poniedziałek, 14 stycznia 2019

"Mały Konstruktor- Fred & Stinky"


Dziś pokażę Wam zestaw, który jak przypuszczam zainteresuje wszystkie dzieci lubiące wszelakie zabawy konstrukcyjne. A że w części województw rozpoczęły się ferie na pewno rozglądacie się za ciekawym zajęciem dla swoich pociech. Moją propozycją jest "Mały Konstruktor". Jest to seria zabawek do samodzielnego montażu podobnie jak "Mały Konstruktor Junior" o którym opowiadałam niedawno, z tym wyjątkiem, że tym razem zabawka adresowana jest do starszych dzieci 8+. My skusiliśmy się na zestaw pt. "Mały Konstruktor - Fred & Stinky".

W pudełku znaleźliśmy bardzo wiele, bo aż 476 różnych elementów. Są wśród nich przede wszystkim metalowe płytki (zielone i czarne) różnej wielkości i z różną ilością otworów na śrubki, śrubki z gwintami, nakrętki na śrubki, podkładki, łączniki, koła, opony, kilka elementów wykonanych z tworzyw sztucznych oraz klucze imbus i płaski do skręcenia całego modelu. Producent zaoferował tym samym starszakom bardzo ciekawy i oryginalny projekt do samodzielnej realizacji zachęcając przy tym również i ich rodziców do wspólnej zabawy i montażu wraz z dzieckiem. Dysponując tym konkretnym zestawem i kierując się ściśle instrukcją zbudujemy dwa modele. Po pierwsze fantastyczny traktor, a po drugie rozrzutnik do obornika. Co ciekawe ten konkretny zestaw łączy dwa zupełnie oddzielne zestawy. Zarówno traktor jak i rozrzutnik można bowiem kupić także oddzielnie. Co jeszcze ciekawsze do traktora można dokupić też inne maszyny rolnicze jak prasę do siana, zgrabiarkę do siana, opryskiwacz, pług obrotowy, talerzówkę. Oczywiście można też poeksperymentować, spróbować wymyślić coś samemu, zmienić ułożenie poszczególnych elementów, uruchomić wodze fantazji i wykazać kreatywnością. Wszystkie opcje dozwolone i jak najbardziej pożądane.

Modele po złożeniu prezentują się rewelacyjnie i przypominają kształtem prawdziwe maszyny rolnicze - traktor i rozrzutnik. Dla fanów tego typu motoryzacji są więc prawdziwą gratką. Konstrukcje każdej maszyny po skręceniu są stabilne i nie ma mowy o tym aby coś się rozpadło w trakcie zabawy. A zapewniam Was, że zabawa takimi samodzielnie złożonymi modelami jest naprawdę przyjemna i właściwie nie ma końca. Koła kręcą się jak w prawdziwych pojazdach i wszystko jest ogólnie dobrze spasowane. My budowaliśmy te modele w teamie dwuosobowym i zajęło nam to jeden dzień, choć oczywiście nie składaliśmy od świtu do zmroku. Ale trzeba było poświęcić kilka godzin na montaż, a że niektóre elementy są naprawdę maleńkie palce odmawiały posłuszeństwa ;) Tym razem nasza najstarsza pociecha (10 lat) skręcała głównie z tatą. Instrukcja okazała się bardzo czytelna, prosta w interpretacji i konkretna. Ilustracje są w niej duże i dzięki podziałowi na kolejne etapy pracy skręcanie modelu bez komplikacji posuwało się do przodu.

Elementy całego zestawu są naprawdę maleńkie jak wcześniej wspomniałam. Dla starszych dzieci takie rozwiązanie jest niewątpliwie bardzo atrakcyjne. Trzeba bowiem przy skręcaniu modelu wykazać się wyjątkową precyzją, koncentracją i zręcznością. Nie można zapomnieć też o żadnym elemencie, bo nawet najmniejsza pomyłka mogłaby zniweczyć długie godziny naszej pracy. Efekt końcowy jednak daje ogromną satysfakcję i wart jest poświęcenia czasu. Po złożeniu bowiem traktorem oraz rozrzutnikiem mogą bawić się i duzi i mali gdyż model jest trwały i wytrzymały. Nie ma mowy żeby coś w trakcie zabawy się połamało czy w jakikolwiek inny sposób popsuło. Można więc bawić się bez końca oraz skręcać i rozkręcać. Jak wspomniałam wcześniej w zestawie są metalowe klucze, którymi powinniśmy skręcać nasz model. Każdy mały majsterkowicz ma więc okazję aby poćwiczyć przykręcanie, odkręcanie i w ogóle poczuć się jakby pracował w prawdziwym warsztacie. Widok zadowolonej minki dziecka jest bezcenny.

