała jej cały swój majątek. W jego skład wchodzi nie tylko mieszkanie w Gdańsku ale również piękna stara willa w Rudzie Pabianickiej. Kobieta wraz z ukochanym jedzie obejrzeć dom. Marek jest jej pierwszą miłością, ufa mu i wiąże plany na przyszłość. Niestety jak się okazuje mężczyzna jest wyrachowany i porzuca Zosię. Dziewczyna jest w ciąży ale o tym nie mówi już Markowi. Wyjeżdża sama do Rudy Pabianickiej i tam próbuje na nowo ułożyć sobie życie. Nie ma jeszcze w głowie planu, nie wie gdzie chce mieszkać, jak żyć. To miejsce okazuje się dla niej magiczne. Tu poznaje Szymona, który jest z nią w najtrudniejszych chwilach. Tu jest pan Andrzej, który pomaga jej zrozumieć dlaczego willa, którą przepisała jej Stefania była dla starszej pani taka ważna...

Książka jest bardzo emocjonująca. Wiele razy się przy niej uśmiechnęłam ale i wiele razy była okazją do wzruszeń. To oczywiście zasługa w szczególności sympatycznej Zosi, która przeżywa na kartach książki swoją pierwszą miłość, pierwsze rozczarowania, podejmuje pierwsze dorosłe decyzje, usamodzielnia się a przynajmniej bardzo pragnie być niezależną i samodzielną kobietą. Ma to szczęście, że kiedyś w szkolnych latach poznała Stefanię, zawsze mogła liczyć na jej wsparcie, a gdy ta odchodzi poznaje Szymona, pana Andrzeja i w końcu odnajduje swoje miejsce na ziemi, dom w którym chce spędzić resztę życia, miejsce niezwykłe i magiczne pod każdym względem.

Perypetie głównej bohaterki to nie tylko jej życiowe zawirowania. Nie tylko jej koleje losu czytelnik odkrywa czytając książkę. Zosia poprzez Stefanię zostaje niejako wplątana w burzliwą przeszłość starszej kobiety. Niestety Stefania do śmierci nie zdradziła Zosi swojej historii, dlatego ta powoli sama zaczyna ją odkrywać. Dowiaduje się, że pan Andrzej był kobiecie bardzo bliski i to dzięki niemu odkrywa kolejne strzępy jej przeszłości, poznaje smutną historię Stefanii, jej niespełnionej miłości, zbrodni, która wpłynęła na życie wielu ludzi. Konsekwencje dawnych czynów nadal w jakiś sposób wpływają na życie kolejnych ludzi.

Autorka w swojej powieści zawarła bardzo mądry i zarazem tak oczywisty przekaz uświadamiając czytelnikowi, że każdy z nas potrzebuje miłości. To ona daje nam siłę, nadzieję, to dzięki niej rozkwitamy, spełniamy marzenia, jesteśmy szczęśliwi... 

"Drzewo czereśni potrzebuje innego drzewa, aby rosnąć i dawać owoce.
Tak jak człowiek, gdy kocha - rozkwita."


Publikacja napisana jest lekkim, porywającym czytelnika językiem. Okraszona natomiast humorem, wiarą w marzenia, które urzeczywistniają się na oczach czytelnika, szczyptą miłości i siłą przyjaźni oraz mnóstwem optymizmu i pozytywnej energii. Nie brakuje w niej oczywiście dla równowagi też tych czarnych charakterów, niepowodzeń i rozterek ale finał jest jak najbardziej optymistyczny i szczęśliwy. Historia jest nieprzewidywalna, emocje dawkowane a całość utrzymana w fantastycznym klimacie przez co nie sposób oderwać się od lektury. Jeżeli potrzebujecie więc przeczytać jakąś wzruszającą, prostą historię o zwyczajnych ludziach i miejscu, które samo w sobie ma jakąś dziwną energię, które widziało już wiele szczęścia, miłości a jednocześnie łez i niepowodzeń, koniecznie sięgnijcie po tę właśnie książkę.