Zestaw "Mały Konstruktor - Fred & Stinky" otrzymał nagrodę zabawki roku 2016 przyznawanej przez portal Zabawkowicz. Jestem pewna, że każdy mały (i nie tylko mały) majsterkowicz będzie takim zestawem oczarowany. Jego samodzielna budowa daje dziecku wielką satysfakcję, a efekt końcowy naprawdę imponuje, no i co równie ważne po złożeniu można się nim normalnie bawić. Sama zabawa jest też nietuzinkowa i zadowoli wszystkie dzieci, również te które uważają, że wyrosły już z tradycyjnych klocków. Szczerze polecam taki zestaw na prezent. Jest niedrogi, polskiej produkcji i gwarantuje długie godziny kreatywnej zabawy. Ma też to do siebie, że nie można mu się oprzeć i gdy nawet nasza pociecha uzna, że potrafi złożyć go sama nie będziemy mogli powstrzymać się od tego aby jej choć odrobinę w tym nie pomóc. Gorąco polecam ;)




 Wydawca: Alexander
Cena: 68,50 zł

https://sklep.alexander.com.pl/

niedziela, 13 stycznia 2019

"Mały Konstruktor Junior. Dźwig 3 w 1"


"Mały Konstruktor Junior" to seria zabawek do samodzielnego montażu dla dzieci 4+. W nasze ręce trafił niedawno kolejny model do samodzielnego montażu. Poprzednio było wiele zabawy, która właściwie nadal trwa, gdyż tymi zabawkami można bawić się nie tylko składając, ale również gdy już są złożone. Można też eksperymentować i przebudowywać je wedle uznania. Tym razem stanęliśmy przed wyzwaniem złożenia zestawu o nazwie "Mały Konstruktor Junior. Dźwig 3w1" wydawnictwa Alexander. Jesteście ciekawi jak nam poszło?

W pudełku znaleźliśmy bardzo wiele, bo aż 102 różne elementy. Są wśród nich drewniane, niemalowane i gładkie deseczki z różną ilością otworów na śrubki, śrubki z gwintami w kilku różnych kolorach i rozmiarach, nakrętki na śrubki, łączniki, koła, opony oraz klucze połączone ze śrubokrętami do skręcenia całego modelu. Wydawca oferuje dzieciom bardzo ciekawy i oryginalny projekt do samodzielnego montażu. Dzieci co ciekawe dysponując tym jednym zestawem mogą zbudować co najmniej trzy różne modele, gdyż tyle zaprezentowano w instrukcjach dołączonych do zestawu. Oczywiście można też poeksperymentować, spróbować wymyślić coś samemu, uruchomić wyobraźnię i wykazać się kreatywnością. Wszystkie opcje dozwolone i jak najbardziej pożądane ;)

My postanowiliśmy rozpocząć zabawę z klockami od skręcenia modelu z okładki czyli dźwigu (inne modele to opatrzony nr 1940 - 3 pojazd przypominający fadromę oraz 1940 - 2 helikopter). Model po złożeniu okazał się stabilny, nic się nie rozpada, chyba że którąś śrubkę przykręcimy za słabo, ale to zawsze można poprawić ;) Koła kręcą się jak w każdym aucie i wszystko jest ogólnie dobrze spasowane. Dźwig budowaliśmy w teamie dwuosobowym zajęło nam to w naprawdę luźnym tempie niecałą godzinkę. Córka większość rzeczy skręciła sama. Jedynym  problemem jaki napotkała było połączenie dwóch oddzielnie zbudowanych części w jedną całość. Ten element na instrukcji był nie do końca jasny. Poza tym montaż przebiegał bardzo sprawnie i zaskakująco szybko zobaczyliśmy efekt końcowy naszej pracy. Instrukcja budowy rozrysowana w książeczce okazała się konkretna, czytelna i prosta. Ilustracje są w niej duże i dzięki podziałowi na kolejne etapy pracy skręcanie modelu bardzo szybko posuwa się do przodu.

Elementy całego zestawu są duże. Duży jest też gotowy model. Dla młodszych dzieci to niewątpliwie bardzo ważne i bardzo ułatwia im skręcanie oraz późniejsza zabawę. Dźwig po złożeniu jest trwały i wytrzymały. Nie ma mowy żeby coś w trakcie zabawy się połamało czy w jakikolwiek inny sposób popsuło. Można więc bawić się bez końca, skręcać i rozkręcać. Jak wspomniałam wcześniej w zestawie są dwa klucze, którymi powinniśmy skręcać nasz model. Można też robić to ręcznie bez ich użycia, ale wiadomo, że dla dzieci takie klucze to wielka atrakcja więc u nas były w ciągłym użyciu.

Zestaw "Mały Konstruktor Junior. Dźwig" otrzymał nagrodę zabawki roku 2018 przyznawanej przez portal Zabawkowicz. Moim zdaniem bardzo słusznie. Jestem pewna, że każdy mały majsterkowicz będzie takim zestawem oczarowany. Jego samodzielna budowa daje dziecku wielką satysfakcje, a efekt końcowy naprawdę imponuje. Sama zabawa jest też nietuzinkowa i przyjemna. Szczerze polecam taki zestaw na prezent. Jest niedrogi, polskiej produkcji i gwarantuje długie godziny kreatywnej zabawy w którą chętnie włączy się cała rodzina. Czegóż chcieć więcej ;)


Wydawca Alexander
Cena: 51 zł


https://sklep.alexander.com.pl/

czwartek, 3 stycznia 2019

"Opowieści Dziwnej Treści"


Lubicie słuchać czy może wolicie wymyślać różne historie? A może szukacie gry w którą można zagrać dla samej przyjemności grania, spędzenia przyjemnie czasu z bliskimi i w której właściwie nikt nie musi wygrać? Mam dziś dla Was wyjątkową propozycję gry, która jak żadna inna uruchamia wyobraźnię i w dodatku usłyszycie przy niej niejedną niezwykłą opowieść. Gra ta nosi tytuł "Opowieści Dziwnej Treści", a jej wydawcą jest popularne wydawnictwo Alexander, wydające gry polskiej produkcji w naprawdę konkurencyjnych cenach.

W niedużym kartonowym pudełku znajdziemy następujące elementy:
1 niedużą planszę do gry
24 dwustronne karty
9 ogromnych kości do gry
Krótką instrukcję gry

Celem gry jest stworzenie najfajniejszej opowieści na podstawie obrazków wskazanych na kostkach. Aby więc rozpocząć na środku stołu kładziemy planszę. Od razu dodam, że nie jest to tradycyjna plansza po której będą przesuwać się pionki w trakcie gry. W tej grze nie ma pionków. Plansza służy za coś w rodzaju podkładki. To na niej wszyscy gracze kolejno rzucają kostkami. Ważne jest aby każdy gracz miał do niej równy dostęp i aby każdy widział co pokazują kostki wyrzucone przez współgraczy. Kolejnym elementem gry są karty. I znów muszę dodać, że nie są to tradycyjne, najczęściej prostokątne karty. Karty w tej grze są małe, kwadratowe i przypominają kafelki gdyż wykonane są z grubej tektury. Na każdej karcie po obu stronach znajdują się trzy hasła, które są bazą do tworzenia historii. Hasła te są najczęściej tytułami popularnych filmów, książek, seriali bądź bajek. Ostatnim elementem gry są kostki. I ponownie warto zaznaczyć, że to nie są zwyczajne małe kostki, których zazwyczaj kilka zmieści się w dłoni. Te kości są naprawdę duże i aby rzucić wszystkimi jednocześnie trzeba schwycić je w obie ręce, a i tak dzieciom się to nie udaje więc muszą rzucać po kilka razy. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z tak dużymi kośćmi do gry, ale zdecydowanie są fantastyczne. Na każdej ich ściance znajduje się inny obrazek nadrukowany wyraźnie czarnym tuszem na białym tle. To właśnie na ich podstawie gracz opowiada swoją historię...

Gdy więc przygotujemy wszystkie elementy gry pierwszy gracz może rozpocząć rozgrywkę od wyciągnięcia karty ze stosu. Czyta sobie wtedy wszystkie dostępne na niej hasła, a na głos odczytuje to, do którego będzie tworzył swoją opowieść. Dalej rzuca wszystkimi dziewięcioma kostkami i na podstawie wyrzuconych na nich obrazków opowiada historię tak aby uwzględnić w niej każdy z nich. Gdy skończy do gry przystępuje następny gracz. Na koniec wszyscy gracze mogą wybrać jako zwycięzcę tego, który według nich ułożył najciekawszą, najzabawniejszą bądź najbardziej niesamowitą opowieść. Wszystko zależy od tego jaki cel postawimy sobie na początku gry. Możemy też bawić się ot tak, nie wybierając zwycięscy, możemy grać zespołowo, zmniejszać ilość kostek w grze, możemy opowiadać jedną historię kontynuowaną przez kolejnych graczy... Pomysłów na tę gre jest wiele. Alternatywne wersje również znaleźć można w instrukcji.

Gra w naszym domu została bardzo ciepło przyjęta szczególnie przez moją córkę, która wręcz uwielbia wymyślać najróżniejsze historyjki. Często nawet wieczorami opowiadamy sobie bajki na zmianę, jedną ja jej, jedną ona mi ;) Ta gra jest więc dla niej naprawdę fantastycznym prezentem. Gdy brakuje więc czasu na to aby zagrać w dzień siadamy wieczorem i bawimy się wymyślając jakieś opowieści zamiast np. któryś raz z kolei czytać tę samą bajkę, bo i tak nieraz u nas bywa.

Gra jest bardzo fajnie pomyślana. My nigdy się z podobną nie zetknęliśmy, więc dla nas jest oryginalna, bardzo atrakcyjna i daje graczom ogromne pole do popisu. Skłania do myślenia, rozwija wyobraźnię, bawi i za każdym razem jej przebieg jest inny, niepowtarzalny. Gra została wydana w wersji zwanej Gold Edition i to od razu rzuca się  w oczy. Jej elementy począwszy od pudełka poprzez planszę, karty, kości a nawet wypraskę w której je umieszczamy są trwałe i prezentują się bardzo estetycznie, wręcz śmiało można powiedzieć, że luksusowo. Na pewno jest to jedna z tych gier do których będziemy regularnie powracać. Polecam ;)


Wydawca: Alexander
Wiek graczy: 10+
Ilość graczy: 2+
Cena: 45 zł

https://sklep.alexander.com.pl/