Wydawnictwo: Filia
Oprawa: miękka
Format: 134 x 195 mm
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 450
Cena: 25,46 zł


sobota, 17 czerwca 2017

"Świnka Peppa. Rodzinne wyścigi. Ruchome obrazki"


Przygody Świnki Peppy przyciągają moją córkę zarówno przed ekran TV jak i do książeczek jej poświęconym. Przeglądając w księgarni książki dla dzieci możemy przebierać w różnorodnych wydaniach poświęconych perypetiom sympatycznej świnki. Są więc książeczki z jedną bądź kilkoma bajkami w środku, książeczki w komplecie z płytą DVD, są książeczki dźwiękowe i różnorodne aktywizujące, a teraz nawet z ruchomymi obrazkami. Ta ostatnia pozycja właśnie niedawno wzbogaciła naszą kolekcję i oczywiście jak wszystkie inne o Śwince Peppie jest przez nas regularnie czytana ;)

"Świnka Peppa. Rodzinne wyścigi. Ruchome obrazki" to cieniutka lekturka, na kartach której dzieci przeczytają króciutką aczkolwiek ciekawą opowieść o przygodach małej świnki. Tym razem Peppa wraz z rodziną wybrała się na rowerową przejażdżkę. Okazało się nawet, że potrafi bardzo szybko jeździć, ale tylko z górki. Gdy natomiast świnka spotkała przyjaciół wszyscy razem postanowili urządzić wielki wyścig rowerowy. Jak myślicie, kto w nim wygrał?

Historyjka jest prosta i krótka, kilkuminutowa. Jej treść jest natomiast bardzo zrozumiała i ciekawa dla przedszkolaków, a przy okazji nietrudno dopatrzyć się w niej naturalności i przyziemności. Już niebawem wakacje i na pewno będzie wiele okazji do tego aby pojeździć rowerem a kto wie, może nawet wziąć udział w prawdziwym wyścigu... Peppa podsuwa więc dzieciom fajne pomysły zabaw oraz pokazuje jak wielką frajdą jest wspólne spędzanie czasu, wycieczka rowerowa a nawet rowerowe wyścigi, jak wiele przy tym śmiechu i zabawy.

Książeczka jest mała więc można zabrać ją wszędzie ze sobą i przeczytać zawsze gdy będziemy mieli na to ochotę. Do sięgnięcia po lekturę zachęcają też duże kolorowe ilustracje, które niczym nie odbiegają od tych z ekranów TV, a urocze wydanie przyciągnie do lektury wszystkie dzieci. Jeśli chodzi natomiast o ruchome obrazki to najmłodsi znajdą takowy na okładce, stworzony w technice 3D. Ów obrazek przedstawia poruszające się świnki i jest dla dzieci atrakcyjnym dodatkiem do opowieści.

Myślę, że tego typu książeczki są fajnym pomysłem na oderwanie dzieci od ekranów TV, sposobem na ciekawą zabawę z ich ulubionymi bajkowymi bohaterami oraz okazją do rozwijania wyobraźni i to niekoniecznie w domu. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko zachęcić do sięgnięcia po ten właśnie tytuł. Na pewno taka lektura ucieszy najmłodszych, a już na pewno wywoła wielki uśmiech na twarzach wszystkich małych sympatyków Świnki Peppy ;)



Wydawnictwo: Media Service Zawada
Oprawa: miękka
Format: 205 x 205 mm
Liczba stron: 16
Rok wydania: 2017
Cena z okładki: 9,99 zł
Księgarnia Tania książka: 7,49 zł


piątek, 16 czerwca 2017

"Nowe przygody Kubusia Puchatka" K. Saunders, B. Sibley, J. Willis, P. Bright


Kubuś Puchatek to miś, którego przedstawiać nie trzeba. Jego perypetie towarzyszą dzieciom bowiem już od dziewięćdziesięciu lat kiedy to wydano pierwszą książkę poświęconą sympatycznemu choć obdarzonemu małym rozumkiem misiowi. Kubuś Puchatek zdążył więc zgromadzić wokół siebie spore grono miłośników. My również uwielbiamy tego sympatycznego misia i dlatego z radością, gotowi na stawienie czoła przygodzie zasiedliśmy do najnowszej książki stanowiącej oficjalną kontynuację opowiadań A.A. Milne'a pt. "Nowe przygody Kubusia Puchatka". Książka ta jest zbiorem czterech opowiadań, których autorami są czołowi współcześni brytyjscy pisarze: Paul Bright, Brian Sibley, Jeanne Willis oraz Kate Saunders.

Książka nie jest dość gruba za to na jej kartach najmłodsi znajdą naprawdę fantastyczne historyjki obrazujące najróżniejsze przygody mieszkańców Stumilowego Lasu. W końcu oprócz Kubusia Puchatka mieszkają w nim również jego przyjaciele Tygrysek, Prosiaczek, Królik, Mama Kangurzyca ze swym Maleństwem, Kłapouchy, Pan Sowa i oczywiście chłopiec Krzyś. Wraz z bohaterami mali czytelnicy odwiedzą Stumilowy Las o każdej z czerech pór roku. Jesienią będą zastanawiać się nad tym jak wyglądają smoki i czy któryś przypadkiem nie pojawi się w ich okolicy, bo tego na pewno by nie chcieli. Przy okazji Kłapouchy dokona wielkiego, jak się wszystkim wydaje, znaleziska... Zima zaskoczy wszystkich mieszkańców swoim nagłym przybyciem. Poza śniegiem w Lesie pojawi się jeszcze ktoś. Przybysz okaże się bardzo nieśmiałym, ale przy okazji bardzo dobrze wychowany Pingwinem, którego Kubuś będzie próbował trochę ośmielić... Wiosną z kolei Kłapouchemu będzie wydawało się, że w Stumilowym Lesie pojawił się jeszcze jeden osiołek, który podobnie jak on ma ochotę na oset... Na koniec zaś, w gorące lato, Kubuś Puchatek będzie poszukiwał Przyprawy Nilu co z kolei okaże się początkiem nowej niezapomnianej przygody...

Historyjki zawarte w zbiorku nie są długie, ich przeczytanie zajmuje kilkanaście minut. Ich treść jest natomiast ciepła i łagodna, nie pozbawiona przy tym humoru. Akcja opowiadań toczy się z kolei równie spokojnie i powoli. Całość jest jak najbardziej zrozumiała i ciekawa dla dzieci, które ucieszą także kolorowe i goszczące na każdej rozkładówce ilustracje. Przy takiej lekturze na pewno nie można się nudzić. W końcu w Stumilowym Lesie czeka cała masa przygód i niezwykli bohaterowie, którym nie brakuje zwariowanych pomysłów i wyjątkowo wybujałej wyobraźni. Tam nawet zwykły dzień może okazać się niezwykły i przynieść fantastyczne przygody. Na szczęście przyjaciele mają siebie a ich perypetie zawsze dobrze się kończą.

Historyjki stworzone przez czterech różnych pisarzy doskonale wpasowały się w klimat tych oryginalnych opowieści pisanych przez samego twórcę Misia Puchatka co jest też zasługą świetnego przekładu. Miś pozostał w nich niezmieniony, może niezbyt mądry ale jakże sympatyczny i uroczy. Podobnie jest z pozostałymi mieszkańcami Stumilowego Lasu. Każdy z nich zachował swoje charakterystyczne cechy i to ogromnie cieszy. Książkę przeczytaliśmy więc z wielką przyjemnością i na pewno powrócimy do niej jeszcze wiele razy. Gorąco zachęcam do lektury ;)



Wydawnictwo: Znak emotikon
Oprawa: twarda
Format: 144 x 205 mm
Liczba stron: 136
Rok wydania: 2017
Cena: 34,90 zł 24,43 zł